Jakie decyzje już pan podejmuje i jaki jest pana plan na lata?
Zanim odpowiem, chciałbym wspomnieć o entuzjazmie i radości, jakie wybuchły na rzeszowskich ulicach. Z przyjemnością dziś chodzę po mieście, jestem dumny z tego, że mieszkańcy odnieśli tak ogromny sukces promocyjny dla Rzeszowa. To cudowne uczucie. Pierwszą decyzją, jaką podjąłem, jest wyprowadzenie części aut z centrum miasta, z takich miejsc, które można oddać na deptaki, na dodatkowe kawiarniane stoliki i na miejsca, w których można będzie przestrzeń do organizacji małych wydarzeń kulturalnych. Chcę, aby przestrzeń w śródmieściu była przychylniejsza spotkaniom, spędzaniu czasu i integrowaniu się. Ale w dalszej kolejności będą już decyzje poważniejsze, w tym powołanie architekta miejskiego.