Niezależna agencja zamiast kuratoriów oświaty

fot. AdobeStock

Sieć szkół można by uzależnić od wyboru danej placówki przez rodziców poprzez wykorzystanie przez nich bonów oświatowych, tak jak jest to w Szwecji.

W obecnej kadencji parlamentarnej samorządowcy przeżyli zawrót głowy związany z przeprowadzonymi przez rząd głębokimi zmianami w systemie edukacji, pozbawiającymi ich dotychczasowych kompetencji. Ale ich przywrócenie może dać impuls do głębszej decentralizacji w oświacie.

Problem z siecią

Możliwość stanowienia o sieci szkół należała do podstawowych kompetencji samorządu terytorialnego. Obecny rząd poddał tę kompetencję kontroli kuratorów oświaty. Bez ich zgody samorządowcy nie mogą zracjonalizować sieci. Próby likwidacji szkoły kończą się konfliktem z kuratorem. To był wstęp do rozpoczęcia reformy oświatowej, podjętej woluntarystycznie i bez konsultacji z samorządem. Przy okazji zwiększono też rolę kuratorów oświaty przy obsadzaniu stanowisk dyrektorów szkół, a w nowej podstawie programowej ograniczono autonomię programową szkół. Stało się jasne, iż rząd dąży do centralizacji oświaty, a samorząd ma jedynie pełnić rolę wykonawcy tych pomysłów.

fot. AdobeStock

Pierwszym krokiem, zdaniem autorów raportu „Polska samorządów” przygotowanego przez Fundację im. Stefana Batorego, zmierzającym do odwrócenia tego trendu ma być „zwrócenie” szkoły wspólnotom lokalnym zarządzanym przez samorządowców. Jak wskazali, warto rozważyć uzależnienie sieci od wyboru danej szkoły przez rodziców poprzez wykorzystanie przez nich bonów oświatowych na wzór szwedzki. W ten sposób pieniądze podążyłyby za dziećmi.

CZYTAJ TAKŻE: Strajk wstrząsnął szkołami

Zdaniem autorów raportu do samorządu należeć powinno powołanie rady oświatowej z udziałem rodziców, nauczycieli i uczniów. Rady oświatowe mogłyby m.in. przesądzać o wyborze dyrektora szkoły jako członkowie komisji konkursowej. Z kolei o standardzie jakości i dostępności powinna decydować niezależna agencja rządowa, powołana w miejsce kuratoriów oświaty.

Sprawa pieniędzy

Podstawową kwestią zmian w systemie edukacji pozostaje jej finansowanie.Obecnie rząd przekazuje każdej gminie i powiatowi subwencję oświatową wyliczaną na podstawie dość niejasnego algorytmu. Subwencja miała pokrywać całość wydatków oświatowych, ale tak się nie stało. Związek Miast Polskich wyliczył, że pokrywa ona tylko 85 proc. ich wydatków. Dalsze zatem jej utrzymywanie będzie oznaczało brnięcie w jeszcze większe kłopoty finansowe w gminach. Co proponują autorzy raportu?

CZYTAJ TAKŻE: Polska szkoła chaosu

Otóż chcą zamienić subwencję w dotację celową z budżetu państwa z przeznaczeniem wyłącznie na ujednolicone i podwyższone wynagrodzenie nauczycieli. Drugim źródłem mają być powiększone dochody własne, które można spożytkować m.in. na dodatkowe wynagrodzenia dla nauczycieli. Jednak do czasu wprowadzenia tych rozwiązań lub braku na nie zgody rząd powinien przekazywać samorządom subwencję uzupełniającą na pokrycie innych wydatków oświatowych niż wynagrodzenia nauczycielskie. Wydaje się, że wiele z tych pomysłów byłoby możliwych do przyjęcia nie tylko przez obecny rząd, ale też następne. Problem w tym, iż plan usamorządowienia oświaty jest spójny i realizacja tylko jednego pomysłu niewiele zmieni.

fot. AdobeStock

OPINIE DLA „ŻYCIA REGIONÓW”

Marcin Jaroszewski, dyrektor XXX Liceum Ogólnokształcącego im. J. Śniadeckiego w Warszawie

W chwili obecnej subwencja oświatowa nie pokrywa wydatków na oświatę chyba w żadnej gminie w Polsce, toteż system finansowania musi być przebudowany, bo nie może on funkcjonować w oderwaniu od jego struktury organizacyjnej. Daleko idąca decentralizacja tego systemu jest, moim zdaniem, krokiem w dobrym kierunku, zwłaszcza w kwestii tworzenia sieci szkół i przedszkoli, wynagradzania nauczycieli, wyboru dyrektorów, powołania rad oświatowych. Nie może to jednak pozostać całkowicie w kompetencjach samorządów.

Państwo powinno wyznaczyć minimalne, ale wysokie, standardy w zakresie organizowania i finansowania szkół. Obecnie subwencja oświatowa naliczana jest na ucznia, co powoduje, że liczba uczniów w oddziałach jest bardzo duża i nie sprzyja pracy dydaktyczno-wychowawczej, ale jest opłacalna finansowo dla samorządu. Zakres i treści podstaw programowych powinny umożliwić nauczycielowi większą autonomię w doborze treści nauczania i umożliwić wprowadzenie do programów treści związanych z lokalną kulturą czy historią. Ciekawym pomysłem wydaje się powołanie niezależnej agencji rządowej, która miałaby zastąpić kuratoria oświatyi stać na straży standardów jakości i dostępności edukacji. Kluczowy w tym przypadku będzie sposób powoływania członków takiej agencji.

Bronisław Baran, wiceprezydent Krosna

Ciężar finansowy skutków reformy oświatowej niejednokrotnie przekracza możliwości budżetów gmin.Jednocześnie Konstytucja RP gwarantuje (art. 167) jednostkom samorządu terytorialnego udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań. Tego zabezpieczenia zabrakło w ostatnich dwóch latach. Samorządy nie mają wpływu na wielkość podstawowych zarobków nauczycieli. Dlatego też za reformę oświatową płaci się pieniędzmi samorządów. Pozytywnie oceniam propozycje ustalenia ogólnokrajowego wynagrodzenia zasadniczego i likwidację rozlicznych dodatków, w tym art. 30 Karty nauczyciela.

Za chybiony uważam postulat powołania niezależnej agencji rządowej w miejsce kuratoriów oświaty. Jednak zwiększanie kompetencji kuratoriów jest czynnikiem wpływającym negatywnie na samorządową oświatę, ponieważ ich poszerzanie w zakresie funkcjonowania sieci szkół, a nawet likwidacji, jest nieuzasadnione. Za konieczne uważam zwiększenie tzw. demokratyzacji szkół– wciągnięcia rodziców w ich funkcjonowanie, czyli efektywne działanie rad rodziców i rad szkół.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

W kolejce do parowozów

Szczyt wakacyjnych powrotów oznacza dramat na torach. Lepiej przeczekać do września i pojeździć zabytkowym ...

Urząd dostępny i otwarty na potrzeby wszystkich 

Fundusz Dostępności ma wspierać m.in. samorządy we wprowadzaniu rozwiązań ułatwiających korzystanie z usług publicznych ...

Przekraczanie granic intymności

Od  13 czerwca w PGS w Sopocie oglądać można wystawę „Body Works”. Jej bohaterem ...

Potrzeba więcej pieniędzy na śmieci

Gmin nie stać na usuwanie składowisk odpadów, gdy uchyla się od tego ich posiadacz, ...

Optymalizacji szuka się wszędzie

Nie ma potrzeby aby samorządy informowały o schematach podatkowych. Wzrosną przez to obciążenia finansowe ...

Walka o uczciwą informację

Mowa nienawiści, fake newsy to jedno z większych zagrożeń współczesnego świata, dlatego każdy z ...