Kilka dni temu rozpoczął się montaż stalowych elementów nowych mostów nad Brdą. To największa realizowana dziś inwestycja drogowa w mieście?

Patrząc na wartość zadania, czyli ponad 153 mln zł, to tak. Wcześniej realizowaliśmy również zadania o większej wartości.

W przypadku rozbudowy infrastruktury drogowo-komunikacyjnej rozkładamy te zadania w czasie, by ograniczać utrudnienia dla mieszkańców.

Kiedy te mosty będą gotowe? Jak zmienią układ komunikacyjny Bydgoszczy?

Wykonawca zobowiązał się do zakończenia prac budowlanych jesienią przyszłego roku. To kolejna inwestycja wzmacniająca transport publiczny. Jeszcze lepiej skomunikujemy Fordon, największe bydgoskie osiedle, i Bartodzieje na tzw. dolnym tarasie miasta z Kapuściskami i terenami inwestycyjnymi znajdującymi się na górnym tarasie, wykorzystując tramwaje właśnie.  

Powstaną też nowe jezdnie, chodniki i drogi rowerowe, które przy nowych inwestycjach są standardem. Warto podkreślić, że na wybór lokalizacji tramwajowej przeprawy istotny wpływ miał głos mieszkańców wyrażony w konsultacjach.

Tramwajowe połączenie pomiędzy głównymi ulicami miasta: Toruńską i Fordońską, oznacza też większą elastyczność naszej tramwajowej sieci w przypadku niespodziewanych zdarzeń lub przyszłych remontów. Mówiąc wprost: bydgoszczanie szybciej, taniej i bardziej ekologicznie dotrą do swoich miejsc pracy czy nauki.

Nowe mosty są finansowane ze środków unijnych i środków miasta?

Zadanie finansujemy w oparciu o kilka źródeł. To przede wszystkim środki zewnętrzne. Już w 2014 r. unijne dofinansowanie na ten cel zostało zapisane w kontrakcie terytorialnym. Wsparcie z programu operacyjnego „Infrastruktura i środowisko” to 48 mln zł.

Autopromocja
SZKOLENIE

Pozyskiwanie sponsorów przez instytucje nauki, kultury i sportu

WEŹ UDZIAŁ

Ze względu na rosnące ceny zdecydowaliśmy się również wykorzystać 15 mln zł z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Niestety, od 2020 r., podobnie jak wiele innych miast, mierzymy się z potężnymi zwyżkami cen i cięciami rządu w finansowaniu samorządów, które tylko częściowo są rekompensowane środkami centralnymi.

W tym roku Bydgoszcz chce wyremontować również inne obiekty inżynierskie (m.in. zachodni wiadukt w ciągu Armii Krajowej nad magistralą węglową i północny wiadukt w ciągu ul. Wojska Polskiego).

Te zadania są również ujęte w tegorocznym budżecie. Budowa nowego wiaduktu na ul. Wojska Polskiego, łączącej osiedla Wyżyny i Wzgórze Wolności, jest już blisko finiszu. Wykonawca zbudował nowe podpory, przyczółki i zmontował stalowy pomost. Najbliższe tygodnie to budowa jezdni. Wykonawca deklaruje, że do wakacji udostępni obiekt dla ruchu. W przypadku wiaduktu w ciągu dawnej drogi krajowej nr 5 nad magistralą węglową jesteśmy na etapie wyboru wykonawcy. Z niepokojem czekam na otwarcie ofert, ponieważ ceny materiałów budowlanych wciąż rosną. To zadanie, które też chcielibyśmy później częściowo refinansować w oparciu o środki zewnętrzne. Co roku skutecznie występujemy o rezerwę z subwencji ogólnej Ministerstwa Infrastruktury. Przebudowane obiekty będą przez wiele lat służyć mieszkańcom całej Metropolii Bydgoszcz. Będą częścią drogi wojewódzkiej.

Jaka jest średnia wieku tramwajów jeżdżących po Bydgoszczy? Pytam, bo niektórzy mieszkańcy zarzucają, że „chyba są najstarsze w Polsce”.

Uśrednianie wieku bydgoskich tramwajów niewiele o nich powie. Teoretycznie to pewnie około 20 lat. Prawie połowa to nowoczesne pojazdy z niską podłogą zakupione w ostatnich latach.

Druga połowa to popularne i nadal jeżdżące po większości polskich miast „Konstale”, mające około 40 lat. Postawiłem sobie za cel wymianę całego taboru. Przed dekadą mieliśmy zaledwie dwa niskopodłogowe tramwaje. Dziś mamy ich już 35. Chcemy poprawić jeszcze to tempo.

Zamawiamy właśnie dziesięć kolejnych składów. Chcemy, by wyjechały na ulice do końca przyszłego roku. Zamówienie skonstruowaliśmy w taki sposób, by w ciągu najbliższych sześciu lat można było je rozszerzyć o zakup kolejnych 36 składów, tak by wszystkie tramwaje gwarantowały sprawne, wygodne i bezpieczne przemieszczanie się po mieście.

Czy to jedyna taka inwestycja w tabor komunikacyjny w tym roku?

Nowoczesne tramwaje wymagają też nowoczesnego serwisu. Dlatego przygotowaliśmy dokumentację niezbędną do rozbudowy zajezdni tramwajowej. Teraz wystąpiliśmy o środki centralne na sfinansowanie pierwszego etapu tej inwestycji. Przebudowa hal, warsztatów, zakup nowoczesnych urządzeń pomoże też ograniczyć hałas.

Na bieżąco prowadzimy wymianę taboru autobusowego. Miejskie Zakłady Komunikacyjne co roku kupują około dziesięciu pojazdów, co pozwala świadczyć usługi przewozowe o wysokim standardzie. Dodatkowo obsługę 25 proc. linii autobusowych zlecamy w przetargu. Od przyszłego roku zacznie obowiązywać nowa dziewięcioletnia umowa.

Wybrany przewoźnik został zobowiązany do realizacji usługi zupełnie nowym taborem. Na ulice w styczniu wyjedzie więc kolejnych 45 nowych niskopodłogowych klimatyzowanych autobusów.

Miasto chce bardziej rozbudować sieć tramwajową? Za ile, gdzie i kiedy?

Z myślą o nowych środkach unijnych już dwa lata temu zleciliśmy przygotowanie koncepcji rozbudowy naszej sieci tramwajowej. Na tym etapie prowadziliśmy również konsultacje z mieszkańcami. Priorytetem jest trasa łącząca rondo Kujawskie, przez duże osiedla Szwederowo, Górzyskowo, z rondem Grunwaldzkim.

Prawdopodobnie będziemy ją realizować w etapach. Zależy nam również na nowej linii z pętli przy Rycerskiej do ul. Gdańskiej. Po konsultacjach wiemy już, że jej trasa będzie projektowana w korytarzu ulic Nowoświeckiej i Chocimskiej. Trzecie zadanie przygotowywane do realizacji to tramwajowa trasa z ronda Fordońskiego na Bielawy wzdłuż ul. Stefana Wyszyńskiego.

Trudno szacować koszty tych zadań, kiedy inflacja wynosi kilkanaście procent. Liczę się z kwotami rzędu nawet kilkuset milionów złotych przy całym pakiecie tych zadań. Kluczowy przy ich realizacji będzie poziom dofinansowania zewnętrznego. Pozwoli on określić, ile z tych planów zrealizujemy w najbliższych latach.

Na rowerowe inwestycje w bieżącym roku miasto zabezpiecza ponad 30 mln zł. Dużo tras rowerowych powstanie w tym roku w mieście? Ile ich jest teraz?

W ubiegłym roku w Bydgoszczy powstało prawie 5 kilometrów dróg rowerowych. Dzięki rozbudowie ul. Kujawskiej udało się spiąć szereg istniejących już dróg rowerowych i zapewnić bezpieczny przejazd przez rondo Kujawskie.

Według ekspertów było to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc dla osób korzystających z rowerów. Rowerowa droga powstała również wzdłuż ul. Kolbego, na oddalonej od centrum Osowej Górze. Łącznie mamy już 120 km rowerowych dróg. Obecnie w budowie znajduje się kolejne prawie 8 km dróg rowerowych. Przygotowujemy się też do zlecenia prac przy kolejnych.

Wspólnie ze środowiskami rowerzystów uznaliśmy, że w pierwszej kolejności w trasę rowerową musimy wyposażyć ciąg ulic Krasińskiego–Markwarta–Moniuszki–Skłodowskiej-Curie– Łęczycka. W ten sposób jedno z największych bydgoskich osiedli zyska bezpośrednie i bezpieczne połączenie z centrum. W rozbudowie infrastruktury rowerowej pomaga też Bydgoski Budżet Obywatelski. Mieszkańcy wybrali m.in. do budowy odcinki Wielkiej Pętli Fordonu, która ma otoczyć tę dzielnicę miasta.

W zeszłym roku, po raz pierwszy, zdecydowaliśmy się na likwidację pasów drogowych, z których korzystali kierowcy samochodów, na rzecz drogi rowerowej.

Pas drogowy zamieniony w ścieżkę rowerową znajduje się w centrum miasta. Spotkał się z przychylnością nie tylko rowerzystów, ale i mieszkających tam bydgoszczan.

Panie prezydencie, orientuje się pan, ile w mieście jest wciąż pieców węglowych, zwłaszcza tzw. kopciuchów, które zwiększają poziom smogu?

Szacuje się, że w Bydgoszczy znajduje się ok 22,6 tys. pieców węglowych, tzw. kopciuchów. Dokładną liczbę powinniśmy poznać w drugiej połowie roku. Do końca czerwca Polacy mają czas na zgłoszenie źródła ogrzewania do CEEB. Zgodnie z obowiązującym prawem do końca 2023 r., m.in. z Bydgoszczy, mają zniknąć wszystkie nieekologiczne źródła ciepła.

Rosnąca inflacja i coraz droższe koszty życia w Polsce powodują, że zaczynam mieć wątpliwości, czy działania rządu są wystarczające w tym zakresie.

My, jako miasto, prowadzimy od wielu lat program dotacji do wymiany pieców. Co więcej, obowiązuje w nim zasada zakazu wymiany pieca na inny piec węglowy.

W ramach rządowego programu „Czyste powietrze” WFOŚiGW podpisał z bydgoszczanami 337 umów. To niewiele jak na skalę całego przedsięwzięcia. Na przykład w zeszłym roku w ramach miejskiego programu udało się zlikwidować 645 pieców.

Dużo budynków zostanie w tym roku dołączonych do sieci KPEC? Da się ten proces jakoś przyśpieszyć?

Spółka buduje nowe odcinki sieci ciepłowniczej, jeżeli występuje takie uzasadnienie ekonomiczne. Niezależnie od rozwoju sieci ciepłowniczej istnieje wiele budynków, które mogą zostać podłączone do sieci KPEC „od ręki”.

Jednak inicjatywa leży po stronie właściciela budynku, zależy od jego możliwości technicznych i ekonomicznych. Oczywiście, w przypadku budynków z nieekologicznymi piecami, których właściciele chcą zostać podłączeni do miejskiej sieci ciepłowniczej, mogą oni liczyć na najwyższe finansowe wsparcie w programie wymiany pieców, o którym wspominałem.

W zeszłym roku do sieci podłączono 60 budynków – głównie budynki mieszkalne wielorodzinne. W dziesięciu z nich stosowano nieekologiczne ogrzewanie węglowe.

W tym roku planowane jest przyłączenie do sieci kolejnych 58 budynków, z czego w pięciu zlikwidowane zostaną kotły i piece. 

Spółka każdego roku bada też zainteresowanie przyłączeniem właścicieli lub zarządców istniejących budynków zarówno w centrum miasta, jak i na innych osiedlach, które borykają się z tzw. smogiem w zimie. Na podstawie tych deklaracji podejmowane są decyzje o rozbudowie.

Pod koniec ub. roku na sesji budżetowej przedstawiciele władz miasta zapowiadali, że Bydgoszcz będzie musiała zaciągnąć ćwierć miliarda złotych kredytu, by dokończyć rozpoczęte inwestycje. Ten rok jest rzeczywiście tak ciężki dla miasta? Jak to wygląda po czterech pierwszych niełatwych miesiącach? I czy druga połowa roku może być jeszcze gorsza, patrząc na zmiany podatków zapowiadane przez rząd?

W tym roku planowany kredyt zostanie uruchomiony tylko w takiej wysokości, jaka jest niezbędna do dokończenia trwających inwestycji. 

Z uwagi na znaczący wzrost kosztów odsetkowych staramy się, aby termin uruchomienia tych środków przypadał jak najpóźniej, najlepiej na III/IV kwartał. Oczywiście, uruchomienie finansowania zależy od terminowej realizacji inwestycji przez wykonawców.

Skutki finansowe zapowiadanych przez rząd zmian podatkowych z pewnością przyczynią się do pogorszenia sytuacji finansowej miasta. Chodzi przede wszystkim o zmniejszenie i brak przewidywalności kwoty z PIT w najbliższych kilku latach. To utrudnia realizację przyszłych inwestycji. Problemem jest także brak jasnych i przejrzystych zasad przyznawania rekompensat.

Mieszkańcy Bydgoszczy nie mogą tracić swoich pieniędzy z powodu niepasującej obecnej władzy mojej barwy politycznej.

To, co odczuwają Polacy w swoich portfelach, miasto odczuwa także w swoim budżecie: wzrost cen usług budowlanych ogranicza możliwości inwestycyjne samorządów, zwiększając jednocześnie wpływy z VAT do budżetu państwa, gdyż samorządy, świadcząc usługi nieodpłatnie, nie mają prawa do odliczenia VAT z większości realizowanych inwestycji.

Bydgoszcz, w związku z decyzją ministra finansów, uzyska 14 proc. dochodów mniej niż w 2021 r. Pozwolę sobie to porównać z przyrostem PIT budżetu państwa w I kwartale 2022 roku o ponad 11 proc. rok do roku. Dokładając do tego inflację na poziomie 12 proc., szczególnie trudno myśleć o dalszym rozwoju Bydgoszczy w tempie ostatniej dekady. Czeka nas ciągłe zaciskanie pasa, aby zbilansować dochody i wydatki bieżące.