Reklama

Miasta na lodzie. Gołoledź wystawiła samorządy na ciężką próbę

Jedna noc z marznącym deszczem wystarczyła, by wiele polskich miast znalazło się w sytuacji kryzysowej. Gołoledź, która pojawiła się na ulicach, chodnikach, parkingach i torowiskach, sparaliżowała transport i przepełniła Szpitalne Oddziały Ratunkowe. Miasta zapewniają, że były przygotowane, jednak skala problemów pokazała, jak ograniczone są możliwości walki z lodem.

Publikacja: 27.01.2026 20:51

Jedna noc z marznącym deszczem wystarczyła, by wiele polskich miast znalazło się w sytuacji kryzysow

Jedna noc z marznącym deszczem wystarczyła, by wiele polskich miast znalazło się w sytuacji kryzysowej

Foto: mikeosphoto / Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie były przyczyny i skutki gołoledzi w polskich miastach?
  • W jaki sposób samorządy radziły sobie z transportem publicznym podczas kryzysu?
  • Jakie działania podjęto w celu utrzymania bezpieczeństwa drogowego mimo oblodzenia?
  • Jakie zmiany w funkcjonowaniu szkół i placówek opiekuńczych wprowadziły lokalne władze?

Najdotkliwiej skutki gołoledzi odczuła ochrona zdrowia. Od wczesnych godzin w poniedziałek oraz we wtorek rano do SOR-ów masowo trafiały osoby, które przewróciły się na oblodzonych nawierzchniach. Dominowały złamania kończyn, urazy barków, bioder i głowy. Kolejki na izbach przyjęć sięgały kilkudziesięciu, a miejscami ponad stu osób. Czas oczekiwania wydłużał się do kilku godzin. Przepełnione SOR-y to nie tylko problem Poznania – podobna sytuacja występowała m.in. w Toruniu, Szczecinie oraz Zielonej Górze.

Przecieraki na torach, ale nie zawsze to pomagało

Gołoledź błyskawicznie przełożyła się również na funkcjonowanie komunikacji miejskiej. Największe problemy dotyczyły tramwajów – oblodzone torowiska, zwrotnice i sieć trakcyjna powodowały wstrzymanie ruchu lub poważne opóźnienia. – W czasie niekorzystnej pogody wszystkie służby MPK Poznań znajdują się w stanie podwyższonej gotowości. Funkcjonuje pogotowie torowe oraz pogotowie zwrotnic – wyjaśnia Agnieszka Smogulecka, rzeczniczka prasowa MPK Poznań. – W godzinach nocnych na torowiska wyjeżdżają tzw. przecieraki, czyli tramwaje, których zadaniem jest usuwanie oblodzenia z sieci trakcyjnej – dodaje.

Czytaj więcej

Sroga zima uderza w budżety miast. Potrzebne będą dodatkowe pieniądze na odśnieżanie?

Jak podkreśla, nawet pełna mobilizacja nie zawsze wystarcza. – Możliwości przeciwdziałania są w dużym stopniu uzależnione od intensywności zjawisk pogodowych oraz lokalnych uwarunkowań. Przy marznących opadach lód może pojawiać się ponownie w bardzo krótkim czasie – zaznacza Smogulecka.

Reklama
Reklama

W Szczecinie sytuację komentował prezydent miasta Piotr Krzystek. – Sytuacja na mieście jest stabilna i dużo lepsza niż wczoraj. Niestety noc nie przyniosła przełomu, jeśli chodzi o kursowanie tramwajów. Nieobecności szkolne z tego tytułu będą usprawiedliwiane – napisał prezydent w mediach społecznościowych.

Sól, piasek i granice miejskiej skuteczności

Samorządy zgodnie podkreślają, że akcje zimowego utrzymania prowadzone są w trybie ciągłym. Jednocześnie urzędnicy otwarcie mówią o ograniczeniach. – Akcja zimowego utrzymania prowadzona jest w trybie ciągłym. Na ulice wyjechało 25 pojazdów specjalistycznych, które od nocy prowadzą posypywanie i odladzanie głównych ciągów komunikacyjnych – mówi Wiesław Ciepiela z Urzędu Miasta w Gorzowie Wielkopolskim. – Trzeba jednak podkreślić, że przy marznącym deszczu skuteczność środków chemicznych jest ograniczona. Opady zmywają preparaty, a lód tworzy się ponownie – dodaje.

Podobnie sytuację opisuje Poznań. – Działania rozpoczęliśmy jeszcze w niedzielę po południu. Przy temperaturze nawierzchni około minus trzech stopni dochodziło do gwałtownego zamarzania deszczu, co wymuszało kilkukrotne dosypywanie soli w ciągu nocy – tłumaczy Agata Kaniewska, rzeczniczka prasowa Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu. – W takich warunkach priorytetem jest zapewnienie bieżącej przejezdności dróg. Całkowite usunięcie lodowicy jest możliwe dopiero po ustaniu opadów – podkreśla Kaniewska.

Czytaj więcej

Zima na dwóch kółkach? Da się jeździć także o tej porze roku

Jak przekazał nam Dariusz Sadowski z Urzędu Miasta w Szczecinie, wykonawcy umów podpisanych z Zarządem Dróg i Transportu Miejskiego zobowiązani są do zapewnienia wystarczającej liczby ekip do prawidłowej realizacji umowy, a sól i piasek zapewnia wykonawca w ramach kontraktu na zimowe oczyszczanie miasta.

– W akcji „Zima” pomaga także Dział Prac Interwencyjnych ZDiTM. Przez ostatnie dwa dni pracowały wszystkie osoby, które mogły pracować – podaje urzędnik. W poniedziałek w godzinach 7–15 przy odśnieżaniu pracowało 27 pracowników tego działu. Wykorzystywali trzy zestawy zamiatarek przezbrojonych w osprzęt zimowy (pług i posypywarkę). We wtorek przy odśnieżaniu zatrudniono już 40 pracowników. – Zużyto około 10 ton piasku z solą oraz cztery metry sześcienne solanki. ZDiTM posiada zapas mieszaniny piasku z solą w ilości 75 ton. Obecnie nie ma ryzyka, że ich zabraknie – zapewnia Dariusz Sadowski.

Reklama
Reklama

Woda i infrastruktura krytyczna pod obserwacją

Nagłe zmiany temperatury zwiększyły ryzyko awarii sieci wodociągowych. Choć w wielu miastach nie odnotowano poważnych uszkodzeń, służby pozostawały w gotowości. 

Część dyrektorów szkół zdecydowała się na czasowe zawieszenie zajęć stacjonarnych lub przejście na naukę zdalną. – Decyzje były podejmowane indywidualnie, z myślą o bezpieczeństwie uczniów i pracowników – podkreślają samorządy.

W Szczecinie w poniedziałek wszystkie placówki oświatowe były czynne, natomiast w wielu z nich nie odbywały się zajęcia dydaktyczne. Wszędzie jednak zapewniano opiekę uczniom. We wtorek większość szkół w Szczecinie działała już w normalnym trybie. Odwołanie zajęć miało miejsce jedynie w pojedynczych przypadkach, na wniosek dyrektorów szkół.

Równolegle działały służby społeczne. – Nasi pracownicy są w stałym kontakcie z seniorami i osobami z niepełnosprawnościami. W razie potrzeby reagujemy natychmiast, bez względu na mróz czy gołoledź – mówi Anna Krakowska, dyrektorka Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu. – Zimą szczególną troską otaczamy osoby w kryzysie bezdomności, monitorując pustostany i miejsca niemieszkalne – dodaje.

Kryzys pogodowy na razie pod kontrolą

Samorządy zapewniają, że działają zgodnie z procedurami zarządzania kryzysowego. – Sytuacja jest trudna, ale pod kontrolą. Nie było potrzeby uruchamiania dodatkowych sił zewnętrznych, w tym wojska – mówi Wiesław Ciepiela.

Czytaj więcej

Mróz nie sprzyja nauce. Zajęcia w szkołach mogą być zawieszane
Reklama
Reklama

Jednocześnie gołoledź po raz kolejny pokazała, że nawet najlepiej przygotowane miasta mają swoje granice. Przy marznących opadach nie da się w kilka godzin zapewnić pełnego bezpieczeństwa na każdej ulicy i każdym chodniku. – Kluczowe jest konsekwentne ponawianie działań oraz ostrożność mieszkańców – podkreślają samorządowcy.

W starciu z lodem często nie wygrywa ani sól, ani procedury, lecz zdrowy rozsądek – i świadomość, że czasem wystarczą trzy kroki, by codzienna droga zamieniła się w drogę na SOR.

We wtorek wieczorem prezydent Szczecina poinformował, że od środy rana tramwaje w mieście wracają na swoje tory. – Dziękuję za wyrozumiałość i cierpliwość. Przepraszam za niedogodności. Wielkie słowa uznania dla dziesiątek osób, które noc i dzień walczyły, by sytuacja jak najszybciej wróciła do normy – dodał Piotr Krzystek.

Z regionów
Miasta oszczędzają energię. Trwały efekt kryzysu energetycznego
Z regionów
Sztorm doskonały w Krakowie. Czy dojdzie do odwołania prezydenta Miszalskiego?
Z regionów
Sroga zima uderza w budżety miast. Potrzebne będą dodatkowe pieniądze na odśnieżanie?
Z regionów
Warszawa zimą – system bezpieczeństwa, wsparcia i utrzymania miasta
Z regionów
OZE mogą obniżyć rachunki za prąd. Powoli dostrzegają to miasta
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama