Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego, mimo odnotowanego wzrostu dochodów, część samorządów uważa, że ich sytuacja finansowa wcale się nie poprawiła.
- Które mechanizmy nowej ustawy budzą największe kontrowersje i mogą w przyszłości podzielić JST na „wygrane” i „przegrane”.
- Jak brak dostępu do kluczowych danych podatkowych wpływa na zdolność gmin i powiatów do planowania budżetów oraz usług.
Ministerstwo Finansów i korporacje samorządowe przygotowują się do ewaluacji reformy dochodów samorządowych. Poświęcone temu ma być specjalne posiedzenie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego 24 czerwca. W dyskusjach na temat kondycji finansowej samorządów, mechanizmów wprowadzenia zmian w dochodach, stanowiska stają się coraz bardziej wyraziste i odrębne. Padają coraz mocniejsze słowa.
– Widzimy skutki i wyniki reformy. Samorządy nie są z niej w pełni zadowolone. Mówię „nie w pełni”, bo zastrzeżenia ma część, a nie wszystkie. Ministerstwo Finansów patrzy na poziom dochodów i te w większości wzrosły, a samorządy na dochody i wydatki, i tu sytuacja już nie jest tak dobra – relacjonuje Dariusz Giza, doradca samorządowy, ekspert Unii Miasteczek Polskich. Przedstawia sytuację w jednej z gmin, w której w tym roku wszystkie dochody (subwencja, dochody podatkowe) są w tym roku niższe niż kwota potrzeb oświatowych. – Ten system jest niedopracowany – dodaje ekspert.
Czytaj więcej
Lokalne budżety są dziś w lepszej kondycji niż jeszcze kilka lat temu, ale to nie powstrzymuje samorządów przed sięganiem po kolejne miliardy złoty...
Jego zdaniem elementem ewaluacji powinny być wyliczenia – symulacje przedstawiające, jak ewentualne zmiany wpłyną na kondycję finansową poszczególnych typów jednostek samorządowych. Dariusz Giza był jednym z panelistów podczas debaty samorządowo-rządowej „Stan, perspektywy i źródła finansowania JST w kontekście nowej ustawy o dochodach (po pierwszym pełnym roku funkcjonowania)” na konferencji BGK.
„Ustawa o dochodach JST nigdy nie miała rozwiązać wszystkich problemów samorządów”
To podczas tej dyskusji Hanna Majszczyk, wiceminister finansów, w odpowiedzi na opinię, że ustawa nie rozwiązała wszystkich problemów finansów samorządowych, powiedziała: – Jestem przeciwna stawianiu takiej tezy. Ona nigdy nie miała rozwiązać wszystkich problemów. (…) Pamiętajmy, od czego zaczynaliśmy. Od dziury w dochodach samorządowych po tak zwanym Polskim Ładzie, o wyrwie wielu dziesiątek miliardów złotych, które były zasypywane „chwilówkami”. Wiceminister przypomniała również, że prace nad ustawą trwały już w czasie, w którym Polska została objęta procedurą nadmiernego deficytu. – Mimo to wygospodarowano w systemie finansów prawie 25 mld zł, żeby pchnąć samorządy do przodu – dodała.
Krzysztof Mączkowski, skarbnik Łodzi, podał podczas tej samej dyskusji przykład zmiany, która najpierw ucieszyła samorządy, ale sposób realizacji pomysłu budzi wątpliwości. To wyszczególnienie miast na prawach powiatu jako osobnej kategorii JST w ustawie o dochodach. Jest dobre, jednak nie jest zrozumiały zaproponowany udział w podatkach dla miast na prawach powiatu. Zdaniem samorządowca nie uwzględnia zadań, które muszą realizować, także metropolitalnych. – Nie przedstawiono nam rzetelnej kalkulacji, dlaczego np. udziały z PIT stanowią 8,6 proc. a nie 8,8 proc., czy 8,4 proc. – dodał Krzysztof Mączkowski.
Czytaj więcej
Samorządy otrzymują za mało pieniędzy na zadania zlecone, ale zarówno jst, jak i rząd mają niepełną wiedzę na ten temat. Finanse samorządów po refo...
Wiceminister finansów odpowiedziała: – O 385 zł wzrosły średnio dochody mieszkańca miasta na prawach powiatu w stosunku do innych typów jednostek. To jest więcej niż suma tego wzrostu w gminach i w powiatach razem. (Dla porównania, w gminach było to 279,18 zł, a w powiatach 85,40 zł – przyp. red.).
Grzegorz Kubalski, zastępca dyrektora biura Związku Powiatów Polskich uważa, że niestety spełniły się wątpliwości zgłaszane przez korporacje samorządowe w czasie negocjacji nad projektem ustawy o dochodach samorządowych w 2024 r. Obawia się, że zastosowane w przepisach w zeszłym roku mechanizmy przejściowe, które nie będą obowiązywały w kolejnych latach wyraźnie podzielą samorządy na przegrane i wygrane. – Oceniłbym ustawę łagodniej, gdyby przedstawiono w sposób jasny sytuację jaką mamy. Wszyscy wiemy, jaką mamy sytuację z Polskim Ładem, jako państwo biorąc pod uwagę procedurę nadmiernego deficytu, jesteśmy w stanie dorzucić 25 mld zł i musimy znaleźć rozwiązanie pomostowe, które ustabilizuje sytuację JST do czasu, w którym będziemy mogli pomyśleć nad nowym, całościowym, racjonalnym systemem finansowym – mówił. Ekspert uważa, że politycy zbyt często publicznie chwalą ustawę, przedstawiają ją jako panaceum na problemy finansowe samorządów, a to powoduje, że nie ma szans na rozwikłanie rzeczywistych problemów.
Jakie wady mają przepisy o dochodach JST według samorządowców
Przedstawiciele korporacji samorządowych wymieniają różne wady ustawy, ale też to, że nie mają dostępu do danych podatkowych. JST bezskutecznie apelują do rządu o szerszy dostęp do zanonimizowanych danych podatkowych (zwłaszcza PIT). Pozwoliłoby im to precyzyjniej planować budżety, prognozować wpływy z udziałów w podatkach oraz lepiej dopasowywać usługi społeczne (np. wydatki na oświatę czy pomoc społeczną) do faktycznych dochodów mieszkańców.
– Nowa ustawa o finansach samorządowych ma wady, i te trzeba poprawić, ale nie należy jej negować. Na pewno sytuacja finansowa sektora poprawiła się po jej wprowadzeniu – podkreśla prof. Paweł Swianiewicz, dyrektor Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego. Jego zdaniem debata samorządowo-rządowa na konferencji BGK była nadmiernie ostra, tak jakby samorządowcy, jej uczestnicy, starali się ją zdyskredytować.
Czytaj więcej
Po trzech latach z deficytem budżetowym samorządy wypracowały w zeszłym roku nadwyżkę w wysokości 1,8 mld zł. Tylko 59 JST miało ujemny wynik opera...
NIST opracował w ciągu ostatnich miesięcy trzy raporty dotyczące finansowania jednostek samorządu terytorialnego po wprowadzeniu reformy, w których znalazły się rekomendacje zmian. Część z nich akceptują lub podobnie argumentują korporacje samorządowe, np. dotyczące sposobu ustalania wskaźników (determinant) czy definicji „mieszkańca przeliczeniowego”. Najprawdopodobniej Instytut przedstawi krótką analizę wpływu reformy dochodowej na posiedzeniu KWRiST 24 czerwca.
– Po to robimy ewaluację, by wyciągać wnioski, ale szkielet ustawy spełnił założenia. Jest baza do tego, by rozmawiać o tym, gdzie, co i jak poprawić. – dodała wiceminister Majszczyk.