Zakaz sposobem na smród

Radni mają prawo ograniczyć w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego hodowlę, której towarzyszy nieznośny odór.

Publikacja: 26.04.2018 01:30

Funkcjonowanie farm hodowlanych nie powinno wiązać się z utrudnieniami dla okolicznych mieszkańców.

Funkcjonowanie farm hodowlanych nie powinno wiązać się z utrudnieniami dla okolicznych mieszkańców.

Foto: Rzeczpospolita/Sławomir Mielnik

Nikt nie chce mieszkać w pobliżu farmy kurzej, trzody chlewnej czy hodowli zwierząt futerkowych. Towarzyszy im przykry, duszący zapach oraz zanieczyszczenie gruntu. Ich budowa wywołuje więc protesty mieszkańców. Ich stanowisko zostały uwzględnione w projekcie planu zagospodarowania przestrzennego. Przewidywał on ograniczenie tego rodzaj hodowli oraz zakaz budowy nowych budynków inwentarskich.

Wówczas zaprotestowali właściciele hodowli. W swoich uwagach do projektu planu zarzucili, że gmina dąży do zniszczenia ich gospodarstwa rolnego. Zagrozili, że wystąpią o wysokie odszkodowanie (4 mln zł), jeżeli zostanie uchwalony niekorzystny dla nich plan.

Początkowo radni nie uwzględnili tej uwagi. Według nich wprowadzony zakaz rozbudowy obiektów oraz budowy nowych nie wpływa ujemnie na prowadzone gospodarstwo, ponieważ według ekspertyzy nadzoru budowlanego z 2008 r. istniejące zabudowania wystarczają na utrzymanie istniejącego stanu trzody chlewnej. Sytuacja jednak diametralnie się zmieniła na kolejnej sesji. Radni złagodzili swoje propozycje ograniczenia hodowli. Właściciele gospodarstwa mogli gospodarować na nieruchomości w dotychczasowy sposób oraz zmodernizować hodowlę.

To i tak nie podobało się właścicielom hodowli i złożyli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Tłumaczyli, że przyjęcie planu narazi ich na problemy w prowadzonej działalności i ograniczy ich prawa. Z gospodarstwa utrzymuje się sześcioosobowa rodzina. WSA oddalił skargę. Według niego kompromisowe ustalenia planu zostały wymuszane obawą powstania obowiązku odszkodowawczego w przypadku wprowadzenia limitu hodowli. W większym stopniu uwzględniają one uwagi właścicieli gospodarstwa aniżeli interesy i potrzeby okolicznych mieszkańców. Gospodarstwo hodowlane znajduje się w mieście, wśród zabudowy mieszkaniowej. Nie można w tej sytuacji kwestionować chęci władz miasta ograniczenia hodowli.

Zdaniem WSA wprowadzone ograniczenia są jednak błahe. Skarżącym pozostawiono możliwość prowadzenia hodowli w dotychczasowym rozmiarze oraz zezwolono na postawienie budynków gospodarczych o powierzchni 600 mkw. Nie stworzono im natomiast warunków do zwiększenia hodowli.

Właściciele gospodarstwa rolnego postanowili walczyć do końca. Wnieśli skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ten jednak 14 marca 2018 r. (sygn. II OSK 1281/16) orzekł nie po ich myśli. Według NSA hodowcy nie mają racji. Władze miasta rozważyły wszystkie wchodzące w grę interesy, a istniejące sytuacje konfliktowe rozstrzygnęły zgodnie z obowiązującym prawem.

NSA podkreślił, że obiekty produkcji rolnej (chlewnia) powodują uciążliwości dla mieszkających w pobliżu ludzi. W polskim prawie nie ma tzw. norm odorowych. Brakuje również metodyki pomiaru zapachu. Jedynym ratunkiem może być plan. Rada miasta ma więc prawo wprowadzić w miejscowym planie zakazy i ograniczenia dotyczące zwiększania produkcji hodowlanej w celu ograniczania emisji odorów.

Nikt nie chce mieszkać w pobliżu farmy kurzej, trzody chlewnej czy hodowli zwierząt futerkowych. Towarzyszy im przykry, duszący zapach oraz zanieczyszczenie gruntu. Ich budowa wywołuje więc protesty mieszkańców. Ich stanowisko zostały uwzględnione w projekcie planu zagospodarowania przestrzennego. Przewidywał on ograniczenie tego rodzaj hodowli oraz zakaz budowy nowych budynków inwentarskich.

Wówczas zaprotestowali właściciele hodowli. W swoich uwagach do projektu planu zarzucili, że gmina dąży do zniszczenia ich gospodarstwa rolnego. Zagrozili, że wystąpią o wysokie odszkodowanie (4 mln zł), jeżeli zostanie uchwalony niekorzystny dla nich plan.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy