Kopalnia w Rybniku o krok bliżej. Miasto protestuje

Władze Rybnika sprzeciwiają się budowie na terenie miasta kolejnej kopalni
AdobeStock / Daniel Jędzura

Z jednej strony mamy plan zamknięcia polskich kopalń do 2049 roku, z drugiej – plany budowy nowych zakładów.

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach (RDOŚ) wydał decyzję środowiskową dla wydobycia węgla ze złoża „Paruszowiec” w Rybniku. Decyzja jest krokiem w kierunku budowy nowej kopalni.

Zamiary inwestora, spółki Bapro z Dąbrowy Górniczej, obejmują wydobycie i przeróbkę węgla kamiennego ze złoża „Paruszowiec” (to jednocześnie część nazwy jednej z dzielnic Rybnika – Paruszowiec-Piaski). Złożą się na to zarówno roboty górnicze pod ziemią, jak i budowa obiektów na powierzchni. Miasto zapowiada odwołanie do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Jednoznaczne „nie”

„Nie stwierdzono przesłanek, które mogłyby skutkować odmową wydania decyzji środowiskowej. Planowane przedsięwzięcie nie stoi również w sprzeczności z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego” – zapisano w uzasadnieniu decyzji RDOŚ. Urząd podkreśla przy tym, że decyzje środowiskowe nie są ani pozytywne, ani negatywne. Określają jedynie, w jaki sposób przeprowadzić inwestycję, by była jak najmniej uciążliwa dla ludzi i środowiska.

CZYTAJ TAKŻE: Kłopotliwa inwestycja w kopalnię węgla

– Od dłuższego czasu miasto wraz z mieszkańcami jednoznacznie sprzeciwia się tej inwestycji. Na pewno od decyzji wydanej przez RDOŚ będziemy się odwoływać do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, nasze stanowisko w tej kwestii pozostaje niezmienne – informuje Agnieszka Skupień, rzeczniczka Urzędu Miejskiego w Rybniku.

Decyzja RDOŚ została wydana po ponad 4-letnim postępowaniu wszczętym na wniosek inwestora. Z dokumentacją mogli zapoznać się mieszkańcy Rybnika. Mogli też zgłosić uwagi.

„Decyzja to ważny, ale wstępny etap na drodze do realizacji inwestycji. Wydanie decyzji poprzedza starania inwestora o uzyskanie koncesji na wydobycie, nie jest również równoznaczne z pozwoleniem na budowę” – przypomina RDOŚ.

Szkody…

Plany budowy nowej kopalni wzbudziły zdecydowaną reakcję samorządu. W zeszłym roku jednogłośnie sprzeciwili się im rybniccy radni. Obawiają się negatywnych skutków środowiskowych i szkód górniczych.

„Narażenie mieszkańców Rybnika na negatywne skutki eksploatacji górniczej (…) stanowi okoliczności, na jakie rybnicki samorząd nie może wyrazić zgody. (…) Nieruchomości stracą znacznie na wartości, a spodziewane osiadania i odkształcenia terenu wpłyną negatywnie na eksploatację urządzeń infrastruktury technicznej takiej jak: drogi, kanalizacja sanitarna i deszczowa, wodociągi, sieć gazowa, elektryczna i telekomunikacyjna” – zapisano w uzasadnieniu uchwały.

CZYTAJ TAKŻE: Czeladź pokazuje, że śląskie kopalnie mają przyszłość

Nie bez znaczenia pozostaje stan miejscowego powietrza – Rybnik jest jednym z najbardziej zapylonych miast w Polsce. W 2018 roku średnioroczne stężenie rakotwórczego benzo(a)pirenu 13-krotnie przekroczyło tu dopuszczalny poziom.

… i zyski

Inwestor przekonuje, że miasto i mieszkańcy skorzystają.

– Planujemy, że docelowo nowa kopalnia będzie zatrudniać około 2,5 tys. osób. Warto wspomnieć, że każde miejsce pracy w zakładzie wydobywczym generuje około 3 miejsc pracy wokół kopalni. Dlatego przewidujemy, że nasza inwestycja może przynieść w Rybniku i otoczeniu nawet 10 tys. nowych miejsc pracy – zapowiedział Marek Budziński, prezes spółki Bapro.

– Rozumiemy emocje części mieszkańców Rybnika, które towarzyszą naszemu projektowi. Planując wydobycie założyliśmy rozwiązania, które pozwolą nam minimalizować wpływ na powierzchnię – zapewnił.

CZYTAJ TAKŻE: Gminy zwrócą kopalniom nawet 650 mln złotych

W odpowiedzi na uchwałę Rady Miasta inwestor wystosował list, w którym twierdzi, że „uchwała jedynie pozornie sprawia wrażenie, iż odnosi się do każdego, potencjalnego przedsięwzięcia mogącego polegać na eksploatacji złoża „Paruszowiec”. Oczywistym jest (…) że uchwała ma na celu dokonanie negatywnej oceny jednej, konkretnej inwestycji na terenie Rybnika, tj. planowanej przez naszą Spółkę inwestycji związanej z wydobyciem węgla kamiennego [w] rejonie Paruszowiec. Uchwała narusza tym samym bezpośrednio interes naszej Spółki”.

Wojciech Kiljańczyk, przewodniczący Rady Miasta Rybnika, odpisał: „Plany Spółki bezpośrednio naruszają interesy mieszkańców i miasta. W tym momencie mamy do czynienia z problemem oceny wagi tych interesów. Rada Miasta w takich sytuacjach będzie jednak kierować się zadaniem, jakie przed nią stoi – interes strony społecznej zawsze będzie pierwszy wobec innych, jakkolwiek zdefiniowanych interesów prywatnych”.

W którą stronę?

W kwietniu radni zmienili miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla części miasta, aby zablokować ewentualną budowę kopalni. Wzbudziło to zastrzeżenia wojewody śląskiego, który unieważnił uchwałę Rady. Wobec tego samorząd zdecydował o zaskarżeniu decyzji wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Termin rozprawy nie jest jeszcze znany.

Zdaniem rybnickich samorządowców decyzja środowiskowa dopuszczająca wydobycie z „Paruszowca” jest niezrozumiała w świetle deklaracji rządu o odchodzeniu od węgla, a także wobec przedstawionego we wrześniu harmonogramu zamykania większości śląskich kopalń do 2049 roku.

– Jak to możliwe, że z jednej strony podaje się kalendarium likwidacji takich zakładów i w tym samym czasie dąży się do otwarcia nowych? Trudno to w zasadzie komentować – podsumowuje Agnieszka Skupień.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

W poszukiwaniu pomorskiej codzienności

Aż trzy wystawy dotyczące historii Pomorza Zachodniego przygotowują wspólnie muzea 
w Szczecinie i Greisfwaldzie ...

Prezydent Olsztyna: Frustracja rośnie, są ludzkie dramaty

Brak wsparcia i sprawiedliwego podejścia do finansowania różnych przedsięwzięć będzie skutkował marginalizacją naszego regionu ...

Pomysł na rozwój ma minusy

Marszałkowie województw nie aprobują nowych rozwiązań podważających plany zagospodarowania przestrzennego.

#BezpiecznieJakWDomu. SUPer Pomorze Zachodnie

Czy wiecie, że na Pomorzu Zachodnim jest prawie tyle jezior jak na Mazurach?! Wszyscy ...

Kluby wpadły w kwarantanne

Podobnie jak wszystkie kluby i teatry, a już na pewno jak wszystkie kluboteatry, Klub ...