Problemy finansowe i kadrowe duszą szkoły i przedszkola

Brak pieniędzy, niedofinansowanie, niskie płace, rosnąca liczba wakatów, odpływ doświadczonych nauczycieli i niechęć młodych do pracy w szkołach – to tylko część potężnych problemów, z jakimi boryka się dziś polska edukacja.

Publikacja: 16.10.2022 19:25

W szkołach coraz bardziej brakuje nauczycieli. Dyrektorzy placówek organizują zastępstwa, sięgają po

W szkołach coraz bardziej brakuje nauczycieli. Dyrektorzy placówek organizują zastępstwa, sięgają po emerytów i studentów

Foto: mat. pras.

Od 8 do 14 października w pobliżu Ministerstwa Edukacji i Nauki, przy warszawskim placu na Rozdrożu, działało całodobowe miasteczko edukacyjne. Jego uczestnicy rozmawiali o problemach polskiej edukacji. My zapytaliśmy o nie samorządowców.

Pieniądze

Zgodnie mówią oni o permanentnym niedofinansowania zadań oświatowych ze strony budżetu państwa. – Problem ten dotyka nie tylko Warszawy, ale praktycznie każdego samorządu w Polsce – mówi Renata Kaznowska, wiceprezydentka Warszawy. – W naszym mieście tzw. luka w finansowaniu zadań oświatowych jest szczególnie widoczna. Choć w ostatnich latach wzrosła subwencja oświatowa z budżetu państwa, to w znacznie większym zakresie wzrosły bieżące koszty utrzymania systemu oświaty – dodaje.

Przytacza dane. Subwencja oświatowa z budżetu państwa dla Warszawy wzrosła z 1,41 mld zł w 2014 r. do 2,67 mld zł w 2022 r., czyli o 1,26 mld zł. W tym czasie wydatki bieżące na edukację w Warszawie wzrosły z 2,75 mld zł do 5,60 mld zł, czyli o 2,85 mld zł. A w 2023 r. wydatki bieżące przekroczą 6,2 mld zł. – Problem niedofinansowania zadań oświatowych ze strony budżetu państwa pogłębia spadek dochodów miasta, którego główną przyczyną są zmiany w przepisach prawa podatkowego uderzające w polskie samorządy, w szczególności zmiany wynikające z Polskiego Ładu – mówi Renata Kaznowska.

Wrocław przeznacza w tym roku na oświatę ok. 1,8 mld zł, co stanowi blisko 30 proc. wszystkich planowanych wydatków miasta. – W edukację cały czas trzeba inwestować. To inwestycje, które zawsze procentują. Dlatego miasto robi wszystko, by zapewnić nie tylko uczniom, ale i nauczycielom jak najbardziej komfortowe warunki pracy. A w dobie galopującej inflacji i horrendalnych podwyżek, nie jest to łatwe zadanie. Tym bardziej że w tym roku subwencja oświatowa pokrywa zaledwie niecałe 50 proc. wszystkich naszych bieżących wydatków na edukację – mówi Jarosław Delewski, dyrektor departamentu edukacji Urzędu Miasta we Wrocławiu.

– Niewystarczająca subwencja oświatowa to bolączka także łódzkiego samorządu, który co roku dopłaca do wydatków edukacyjnych ponad 500 mln zł – mówi nam Monika Pawlak z biura rzecznika prasowego prezydenta Łodzi. – Na same płace Łódź wydaje ponad 800 mln zł, a subwencja oświatowa to 760 mln zł. Władze Łodzi od dawna postulują jasny podział finansowania oświaty: rząd będzie finansował pensje, a samorząd pozostałe koszty – dodaje.

Wskazuje, że teraz wyzwaniem są rosnące w zatrważającym tempie koszty energii i ciepła. Z problemem tym borykają się oczywiście wszystkie samorządy. Dotyczy on przy tym nie tylko placówek oświatowych, ale wszelkich obiektów użyteczności publicznej, nad którymi pieczę sprawują władze lokalne, w tym urzędów czy szpitali. W przypadku szkół i przedszkoli problem potęguje zapowiedź szefa resortu edukacji, że ich niedogrzanie będzie skutkować wprowadzeniem zarządu komisarycznego w danej gminie. Teraz rząd nieco spuścił z tonu, zapowiedział nawet wsparcie samorządów w zakupie prądu i surowców energetycznych, ale wysoka niepewność cały czas spędza sen z powiek władzom lokalnym.

Wakaty

To potężny problem, który także dotyka większości samorządów. – Niestety, jak w poprzednich latach, tak i w tym roku szkolnym nasze szkoły i przedszkola borykają się z brakami kadrowymi. Na koniec września mieliśmy ponad 2,8 tys. wakatów. Przed rokiem było to 1,9 tys. Dodatkowo, w szkołach ponadpodstawowych mamy większą liczbę uczniów, w pierwszych klasach jest półtora rocznika ósmoklasistów, czyli 29 tys. młodych – mówi Renata Kaznowska.

We wrocławskich szkołach i przedszkolach brakuje ok. 1 tys. nauczycieli i to praktycznie każdego przedmiotu. W porównaniu z ubiegłym rokiem szkolnym liczba wakatów wzrosła i to znacząco. Tylko w szkołach podstawowych i przedszkolach (od lutego 2022 r. do września 2022 r.) aż dwukrotnie. – Nauczyciele albo odchodzą na emeryturę, albo przekwalifikowują się i szukają innej, lepiej płatnej pracy. Co więcej, już od kilku lat obserwujemy spadek zainteresowania tym zawodem wśród młodych ludzi. Dlatego też wielu z naszych nauczycieli pracuje na 1,5 etatu – mówi Jarosław Delewski. – Brakuje przede wszystkim pedagogów specjalnych, psychologów, logopedów, ale także nauczycieli przedmiotów ścisłych, języków obcych, przedmiotów zawodowych, nauczycieli przedszkolnych i edukacji wczesnoszkolnej. To jest dla nas, jako samorządu, ogromne wyzwanie, z którym bez pomocy systemowej trudno będzie sobie poradzić – dodaje.

Dyrektorzy placówek we Wrocławiu organizują zastępstwa, zatrudniają emerytowanych nauczycieli lub za zgodą kuratora oświaty – studentów.

Z niedostateczną liczbą nauczycieli boryka się też Łódź, choć jak zapewniają samorządowcy, nie ma zagrożenia odwoływania lekcji z tego powodu czy łączenia klas. – Dyrektorzy szkół aktywnie szukają pracowników, ale bywa, że jeden nauczyciel uczy kilku przedmiotów – mówi Monika Pawlak. Problem dotyka szczególnie szkół zawodowych i techników, gdzie dotkliwie odczuwalny jest brak nauczycieli przedmiotów zawodowych, m.in. fryzjerstwa, optyki, informatyków.

Problem niedoborów kadrowych potęgują niskie płace. Oświatowi związkowcy chcieliby 20-proc. podwyżek jeszcze w tym roku. Rząd mówił o 8–9 proc. w przyszłym roku. Inflacja we wrześniu podskoczyła do 17,2 proc.

Język ukraiński

W warszawskich placówkach jest blisko 15 tys. dzieci i uczniów ukraińskich, łącznie z oświatą niepubliczną – 17,8 tys. – Zapewnienie dzieciom z Ukrainy edukacji i opieki to bardzo duży wysiłek organizacyjny i finansowy. Potrzebujemy pieniędzy, teraz większość działań realizujemy dzięki środkom z UNICEF-u i innych organizacji pomocowych – słyszymy od wiceszefowej warszawskiego ratusza.

Wskazuje, że w drugim półroczu MEiN znacznie ograniczył finansowanie opieki nad dziećmi ukraińskimi w przedszkolach. Jej zdaniem brakuje ogólnopolskich systemowych działań związanych z integracją dzieci i młodzieży (polskich, ukraińskich i innych narodowości). Cały czas nie ma sprawniejszej ścieżki nostryfikacji dyplomów nauczycieli. Nie ma również języka ukraińskiego jako obcego na maturze (jest rosyjski).

W związku z licznymi wakatami oraz dużą liczbą ukraińskich uczniów w szkołach Wrocław we współpracy z UNICEF-em utworzył bazę nauczycieli z Ukrainy i pomocy nauczyciela. Ma ona na celu szybkie skontaktowanie się chętnych do pracy z dyrektorami placówek. Zgłosiło się do niej już ok. 1400 osób. Obecnie we wrocławskich szkołach i przedszkolach pracuje 144 asystentów międzykulturowych i pomocy nauczycieli.

Ideologizacja nauki

To problem, który coraz silniej dotyka polskie szkoły. – Kolejne pomysły resortu edukacji, podręczniki w stylu słynnego „Historia i Teraźniejszość”, zmiany w programach nauczania mające na celu ideologizowanie procesu edukacji nie sprzyjają ani rozwojowi oświaty, ani tym bardziej nie przyciągają do szkół młodych ludzi po studiach, którzy mogliby zastąpić nauczycieli odchodzących na emerytury – wskazuje Monika Pawlak z łódzkiego UM.

Finanse w regionach
Wielkie miasta są w trudnej sytuacji finansowej
Finanse w regionach
Wyrównanie ubytków w dochodach z PIT: samorządy przedstawiły swoje propozycje
Finanse w regionach
Wydatki powiatów na szpitale: głównie na inwestycje, ale też pokrywanie strat
Finanse w regionach
Nowa propozycja dotycząca finansowania szpitali. „Nie chcemy robić rewolucji”
Finanse w regionach
Mazowsze z rekordem w PPK. Duże różnice między regionami