- Zaproponowana metoda w obecnych realiach prawnych jest prosta w obsłudze, nie obciąża nadmiernie kieszeni mieszkańców i daje możliwość finansowania systemu – tłumaczy Aleksandra Grzelak ze stołecznego ratusza.

W przyjętej w czwartek uchwale określono pięć stawek opłat za wywóz odpadów uzależnionych od powierzchni mieszkania. I tak do 30 mkw. – 52 złotych, do 40 mkw. – 77 złotych, do 60 mkw. – 88 złotych, do 80 mkw. – 94 zł i powyżej 80 mkw. – 99 złotych.

Warszawiacy mieszkający w domu jednorodzinnym zapłacą ryczałtową stawkę w wysokości 107 złotych. Właściciele kompostujący bioodpady zapłacą 9 złotych mniej.

Za domek letniskowy lub inną nieruchomość wykorzystywaną na cele rekreacyjno-wypoczynkowe warszawiacy zapłacą zryczałtowaną stawkę w wysokości 181,90 zł za rok.

Czytaj więcej

We wrześniu tego roku Polacy płacili za odbiór odpadów komunalnych o 164 proc. więcej niż w 2015 r.
Usługi komunalne: Jakie reformy potrzebne, by zatrzymać drożyznę

To będzie druga zmiana w sposobie naliczania opłat za śmieci w Warszawie. Od kwietnia br. była ona liczona na podstawie średniego zużycia wody z sześciu ostatnich miesięcy. Stawka to 12,73 złotego za metr sześcienny wody. Zasady dotyczą zarówno domów jednorodzinnych, budynków wielorodzinnych i lokali niezamieszkałych w zabudowie mieszanej.

Dlaczego władze miasta zdecydowały się zmienić sposób naliczania opłat za śmieci? - Metoda „wodna” została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uwzględnił skargi i stwierdził nieważność uchwał, choć wyrok jest  nieprawomocny – mówi Aleksandra Grzelak.

Dodaje, że  w międzyczasie, we wrześniu weszły w życie przepisy nowelizujące m.in. ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. A one zobowiązują wszystkie gminy w Polsce, które wybrały metodę ustalania opłat za odpady na podstawie ilości zużytej wody, do przyjęcia nowych uchwał, bo obecne zachowują ważność do 31 grudnia.

- Dodatkowo ta nowelizacja rozszerzyła wachlarz różnicowania wysokości opłaty dla metody od gospodarstwa domowego. I taką właśnie przyjęła w czwartek Rada Warszawy – mówi urzędniczka.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Czytaj więcej

Już ponad 40 proc. śmieci zbieranych jest selektywnie, w czym pomogła śmieciowa rewolucja
Duży postęp w segregacji śmieci. Ale recykling wciąż kuleje

Zdaniem stołecznego ratusza zaproponowana metoda uzależniona od wielkości mieszkania, w obecnych realiach prawnych jest prosta w obsłudze, nie obciąża nadmiernie kieszeni mieszkańców i daje możliwość finansowania systemu.

- Na ten moment system się bilansuje, ale trzeba poczekać do końca roku. W przypadku roku 2022, będzie można to ocenić pod koniec I połowy roku – przyznaje Aleksandra Grzelak.

Stołeczny ratusz przyznaje, że zmiana sposobu naliczania opłat może spowodować, że skorzystają na tym rodziny wielodzietne.

Już teraz pojawiają się głosy oburzenia części mieszkańców. - Jestem osobą samotną i mieszkam w 120-metrowym mieszkaniu własnościowym. Według nowej stawki mam płacić powyżej 99 zł za śmieci, których produkuję mało, a bio wywożę do siebie na działkę. Śmieci wyrzucam raz na tydzień, a znajoma mieszkająca z czteroosobową rodziną na 40 mkw. będzie płaciła dużo mniej. Gdzie tu jest sens i logika? Śmieci powinny być liczone od liczby zamieszkujących osób, a nie od powierzchni mieszkania – uważa jedna z mieszkanek stolicy.

Aleksandra Grzelak przyznaje, że istnieje obawa, że mogą wzrosnąć koszty dla osób samotnie gospodarujących, w szczególności zamieszkujących lokale o dużej powierzchni. - Dlatego planowane jest wznowienie wsparcia dla tej grupy mieszkańców. Szczegóły będą znane w drugiej połowie grudnia – zapowiada urzędniczka.

Ratusz zaproponował, by od 2023 roku śmieci podrożały o sześć złotych, a w 2024 – o kolejne siedem. - Stawki proponowane na kolejne lata (2023-2024) biorą pod uwagę wzrost ilości odpadów, a tym samym wzrost kosztów systemu. Należy zaznaczyć, że to wyłącznie prognoza. Koszt funkcjonowania systemu będzie na bieżąco monitorowany w 2022 roku – mówi Aleksandra Grzelak.

Czwartkowa uchwała zostanie opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego. Jeśli nie zakwestionuje jej wojewoda, wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2022 roku.