W oczekiwaniu na inwestorów

Rzeczpospolita

Likwidacja NFZ może obniżyć liczbę bezrobotnych w regionie nawet o 20–30 proc. Ale w wielu powiatach nawet taki ruch nie rozwiąże problemów.

W warmińsko-mazurskich urzędach pracy w III kwartale 2016 r. zarejestrowanych było ok. 69,5 tys. osób, co stanowiło 13,8 proc. aktywnych zawodowo.

Nieco inaczej wyglądają te statystyki w badaniu aktywności ekonomicznej ludności (BAEL), w którym do bezrobotnych zalicza się tylko tych, którzy naprawdę szukają i nie mogą znaleźć pracy. W takim ujęciu liczba bezrobotnych to już 54 tys. (czyli 22 proc. mniej), a stopa bezrobocia wynosi 8,9 proc. (o prawie 5 pkt proc. mniej).

Bezrobotni z pracą

– Dane BAEL są bliższe rzeczywistości – komentuje Zdzisław Szczepkowski, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie. – W regionie mamy rzeczywiście sporą grupę bezrobotnych, którzy wcale nie mają ochoty na podjęcie pracy, a rejestrują się w urzędach tylko po to, by zyskać ubezpieczenie zdrowotne.

To przede wszystkim osoby, które pracują na szaro czy na czarno. – A także takie, które przyzwyczaiły się do życia z pomocy socjalnej i wcale nie myślą o żadnej aktywności zawodowej. Program 500+ odgrywa tu też pewną rolę –wylicza dyrektor.

– W naszych rejestrach mamy ok. 3,5 tys. osób, ale naprawdę trudno wśród nich znaleźć kilkunastu chętnych, którzy odpowiedzieliby na ofertę pracy, bo nie są nią zainteresowani – opisuje też Jerzy Welke, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy (PUP) w Braniewie.

Wracają do rejestrów

– Jako przyczyny podają np. brak możliwości dojazdu do miejsca zatrudnienia, niezgodność oferty z jego kwalifikacjami czy konieczność opieki nad członkiem rodziny – wymienia Jerzy Welke. – Można jednak podejrzewać, że raczej po prostu pracują na lewo albo że wystarczą im do życia świadczenia społeczne. Te osoby, które wymigują się od podjęcia zatrudnienia, wykreślamy z rejestrów, ale i tak wracają, bo potrzebują ubezpieczenia zdrowotnego – dodaje.

Eksperci już od lat postulują zmianę systemu tak, by prawo do ubezpieczenia zdrowotnego czy zasiłków socjalnych nie było wprost uzależnione od uzyskania statusu osoby bezrobotnej. Dotychczas były to apele bezskuteczne. Pomocna może się jednak okazać reforma ogłoszona przez ministra zdrowia Krzysztofa Radziwiłła.

Problem zostanie

Szczegółów tej reformy jeszcze nie ma, ale generalnie chodzi o przyznanie każdemu obywatelowi prawa do opieki zdrowotnej, bez względu na to, czy zapłacił składkę na ubezpieczenie zdrowotne czy też nie. Opłacanie tej składki za bezrobotnych przez budżet państwa przestanie więc mieć jakikolwiek sens.

– Podejrzewam, że po takiej reformie z rejestrów ubyłoby nam 1/4–1/3 bezrobotnych – mówi dyrektor Szczepkowski. – Ale problem wysokiego bezrobocia i niskiej aktywności zawodowej mieszkańców w niektórych miejscach i tak pozostanie – zastrzega.

W województwie jest sporo mikroregionów, w których ze względu na słabość lokalnej gospodarki bezrobocie rejestrowane wciąż wynosi 20 proc. i więcej (dane na koniec 2016 r.). Dotyczy to siedmiu z 21 powiatów: braniewskiego, kętrzyńskiego, bartoszyckiego, węgorzewskiego, piskiego, elbląskiego i lidzbarskiego.

Nawet gdyby z rejestrów w tych powiatach wykreślić 25 proc. osób, to i tak poziom bezrobocia – jak wynika z szacunków „Rzeczpospolitej” – przekraczałby tam 15 proc. W powiatach węgorzewskim, bartoszyckim, kętrzyńskim i braniewskim przekraczałaby nawet 17 proc. (w warunkach dla grudnia 2016 r.).

Dla tych miejsc najlepszym rozwiązaniem byłoby ożywienie na lokalnym rynku pracy. – Brakuje nam silnych inwestorów, którzy tworzyliby trwałe miejsce pracy, którzy mogliby zatrudnić chociażby setkę osób – mówi dyrektor Welke z Braniewa. – Ale mamy nadzieję, że coś się zmieni po uruchomieniu strefy ekonomicznej w Braniewie.

Na koniec 2016 r. Warmińsko-Mazurska Specjalna Strefa Ekonomiczna (WM SSE) poszerzyła się właśnie o Braniewo (więcej o tym w tekście poniżej) czy Węgorzewo. W tym roku włączone do strefy zostaną także kolejne tereny w Bartoszycach czy Kętrzynie.

– Władze samorządowe mocno zabiegały, by także nas objąć strefą ekonomiczną – cieszy się Grzegorz Prokop, dyrektor PUP w Kętrzynie. – Na razie na naszym terenie działają głównie małe przedsiębiorstwa. Co ciekawe, sporo osób wraca z zagranicy i rozpoczyna działalność gospodarczą, zresztą przy naszym wsparciu, ale oni nie tworzą dużo miejsce pracy – dodaje.

Inna sprawa, że samo uruchomienie SSE nie jest gwarancją sukcesu. W powiecie bartoszyckim taka podstrefa działa już od lat, zainwestowało tam nawet kilka firm, głównie z branży meblarskiej, papierniczej czy szklarskiej. Ale bezrobocie w powiecie wciąż jest bardzo wysokie. Na koniec 2016 roku wynosiło 23,7 proc. (choć to poprawa wobec 2013 r., gdy przekraczało 30 proc.).

– W ewidencji mamy obecnie ok. 5 tys. osób wobec 6,8 tys. na koniec 2013 r., więc to znaczna różnica – mówi Anna Konowrocka, dyrektor PUP w Bartoszycach. – To efekt rozwoju już istniejących firm. Jednocześnie przydałoby się więcej nowych zakładów, np. przetwórstwa przemysłowego, bo nasz lokalny rynek pracy wciąż nie należy do tych najbardziej chłonnych.

Jednak największe inwestycje na nowych terenach WM SSE nie będą realizowane w miejscach, gdzie bezrobocie jest najwyższe. Przykładowo w Bartoszycach istniejąca już firma po modernizacji ma zatrudnić 49 osób.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.cieslak@rp.pl

Mogą Ci się również spodobać

Zmiany w podatkach to nowe zasady w przetargach

Zamawiający w określonych przypadkach ma poinformować wykonawców zamówienia publicznego, że wybór ich ofert będzie ...

Ranking Samorządów 2019: Święto polskich samorządowców

Zapraszamy na galę Rankingu Samorządów 2019, podczas której uhonorujemy najlepszych prezydentów, burmistrzów i wójtów ...

Warszawa: droższe parkowanie i wywóz śmieci. Duże inwestycje odłożone na później

Droższe płatne parkowanie, zmiana systemu opłat za wywóz nieczystości, a w perspektywie też podwyżki ...

Janosikowe trzeba naprawić

Ponad połowa Polaków nie zgadza się, że zamożne gminy powinny dzielić się pieniędzmi z ...

Mock we Wrocławiu, Anna Mucha w Grudziądzu

We Wrocławiu rewelacyjny spektakl o komisarzu Eberhardzie Mocku, a w Grudziądzu wystąpią Anna Mucha ...

Mieszkańcy wielu miast poczekają jeszcze na uwłaszczenie

Biurokracja oraz częste zmiany w prawie spowodowały, że do końca roku nie uda się ...