Prezydent Nowej Soli: Utrzymujemy w mieście proinwestycyjny kurs

O sytuacji finansowej miasta, rewitalizacji i inwestycjach opowiada nam Jacek Milewski, prezydent Nowej Soli.

Publikacja: 15.01.2023 23:09

Prezydent Nowej Soli: Utrzymujemy w mieście proinwestycyjny kurs

Foto: mat. pras.

Nowa Sól ma budżet na ten rok.  Wynika z niego, że dochody miasta sięgną 216,5 mln zł, a wydatki -  blisko 253 mln. Ten deficyt będzie wyższy niż w ub. roku?

Jacek Milewski: Planowany deficyt jest porównywalny z planowanym w ubiegłym roku.

Gdzie będą cięcia? Gdzie miasto szuka oszczędności?

Oszczędności co roku są podobne. Nie zaplanowaliśmy w tym budżecie żadnych oszczędności ekstra jak wyłączanie oświetlenia, czy ograniczania funkcjonowania budynków, zamykania pływalni czy tym podobne. Na dziś w kosztach bieżących, bo o tym rozmawiamy, utrzymanie roczne jest na normalnym, funkcjonującym poziome uwzględniając obecne realia.

Ale przecież  od grudnia weszły w życie przepisy ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej dotyczące obowiązku zmniejszenia całkowitego zużycia prądu o 10 proc. przez jednostki sektora publicznego. 

Dlatego wydaliśmy zarządzenie, które nakłada na kierowników jednostek miejskich obowiązek monitorowania zużycia energii elektrycznej. Chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz. Oszczędność energii ma dotyczyć grudnia w porównaniu ze średnim zużyciem prądu w latach 2018 – 2019. Czy ktoś jest sobie w stanie wyobrazić oszczędność prądu w grudniu, najbardziej energochłonnym miesiącu w roku? Nawet jeśli mamy oszczędzić do średniej z jakiegokolwiek roku, to w założeniu jest to nierealne. Tego po prostu się nie da zrobić.

Ale rząd założył, że się da.

Mówię o życiu. Oczywiście dokładamy wszelkich starań, aby maksymalnie tę energię oszczędzać, ale czy to będzie 10 proc., czy 4,5 proc. to nie jestem w stanie odpowiedzieć. Niebawem będą dane z grudnia i będzie wiadomo, jak to wygląda. W naszym urzędzie stosujemy maksymalną optymalizację zużywanej energii elektrycznej. Dotyczy to zarówno pracowników, jak i personelu sprzątającego.

Ale to zapewne są grosze w porównaniu z całościowymi opłatami za energię elektryczną jakie ponosi miasto.

Dokładnie tak. Dla nas podstawowym źródłem kosztów jest oświetlenie uliczne, jednak nie planujemy wyłączać lamp, czy ograniczać młodzieży dostępu do pływalni czy hal sportowych. Zrezygnowaliśmy natomiast z większości iluminacji świetlnych na Boże Narodzenie oszczędzając w ten sposób ok. 50 tys. złotych.

A mieszkańców Nowej Soli w tym roku czekają podwyżki lokalnych opłat plus podatków, oczywiście poza podatkiem od nieruchomości, który wzrasta wszędzie?

Uchwały podatkowe w Nowej Soli zostały podjęte. Ten podatek wzrasta o wskaźnik inflacji czyli o 17 proc. Co prawda, od roku toczy się dyskusja w sprawie ceny wody i ścieków. Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej złożył taki wniosek w maju ub. roku i do dziś nie został pozytywnie zaopiniowany. Tak więc ceny wody i ścieków nadal są na tym samym poziomie.

Ale na szczęście lub nie, nad cenami wody w Polsce czuwa Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie.

To czuwanie nie powinno być oderwane od ekonomii. Jeśli więc po raz kolejny wzrasta płaca minimalna, rosną ceny energii to przedsiębiorstwa powinny uwzględniać ten wzrost w swoich kalkulacjach.

Dokładnie tak. Na inwestycje w tym roku miasto chce wydać ok. 63 mln zł. To niemal jedna trzecia dochodu. I chyba najwięcej, bo ponad 7,7 mln zł miasto wyłoży na kontynuację budowy hali sportowej. Czy wczasach kryzysu takie inwestycje pana zdaniem są potrzebne miastu?

Utrzymujemy w mieście proinwestycyjny kurs. Inwestycje dzielimy na trzy grupy: Te, które są kontynuowane, a których nie możemy zatrzymać, bo są w trakcie realizacji.

Przykładem jest nasza hala sportowa. Podpisaliśmy umowę na jej budowę w roku 2021, inwestycja była realizowana w 2022r, a dziś to już jest ostatni etap budowy i rozliczenie finansowe. Więc tej inwestycji zatrzymać już się nie da. Gdybyśmy nie wystartowali z budową hali w 2021 roku, której koszt budowy wyniósł ponad 30 mln zł, to dziś ta kwota sięgnęłaby 50-60 mln zł. I na pewno byśmy tego nie zrobili, bo nie byłoby nas na to stać.

Druga grupa inwestycji, to takie, na które dostaliśmy dofinansowanie, lub mamy poskładane wnioski i liczymy, że takie dofinansowanie dostaniemy. W tej grupie mamy przebudowę 12 ulic, na którą mieszkańcy już od 40 lat czekają. Z programu inwestycji strategicznych dostaliśmy 14 mln zł dofinansowania do zadania wartego 18 mln zł i nie możemy z takiej inwestycji zrezygnować.

A trzecia grupa inwestycji, to te nowe, bez zewnętrznego dofinansowania. Ich realizację warunkujemy tym, czy realizacja dochodów miasta będzie przebiegać w sposób planowy. Jeśli jednak dochody będą odbiegać od zaplanowanych, niestety z części tych inwestycji będziemy musieli zrezygnować.

Wśród inwestycji kontynuowanych jest dalsza rewitalizacja terenu pofabrycznych dawnej Fabryki Nici „Odra”, który sławę zyskała dzięki byłej premier Szydło jako przykład „Polski w Ruinie”. Ma na to pójść ok. 3,3 mln zł. Kiedy ten cały teren będzie dostępny dla mieszkańców?

To jedna z tych sztandarowych inwestycji miasta, która ma być kontynuowana obok hali sportowej, a ostatnia to budowa drogi w naszej strefie przemysłowej.

A co się zmieni na terenie dawnej fabryki nici?

Ten teren jest otwarty dla mieszkańców, ale w 95 proc. budynki należą do osób prywatnych. Jako miasto zainwestowaliśmy tylko w media czyli wodę, kanalizację, oświetlenie oraz drogi. Została również odtworzona dawna wieża ciśnień, w której swoje miejsce znajdą instytucje społeczno-kulturalne. Ważnym elementem tego miejsca będzie wystawa poświęcona historii zakładu. Swoją filię będzie miał tu także nowosolski park naukowo-technologiczny.

Na terenie dawnego zakładu jest ok. 80. podmiotów gospodarczych. Ideą rewitalizacji dawnej fabryki nici Odra było stworzenie impulsu, aby to miejsce znów zaczęło żyć. To były pierwsze jaskółki, które mają spowodować, że prywatne podmioty przyśpieszą rewitalizację swoich obiektów.

Kilka dni temu minęło trzy lata od pana prezydentury w nowej Soli. Czego mimo zapowiedzi, nie udało się panu - zrobić?

Realizujemy zakładany plan, choć nie ukrywam, że pewne rzeczy przesuwają się w czasie, choćby te ulice, które będą powstawać z Programu Inwestycji Strategicznych. Te inwestycje miały już ruszyć w ub. roku, ale dwa przetargi się nie udały. Liczymy, że uda się za trzecim razem. Natomiast trzeba powiedzieć, że to co zostało zaplanowane kilka- kilkanaście lat temu jest sukcesywnie realizowane.

A jak wygląda teraz rzeka Odra, po tym zatruciu w ub. roku? Wraca tam życie?

Na naszym powiatowym odcinku Odry ok. 33 km nie było ton śniętych ryb, a tylko 55 kg. To pokazuje skalę. Rozmawiając dziś głównie ze strażą rybacką, wędkarską i WOPR-em, otrzymuję informację, że obserwują powrót życia do rzeki.

Nowa Sól ma budżet na ten rok.  Wynika z niego, że dochody miasta sięgną 216,5 mln zł, a wydatki -  blisko 253 mln. Ten deficyt będzie wyższy niż w ub. roku?

Jacek Milewski: Planowany deficyt jest porównywalny z planowanym w ubiegłym roku.

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Okiem samorządowca
Marcin Krupa: Zrealizowaliśmy ponad 95 proc. „zielonych” obietnic z poprzedniej kampanii
Okiem samorządowca
Agata Wojda: Cieszę się, że obecny rząd rozmawia z samorządami
Okiem samorządowca
Piotr Grzymowicz: Powrót tramwajów do Olsztyna to bardzo znaczący sukces
Okiem samorządowca
Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy: Ten rząd traktuje samorządy po partnersku
Okiem samorządowca
Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni: To była najtrudniejsza kadencja