Rewolucja kolejowa na Dolnym Śląsku nabiera rozpędu

Region przejął już od państwa wszystkie zaplanowane linie kolejowe. To 22 trasy liczące ponad 300 km. Przywraca też na nich ruch pociągów. Na tory wjeżdżają nowoczesne składy.

Publikacja: 18.09.2023 09:00

Materiał powstał we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego

Dolny Śląsk konsekwentnie realizuje strategię zmniejszania wykluczenia komunikacyjnego mieszkańców regionu. Celem tego niespotykanego w skali kraju projektu jest udostępnienie mieszkańcom możliwości korzystania z transportu kolejowego wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, m.in. w codziennych przejazdach do pracy czy szkoły. Lepsza dostępność siatki połączeń z pewnością zachęci także gości do zwiedzania Dolnego Śląska właśnie koleją. A to może przełożyć się na wzrost liczby osób odwiedzających ciekawe miejsca, muzea i zabytki, z których słynie region, a także na wzrost liczby gości korzystających z usług gastronomicznych czy noclegowych. To z kolei może napędzać rozwój Dolnego Śląska, zwiększając wpływy z turystyki, będącej istotnym elementem gospodarki regionu.

Dolny Śląsk inwestuje także w nowoczesne składy, w Legnicy powstała również hala serwisowa dla regionalnych pociągów. Tam, gdzie jeszcze nie ma regionalnych tras, Dolny Śląsk organizuje zastępczą komunikację autobusową, w której honorowane są bilety regionalnej kolei.

– Sukces przywróconych i uruchomionych już linii pokazuje, że mieszkańcy regionu chętnie poruszają się po nim pociągami, jeśli mają taką możliwość. Tabor Kolei Dolnośląskich jest nowoczesny, wygodny i ekologiczny. Pociągami KD podróżuje się komfortowo i szybko – nie stoją one w korkach, więc czas przejazdu jest znacznie krótszy niż w przypadku samochodu – mówi Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego. – Nasz cel to eliminacja wykluczenia transportowego na Dolnym Śląsku. I cel ten konsekwentnie realizujemy, przywracając do użytku kolejne linie kolejowe – podkreśla.

Komplet tras

W ubiegłym tygodniu samorząd województwa dolnośląskiego przejął w zarząd linie kolejowe Kłodzko–Lądek-Zdrój–Stronie Śląskie oraz Jelenia Góra–Lwówek Śląski.

Obie trasy są istotne z punktu widzenia codziennego funkcjonowania wielu tysięcy Dolnoślązaków. Połączenia kolejowe przywrócą możliwość codziennych dojazdów do pracy, szkoły, a także wpłyną pozytywnie na rozwój ruchu turystycznego w tych miejscach.

– Na przestrzeni ostatnich lat, kiedy rozmawialiśmy z mieszkańcami i samorządowcami z Kotliny Kłodzkiej, temat kolei znajdował się na pierwszym miejscu. Dziś podpisujemy dokumenty, dzięki którym rozpocznie się proces odbudowy tej linii. Kolejowa rewolucja na Dolnym Śląsku trwa i nie mamy zamiaru się zatrzymywać – mówił podczas uroczystości Grzegorz Macko, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.

rp.pl

Jak podkreślają władze regionu, przejęte w czwartek trasy to ostatnie dwa odcinki z pakietu 22 linii na całym Dolnym Śląsku, które samorząd województwa zaplanował przejąć w tej kadencji. To łącznie ponad 300 km tras. W ramach całego projektu po wielu latach przerwy uruchomiono połączenia m.in. do Bielawy czy Chocianowa.

Potwierdzeniem słuszności tych działań jest dynamiczny wzrost zainteresowania pasażerów przejazdami kolejowymi oferowanymi przez regionalnego przewoźnika, Koleje Dolnośląskie (KD). Obchodzące w tym roku 15-lecie istnienia KD wiosną przewiozły 100-milionowego pasażera.

Z kolei w lipcu po raz pierwszy w historii KD przejechały 1 mln km. Skalę tego wyniku uzmysławia to, że jeszcze tylko jeden przewoźnik w Polsce przejeżdża miesięcznie ponad 1 mln km (to Koleje Mazowieckie, ale warto zauważyć, że działają one m.in. w ponad 3-milionowej aglomeracji warszawskiej).

Nowe połączenia...

Już niedługo planowane jest uruchomienie kolejnych, wyczekiwanych i niezwykle atrakcyjnych turystycznie linii kolejowych: z Gryfowa Śląskiego do Mirska i dalej do uzdrowiskowego Świeradowa-Zdroju, a także z Jeleniej Góry przez Mysłakowice do położonego u stóp Śnieżki Karpacza. Pociągi Kolei Dolnośląskich obsługują również trasy przywracane przez spółkę PKP PLK. Komfortowe pojazdy regionalnego przewodnika jeżdżą m.in. na liniach do Lubina, Świdnicy (przez Sobótkę) czy Jedliny-Zdroju.

– Dolnoślązacy coraz częściej wybierają podróże pociągiem. To nie tylko bardziej ekologiczna i zrównoważona forma transportu, ale także duży komfort i bezpieczeństwo – podkreśla Tymoteusz Myrda, członek zarządu województwa dolnośląskiego. – Dolny Śląsk stawia na kolej i jako samorząd województwa dolnośląskiego chcemy umożliwić mieszkańcom skorzystanie z komunikacji zbiorowej, co pozwoli im wyrównać szanse z bogatszymi częściami regionu. Przywróciliśmy już kolej między innymi do: Lubina, Bielawy, Sobótki czy Chocianowa. Już niebawem pociągi wrócą także do Karpacza i Świeradowa-Zdroju – wymienia.

Pierwszą przejętą przez region od PKP linią była trasa z Dzierżoniowa do Bielawy. Nastąpiło to w 2018 r., a już niespełna rok później została zrewitalizowana. Potem kolej – często po kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu latach przerwy – wróciła m.in. do Lubina, Bielawy, przez Sobótkę do Świdnicy czy Chocianowa.

...i nowe pociągi

Wraz z uruchomieniem każdej nowej linii kolejowej rośnie zapotrzebowanie na pociągi, tabor Kolei Dolnośląskich potrzebuje więc nieustannej rozbudowy. Dlatego regionalny przewoźnik inwestuje w nowoczesne i ekologiczne pojazdy.

Pierwsze dwa pociągi typu Elf 2 produkcji PESA Bydgoszcz pojawiły się na Dolnym Śląsku w sierpniu ubiegłego roku. Łącznie do 2024 r. na regionalne trasy ma wyjechać 25 tych składów.

Pięcioczłonowe pojazdy liczą ponad 90 m długości. Każdy ma aż 250 miejsc siedzących, a łącznie może zabrać nawet 540 osób. Pociągi mają też liczne udogodnienia dla podróżnych: klimatyzację, dostęp do wi-fi, a także defibrylator AED. Podróżni mogą skorzystać z miejsca na przewóz roweru czy dodatkowego bagażu, wyznaczono też miejsca dla osób z niepełnosprawnościami.

Samorząd województwa zamówił łącznie 25 elektrycznych pojazdów za 726 mln zł. W efekcie KD staną się posiadaczem największej floty tego typu pociągów w Polsce.

Regionalny przewoźnik inwestuje także w Impulsy II. To pierwsze polskie pociągi hybrydowe – z napędem elektrycznym i spalinowym. Ich atutem jest to, że mogą obsługiwać niezelektryfikowane linie kolejowe w regionie. Pierwszy z Impuls II trafił na Dolny Śląsk we wrześniu 2021 r. A dziś po regionie jeździ już komplet sześciu zamówionych przez KD składów.

Dolny Śląsk jest jednym z pierwszych w kraju, które zdecydowały się na zakup tego typu pociągów. Kosztowały one łącznie niemal 170 mln zł. Każdy może zabrać na pokład co najmniej 315 pasażerów. Niskopodłogowe składy dostosowane są do potrzeb osób z ograniczoną możliwością poruszania się, dysponują ogólnodostępnym wi-fi, są wyposażone w nowoczesny system informacji pasażerskiej, mają także kosze do segregacji odpadów. W sumie w ostatnich latach kupionych zostało 31 elektrycznych i hybrydowych pociągów za łączną kwotę prawie 900 mln zł. Dzięki tym zakupom Koleje Dolnośląskie już niedługo będą mogły się pochwalić jedną z najnowocześniejszych flot w Polsce. W jej składzie aż 65 proc. będą stanowiły ekologiczne pojazdy elektryczne.

W związku z intensywną rozbudową floty pojawiła się także potrzeba stworzenia miejsca pozwalającego na serwisowanie składów Kolei Dolnośląskich. Dlatego region zainwestował także w nowoczesną halę serwisową dla KD. Została ona właśnie otwarta – działa od 25 sierpnia w Legnicy.

Obiekt ma ponad 6,5 tys. mkw. powierzchni. Znajduje się w nim wyposażenie pozwalające na kompleksową obsługę serwisową regionalnych składów. Dzięki tej inwestycji możliwe będzie obniżenie kosztów utrzymania pociągów i jeszcze bardziej efektywne wykorzystanie taboru.

Regionalne inwestycje kolejowe, zarówno w rewitalizację tras, jak i w nowe pociągi, są realizowane przy wsparciu środków unijnych.

Inwestycje mające na celu przywracanie połączeń kolejowych trwają w całym regionie, jednak na ich realizację potrzeba oczywiście czasu. Dlatego wychodząc naprzeciw potrzebom i oczekiwaniom mieszkańców, Dolny Śląsk zaproponował niestandardowe rozwiązanie. Otóż mieszkańcy różnych miejsce w regionie już teraz lub wkrótce będą mogli podróżować po Dolnym Śląsku z biletem kolejowym w ręce… autobusami. Samorząd województwa we współpracy z lokalnymi samorządami uruchamia bowiem – do czasu zakończenia rewitalizacji danej linii – Kolejową Komunikację Autobusową (KKA).

Pierwsze takie pojazdy pojawiły się 4 września 2022 r. na trasie z Kłodzka do Stronia Śląskiego i Lądka-Zdroju. Do końca lipca tego roku skorzystało z nich ponad 73 tys. pasażerów. To pokazuje, jak trafne było to rozwiązanie. Na początku tego miesiąca na kolejową mapę wróciły także Góra i Syców (przez Oleśnicę). Można tam więc już dojechać z każdego miejsca w kraju na jednym bilecie kolejowym. Na części tras, gdzie obecnie jeszcze nie dojeżdża pociąg, kursują właśnie autobusy KKA pod szyldem Kolei Dolnośląskich. Są to połączenia stałe i codzienne, działające także w święta.

Warto również przypomnieć, że od grudnia pociągi Kolei Dolnośląskich będą obsługiwały więcej połączeń na Trasie Nadodrzańskiej z Wrocławia do Głogowa. W efekcie mieszkańcy m.in. Brzegu Dolnego, Wołowa czy Ścinawy dojadą do pracy lub szkoły szybko i w komfortowych warunkach.

Materiał powstał we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego

Transport
Nie ma zgody na plany poszerzenia dolnośląskiego odcinka autostrady A4
Transport
Kolej wyda 5 mld zł na zwiększenie liczby pociągów i skrócenie czasów podróży na Śląsku
Transport
Kuszenie wyborców wizją bezpłatnej komunikacji miejskiej. Czy to zadziała?
Materiał partnera
Dolny Śląsk inwestuje w kolejne nowe pociągi
Transport
Jaka będzie przyszłość kolei aglomeracyjnej w Małopolsce