Reklama

Po cichu i stopniowo — tak narasta finansowy ciężar

Wszystko zaczyna się naprawdę niewinnie. Kilkaset złotych? Żaden problem – „spłacę przy kolejnej wypłacie”.

Publikacja: 23.02.2026 00:00

Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor

Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor

Foto: mat. pras.

Tak zwykle myślimy. A jednak statystyki BIG InfoMonitor pokazują coś zupełnie innego: to właśnie te drobne kwoty najczęściej stają się początkiem większych kłopotów. Aż 70 proc. długów wpisanych do rejestru dłużników to zobowiązania nieprzekraczające 5 tys. zł – małe sumy, które potrafią urosnąć szybciej, niż się spodziewamy.

Spirala zadłużenia rzadko jest wynikiem świadomej decyzji. Najczęściej to efekt niefortunnego zbiegu okoliczności: nagłej choroby, przecenienia własnych możliwości albo zwykłego przeoczenia terminu płatności. Zwykle wygląda to podobnie – na początku bierzemy na siebie kilka drobnych zobowiązań, które wydają się zupełnie niegroźne. Tu raty za sprzęt, tam karta kredytowa, do tego szybka pożyczka „na chwilę”. I zanim się obejrzymy, robi się z tego suma, którą coraz trudniej udźwignąć. Kiedy do tego wszystkiego dołożymy codzienne wydatki – czynsz, opłaty za prąd, telefon czy internet – cała finansowa układanka staje się wyjątkowo krucha. Wystarczy jeden nagły wstrząs, taki jak utrata pracy czy nieplanowany wydatek, by cała konstrukcja zaczęła się sypać. Wtedy pojawia się trudny moment wyboru: które rachunki zapłacić od razu, a które odłożyć „na później”. Dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor jasno pokazują, jak powszechny staje się taki scenariusz.

Kiedy drobne długi stają się wielkim problemem

Energia, gaz, woda, śmieci – co miesiąc z portfela statystycznego Polaka znikają kwoty od kilkuset do kilku tysięcy złotych na same opłaty stałe. Choć poziom życia w Polsce rośnie, rachunki stają się coraz bardziej uciążliwe. Obecnie kłopoty z terminowym płaceniem za media, czynsz, telefon czy alimenty ma już 1,8 mln osób. To oznacza, że co 17. pełnoletni Polak zmaga się z zaległościami pozakredytowymi. Co ciekawe, to właśnie te „zwykłe” rachunki płacimy gorzej niż raty w bankach i dotyczy to każdej grupy wiekowej – od wchodzących w dorosłość 18-latków po seniorów.

Choć ogólna liczba niesolidnych dłużników powoli spada, to ci, którzy pozostają w rejestrach, toną w coraz większych kwotach. Średnie zadłużenie pozakredytowe na osobę rośnie z roku na rok. W listopadzie 2025 r. wyniosło już 24,2 tys. zł.

Największą grupę osób z problemami finansowymi stanowią ludzie w wieku 35–44 lat – jest ich aż 494 tys. – to tak, jakby cała populacja Gdańska nagle przestała płacić rachunki. Ta grupa zalega ze spłatą na łączną kwotę 11,8 mld zł. Tuż za nimi plasują się 45–54-latkowie, gdzie choć dłużników jest mniej (446 tys.), to wartość ich długu jest jeszcze wyższa i sięga niemal 15 mld zł. Statystycznie problem ma twarz mężczyzny – stanowią oni 65 proc. niesolidnych płatników, a ich zaległości (33,6 mld zł) są trzykrotnie wyższe niż w przypadku kobiet.

Reklama
Reklama

– Problem narastających niespłacanych długów dotyka osoby znajdujące się często w szczycie aktywności zawodowej i ponoszące najwyższe koszty utrzymania rodzin. Nie jest to już kwestia pojedynczych incydentalnych zaległości, lecz zjawisko koncentrujące się w określonej grupie wiekowej. Z tego powodu osoby te są bardziej niż inni narażone na stres oraz ryzyko wykluczenia finansowego – wskazuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Jak uchronić się przed spiralą zadłużenia?

Spokój finansowy zaczyna się od jednej, żelaznej zasady: mierz siły na zamiary. W dobie płatności odroczonych i kredytów „zero procent” łatwo ulec złudzeniu, że stać nas na wszystko. Zanim wrzucisz coś do koszyka, podpiszesz kolejną umowę lub klikniesz „kup teraz”, zastanów się, czy na pewno tego potrzebujesz albo czy możesz na zakup odłożyć potrzebną kwotę. Odsunięcie zakupu w czasie daje szansę na chłodną ocenę: czy to pilna potrzeba, czy tylko chwilowa zachcianka, która za miesiąc stanie się ciężarem.

Aby twój domowy budżet przestał być źródłem lęku, warto postawić na trzy filary bezpieczeństwa: skrupulatne monitorowanie kosztów, budowanie poduszki finansowej i strategię szybkiej reakcji. Spisuj wszystkie wydatki, postaraj się odkładać regularnie chociaż małe kwoty, a jeśli czujesz, że zaczynasz tracić grunt pod nogami – działaj.

BIG InfoMonitor jako partner kampanii „Stop spirali zadłużenia” stawia na budowanie świadomości finansowej, realne wsparcie i edukację finansową Polaków. Celem jest nie tylko nagłośnienie problemu narastającego zadłużenia, ale przede wszystkim dostarczanie konkretnych narzędzi i wiedzy, które pomogą konsumentom podejmować odpowiedzialne decyzje finansowe. Poprzez udział w inicjatywnie BIG InfoMonitor promuje postawy proaktywne i pomaga skutecznie chronić się przed wpadnięciem w spiralę długów.

Pamiętaj, że w walce z długami nie musisz być sam. Problemy finansowe to ogromne obciążenie dla psychiki, które często odbierają siły do działania i wykluczają społecznie. Jeśli czujesz, że pętla zaciska się zbyt mocno, skorzystaj z profesjonalnej pomocy. W ramach kampanii „Stop spirali zadłużenia” możesz otrzymać bezpłatne wsparcie psychologiczne oraz porady prawne pod numerem telefonu: 884 838 886.

Więcej na https://stopspiralizadluzenia.pl

Reklama
Reklama

Materiał przygotowany przez BIG INFOMONITOR

Materiał Promocyjny
W imieniu Kapituły i Jury Ogólnopolskiego Konkursu „Modernizacja Roku & Budowa XXI w.” ogłaszam Nowy Challenge:
Z regionów
Miasta na lodzie. Gołoledź wystawiła samorządy na ciężką próbę
Z regionów
Miasta oszczędzają energię. Trwały efekt kryzysu energetycznego
Z regionów
Sztorm doskonały w Krakowie. Czy dojdzie do odwołania prezydenta Miszalskiego?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama