Materiał partnera BIG InfoMonitor

Łączna kwota zaległości wynosi 97,7 mln zł, z czego 46,3 mln zł stanowią zobowiązania pozakredytowe – m.in. mandaty za jazdę bez biletu, rachunki za telefon, internet, czynsze, a nawet alimenty. To szczególnie niepokojące, bo problem dotyczy osób, które dopiero uzyskały możliwość samodzielnego zaciągania zobowiązań. Wejście w dorosłość oznacza dla nich nie tylko pierwsze abonamenty, raty i pożyczki, ale także pierwsze błędy finansowe – również wobec rodziny i znajomych, którym młodzi nie zawsze oddają pieniądze w terminie. Dla tysięcy młodych ludzi nowe finansowe możliwości szybko okazały się pułapką.

– Maturzyści często postrzegają pełnoletność jako nieograniczoną wolność, zapominając, że idzie ona w parze z pełną odpowiedzialnością prawną i finansową. W naszej bazie widzimy, że blisko 80 proc. zadłużonych w tej grupie wiekowej ma zaległości do 5 tys. zł. Choć w świecie dorosłych finansów kwota ta może wydawać się niewielka, to dla osoby bez stałych dochodów, skupionej na egzaminach i wyborze dalszej ścieżki, jest to bariera niezwykle trudna do pokonania. To finansowy falstart, który może rzutować na kolejne lata – mówi dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Choć młodzi Polacy deklarują wysokie przywiązanie do zasad – 79 proc. osób w wieku 18-24 lat uznaje etykę za ważną lub bardzo ważną wartość, a 47 proc. uważa, że Polacy uczciwie podchodzą do spłacania swoich zobowiązań – ich codzienne decyzje często temu przeczą. To właśnie najmłodsi najczęściej przyznają się do zachowań podważających kulturę finansową. Aż 20 proc. badanych deklaruje, że jeździło komunikacją miejską bez ważnego biletu, 12 proc. dobrowolnie pracowało „na czarno”, mimo możliwości legalnego zatrudnienia, a 7 proc. świadomie nie oddało w terminie pożyczki zaciągniętej u znajomych lub rodziny. Co więcej, najwyższy odsetek osób przyznających się do świadomego nieterminowego opłacania zobowiązań pozakredytowych – np. rachunków za media – również dotyczy młodych. W tej grupie wynosi 13 proc.

– Dane pokazują, że problemem nie jest wyłącznie brak pieniędzy, ale przede wszystkim wiedza i odpowiednie podejście do finansów. Kultura finansowa to nie tylko znajomość rachunków czy oszczędzania, lecz także codzienne nawyki, odpowiedzialność i uczciwość w regulowaniu zobowiązań. Szczególnie niepokoi fakt, że młodzi często mają świadomość swoich działań, a mimo to podejmują ryzykowne lub nieetyczne decyzje. Z badania na temat kultury finansowej Polaków wynika, że niemal co piąty respondent wskazuje impulsywność i działanie pod wpływem emocji jako główną przyczynę problemów. To pokazuje, że zadłużenie młodych wynika nie tylko z niskich dochodów czy braku doświadczenia, ale także z trudności w przewidywaniu konsekwencji i budowaniu zdrowych nawyków finansowych na starcie dorosłego życia – tłumaczy Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Co ciekawe, mimo deklarowanych przez część młodych nieetycznych zachowań finansowych, negatywne doświadczenia w tej sferze wywołują u nich silne emocje. 39 proc. badanych w wieku 18-24 lata przyznaje, że odczuwa złość, a 38 proc. poczucie niesprawiedliwości. Na tle innych grup wiekowych to właśnie młodzi najczęściej wskazują także na stres (27 proc.) oraz spadek poczucia własnej wartości (12 proc.). To pokazuje, że problemy finansowe stają się dla nich nie tylko obciążeniem ekonomicznym, ale również psychicznym.

– Majowe egzaminy zakończą się odebraniem świadectw, ale dla ponad 31 tysięcy nastolatków prawdziwa „poprawka” będzie trwała znacznie dłużej. Egzamin dojrzałości to nie tylko test z matematyki czy rozprawka. To również umiejętność zarządzania własnym portfelem. Patrząc na nasze dane, widać wyraźnie, że przed tegorocznymi maturzystami jeszcze długa droga, by zrozumieć, że w dorosłym życiu każda próba obejścia systemu ma swoją cenę i ostatecznie i tak płaci się z własnej kieszeni – podkreśla Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Różnice w kulturze finansowej i podejściu do zarządzania pieniędzmi widać również w podziale na płeć. Finansowy egzamin dojrzałości znacznie gorzej wypada w przypadku młodych mężczyzn. W grupie niesolidnych dłużników do 20. roku życia jest ich aż 18 583, podczas gdy kobiet 12 697. Sugeruje to, że młodzi panowie częściej ulegają impulsywnym decyzjom lub konsumpcyjnej presji, m.in. związanej z posiadaniem najnowszych gadżetów, na które ich budżet nie jest jeszcze gotowy.

Zróżnicowanie widać również na mapie. Najwyższe przeterminowane zadłużenie odnotowuje Mazowsze, gdzie łączna kwota wynosi prawie 12 mln zł. Na podium jest również Śląskie i Dolnośląskie, odpowiednio 11,9 mln zł oraz 10,6 mln zł. Najmniejsze problemy z terminowym regulowaniem rachunków mają natomiast młode osoby z województwa świętokrzyskiego, gdzie łączna kwota zaległości wynosi 1,3 mln zł.

Wnioski płynące z danych pokazują, że pierwszy „egzamin z dorosłości” młodzi zdają nie tylko w szkołach, ale przede wszystkim w codziennych decyzjach finansowych – i to właśnie od poziomu ich kultury finansowej, a nie samego dostępu do pieniędzy, zależy, czy wejdą w dorosłość z poczuciem kontroli, czy z bagażem długów na lata.

Materiał partnera BIG InfoMonitor