Pandemia sprawiła, że wiele osób z obawy przed zachorowaniem zaczęło unikać tłumów, a zamiast komunikacji miejskiej decydowali się skorzystać z roweru lub hulajnogi. W trzeciej edycji rowerowego badania przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie Nationale-Nederlanden niemal 80 proc. ankietowanych deklaruje użytkowanie tych środków transportu w sezonie wiosenno-letnim, a 40 proc. wszystkich respondentów jeździ rowerem przez cały rok.

W ostatnim czasie na nasilenie tego trendu wpłynęły także wysokie ceny paliwa oraz względy ekologiczne. Hulajnogi oraz rowery stały się doskonałą alternatywą nie tylko dla komunikacji miejskiej, ale także podróżowania samochodem.

Rowerowy maj

Dodatkowym bodźcem do przesiadki na rowery są też różnego rodzaju akcje i projekty. Choćby Rowerowy Maj. To kampania społeczna, której celem jest promocja zdrowego trybu życia i zrównoważonej mobilności wśród przedszkolaków, uczniów szkół podstawowych, nauczycieli, rodziców i opiekunów. Rowerowy Maj, poprzez zabawę połączoną z elementami rywalizacji, popularyzuje rower jako środek transportu do szkoły, uczy dobrych i zdrowych nawyków, które utrzymują się również po zakończeniu kampanii.

Czytaj więcej

Święto roweru należy obchodzić codziennie

Zasady kampanii są bardzo proste: każdy przedszkolak, uczeń i nauczyciel, który w maju dotarł na lekcje w sposób aktywny: na rowerze, hulajnodze, rolkach czy deskorolce, otrzymywał naklejki do rowerowego dzienniczka i na wspólny plakat klasowy. Dla najaktywniejszych uczestników, klas i placówek przewidziano nagrody. W tegorocznej, już ósmej, odsłonie kampanii wzięło udział 46 miast i gmin (przed rokiem 33), 1130 placówek, ponad 16 tys. klas i ponad 213 tys. uczestników. Łączna liczba zanotowanych w ramach tej akcji przejazdów sięgnęła niemal 5 mln.

W samej tylko Warszawie w maju do szkół i przedszkoli w ramach Rowerowego Maju na jednośladach dojeżdżało 75 tys. dzieci. W Gdańsku 31,5 tys., we Wrocławiu ponad 35 tys., w Krakowie 19 tys., Rybniku ponad 2,2 tys., w Pucku przeszło 1,1 tys., we Włodawie 315, a w Szczytnie 287.

Polska w globalnym trendzie

Polacy wpisują się w trend światowy. Według szacunków z ubiegłego roku do 2027 r. wartość światowego rynku rowerowego osiągnie 80 mld dolarów. – Polacy, wzorem Holendrów, Duńczyków czy Niemców, również pokochali jednoślady. Ostatnie dane GUS potwierdzają, że już ponad 60 proc. polskich gospodarstw domowych posiada własny rower – czytamy w raporcie z badania Nationale-Nederlanden.

Czytaj więcej

Przybywa pięknych szlaków

Rynek rowerowy w Polsce rośnie. Wedle szacunków jego wartość sięga około 1,5 mld zł i z roku na rok rośnie nawet o jedną piątą. Tak wysokie tempo wzrostu to przy tym wcale nie efekt większych zakupów, bo tu zmiany z roku na rok nie są wielkie i wedle szacunków sięgają 1,2 mln sztuk. Wysokiej dynamice wzrostu wartości rynku rowerowego sprzyjają za to rosnące ceny rowerów i fakt, że coraz więcej klientów kupuje znacznie droższe od tradycyjnych rowery elektryczne.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM