Prezydent Gorzowa: Małe i duże miasta mogą sobie pomóc

Prezydent Gorzowa Wielkopolskiego, Jacek Wójcicki
Fot. D. Adamski

Ucz się i studiuj, gdzie chcesz. Ale mieszkaj i wychowuj dzieci u nas – apeluje Jacek Wójcicki, prezydent Gorzowa Wielkopolskiego.

Od połowy lipca w Gorzowie drożeje płatne parkowanie. Strefa też będzie większa. Z czego to wynika?

Opłaty za parkowanie nie zmieniły się w mieście od 18 lat, więc w tej sytuacji raczej rozmawiamy o rewaloryzacji. Przyczyn jest wiele, np. liczba aut zarejestrowanych w mieście przekroczyła już 120 tys. i zaraz zrówna się z liczbą mieszkańców.

Ale najważniejsze jest to, że zmiany te wynikają z przyjętej i uzgodnionej z radnymi strategii rozwoju miasta. I są dalekie od chęci zwiększenia wpływów. Polityka parkingowa jest częścią większego planu na komunikację w centrum i na sposób funkcjonowania transportu w całym mieście. Niskie opłaty parkingowe utrzymują nawyk zostawiania samochodów na długi czas, a my chcemy zmniejszyć zatłoczenie centrum miasta.

Chcemy też poprawić bezpieczeństwo i jakość powietrza, bo dziś 40 proc. zanieczyszczeń w centrum pochodzi ze spalin.

Uważa pan, że podwyżka skłoni mieszkańców do przesiadki do komunikacji miejskiej?

Tak, liczymy na to. Po to modernizujemy i rozbudowujemy komunikację miejską oraz stawiamy na ekologiczny transport: kupujemy nowoczesne tramwaje, autobusy wymieniamy na hybrydowe i elektryczne. Projektujemy też nową siatkę połączeń i organizację ruchu dla komunikacji publicznej.

W maju miasto podpisało umowę na zakup ośmiu autobusów elektrycznych, które dotrą do Gorzowa w przyszłym roku. Czy będą kolejne zakupy?

Będziemy sukcesywnie wymieniać tabor na nowy i ekologiczny. W kolejnych latach będziemy zamawiali następne. Chcemy też kupić osiem nowych, niskopodłogowych tramwajów. Staramy się o dofinansowanie zakupów.

CZYTAJ TAKŻE: Jest droga? Będzie ścieżka. Nowe podejście miast do rowerów

Od lipca mieszkańcy płacą też więcej za śmieci – 32 zł za osobę, zamiast 24 zł. Nie dało się uniknąć tej podwyżki?

Sprawę śmieci uzgodniło sześć gmin, skupionych w Związku Celowym Gmin, w tym także Gorzów. Zrobiono to po analizie, z której wynikało, że od pandemii w całym kraju lawinowo wzrosła liczba wytwarzanych śmieci. Np. jeśli tylko chodzi o śmieci „bio”, to w 2018 r. mieszkańcy wyrzucali ich około 190 ton, a w 2021 r. już 400 ton miesięcznie. Firmom odbierającym odpady w 2020 r. Związek Celowy płacił 2,8 mln zł, a w tym roku już 4 mln. Te liczby są odpowiedzią na pani pytanie.

Czy teraz system śmieciowy się zbilansuje, czy samorząd będzie nadal do niego dokładał?

Problem śmieci jest problemem ogólnopolskim. Polega na nadmiernej ich produkcji, słabym recyklingu i braku infrastruktury przetwarzania. Dopóki nie dokonamy przeskoku jakościowego, wszystkie gminy będą miały problemy. Dlatego w Gorzowie staramy się o wybudowanie nowoczesnej bioelektrowni, fabryki, która śmieci będzie zamieniała na tańsze ciepło i prąd. Budowa naszej bioelektrowni została wpisana do Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego.

Jak pandemia odbiła się na dochodach miasta?

Pandemia wpłynęła na wiele aspektów życia miasta, przełożyła się i na finanse. Wiele wydaliśmy na potrzeby bezpieczeństwa. Ale jednym z naszych priorytetów było, by nie rezygnować z ważnych inwestycji. I tak się stało.

Budujemy więc halę sportową, profesjonalny stadion lekkoatletyczny, nowoczesne centrum edukacji, nowe drogi. Na kryzys staramy się patrzeć nie jak na problem, ale jak na szansę rozwoju.

Ile Gorzów dostał z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych? Na co poszły te środki?

Dostaliśmy ponad 30 mln zł. To pozwoli na budowę centrum przesiadkowego, przebudowę infrastruktury tramwajowej, modernizację deptaku przy ulicy Hawelańskiej, przebudowę kilku ulic. Przeprowadzimy też termomodernizację dwóch szkół. Kupiliśmy także wspomniane autobusy i infrastrukturę ich ładowania.

CZYTAJ TAKŻE: Mimo pandemii gminy likwidują szkoły. Najwięcej na Wschodzie

Od kilku dni można składać wnioski o dofinansowanie z Rządowego Funduszu Polski Ład. Gorzów już je złożył?

Kończymy prace nad wnioskami. Nasze plany obejmują budowę obwodnicy, przebudowę dróg, budowę kanalizacji deszczowej, aż po modernizację budynku dawnego ratusza przy ulicy Obotryckiej, rozbudowę stadionu lekkoatletycznego czy budowę poradni psychologiczno-pedagogicznej i internatu przy centrum edukacji zawodowej.

Gorzów realizuje dużo inwestycji drogowych. A te społeczne?

Tu dzieje się bardzo wiele. Wprowadzamy projekt opieki wytchnieniowej, żeby pomóc rodzinom niepełnosprawnych. Realizujemy też projekt asystenta osobistego.

Dla niepełnosprawnych mieszkańców tworzymy też Centrum Opiekuńczo-Mieszkalne. Przeznaczyliśmy na ten cel działkę, mamy pieniądze na projekt.

Realizacja potrwa kilka lat, ale będzie to wielkie wsparcie w opiece i rehabilitacji. Realizujemy program leczenia niepłodności metodą in vitro dla mieszkańców Gorzowa. I mamy jeszcze wiele innych projektów społecznych.

Połowa tej kadencji za panem. Jakie są najważniejsze cele na jej drugą część?

Budujemy miasto dla pokoleń. A skoro tak, to chcemy dobrej służby zdrowia i dobrej ścieżki opiekuńczo-edukacyjnej. Zapewniliśmy wszystkim młodym gorzowianom miejsca w przedszkolach, teraz chcemy tego w żłobkach. Chcemy dobrej jakości szkół w pełnym przekroju kształcenia: przykładem jest budowa Centrum Edukacji Zawodowej i Biznesu.

CZYTAJ TAKŻE: Toczy się cicha, ale kosztowna, wojna z bezdomnością zwierząt

Będziemy wspierać nasze wyższe uczelnie, tak by wpływały one na rozwój miasta. Stosujemy system zachęt dla inwestorów, aby powstawały u nas dobrze płatne miejsca pracy. W ostatnich latach ten rozwój bardzo przyspieszył. Jest to skutek zarówno starań miasta, jak i władz specjalnej strefy ekonomicznej. Ale chcemy też zadbać o czas wolny dla mieszkańców.

Rozbudowujemy ofertę kulturalną oraz infrastrukturę rekreacyjną – parki, ścieżki, siłownie na powietrzu, sceny koncertowe. Wspieramy gastronomię, wprowadzając udogodnienia.

Gorzów, podobnie jak 75 proc. miast, wyludnia się. Ma pan jakiś pomysł, by zatrzymać młodych w mieście, przyciągać nowych mieszkańców?

To problem większości miast średniej wielkości. Debatują nad tym naukowcy i samorządowcy. Nasze pomysły na zatrzymanie tego trendu już częściowo wymieniłem.

Ale podsumujmy: dobra infrastruktura, dużo miejsc pracy, odpowiednie zaplecze socjalne, inwestycje w służbę zdrowia, wykształcenie, pracę, w wypoczynek. Nie odwracamy się od dużych metropolii. Zacieśniamy współpracę z Poznaniem i Szczecinem, wspólnie możemy sobie pomóc.

Rozumiemy chęć wyjazdu młodych mieszkańców po wykształcenie, ale tworząc infrastrukturę dobrego życia, liczymy na ich powrót. Chcemy też zachęcać do osiedlania się u nas. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że mamy propozycję: ucz się i studiuj, gdzie chcesz, ale mieszkaj i wychowuj dzieci w Gorzowie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Spółki komunalne desperacko bronią się przed epidemią: izolują pracowników

Poznańska spółka wodociągowa skoszarowała 50 pracowników. Inni dostawcy wody na razie nie zdecydowali się ...

W rękawiczkach za kierownicą. Jak urzędy chronią przed epidemią

W niektórych miastach mieszkańcom wchodzącym do urzędu dezynfekowane są ręce, a kierowcy komunikacji miejskiej ...

Prezydent Wrocławia: Duże miasto jest niczym transatlantyk

Trwa rywalizacja o inwestycje nowych firm, ale dzisiaj przede wszystkim gra toczy się o ...

Będą mierzyć jakość powietrza

Szkoła Podstawowa nr 11 bierze udział w międzynarodowym projekcie „Inteligentny Samorząd – Change the ...

Zbiorniki retencyjne – inwestycja MPWiK we Wrocławiu

W trosce o nas, w trosce o tych, co po nas

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu od lat stawia na zrównoważony rozwój. Żyjemy ...

Większy udział samorządów w programie Czyste Powietrze. Jakie jeszcze zmiany?

Program, który ma wspierać wymianę źródeł ciepła i termomodernizację domów jednorodzinnych, został zreformowany. Nowe ...