Jak z pani perspektywy działa system stref wyznaczonych w walce z koronawirusem? Ruda Śląska trafiła do czerwonej strefy, teraz wraca do żółtej.
Gdy jeszcze obowiązywały rygory strefy czerwonej, noszenie maseczek np. na terenach zielonych czy w parkach, gdzie nie ma tłumów, było to bardzo uciążliwe. Zwłaszcza w upały. Poza tym miasto działa jednak normalnie. Pewne niedogodności wynikają jedynie z ograniczenia liczby osób w kinach i siłowniach, które pierwotnie w ogóle miały być zamknięte, ale dzięki licznym interwencjom udało się tego uniknąć.