Najbardziej atrakcyjny region Polski

Regionem o największej atrakcyjności inwestycyjnej jest Śląsk, o najmniejszej – Podlasie – wynika z tegorocznej edycji rankingu Instytutu Badań nad Gospodarka Rynkową

Publikacja: 15.12.2011 16:04

Wrocław z lotu ptaka

Wrocław z lotu ptaka

Foto: Fotorzepa, Grzegorz Hawalej Grzegorz Hawalej

Miejsce woj. śląskiego nie jest żadnym zaskoczeniem. Od lat jest on liderem w rankingu atrakcyjności inwestycyjnej, a jego przewaga nad innymi jest tak duża, że zapewne i w przyszłości nic szybko się nie zmieni.

Śląsk wygrywa m.in. dlatego, że inwestor, który rozpoczyna tam działalność ma pod ręką ogromne zasoby rynku pracy – zarówno jeśli chodzi o doświadczonych pracowników przemysłu, specjalistów, czy absolwentów uczelni wyższych. Dla porównania, Mazowsze zajmuje pod tym względem trzecią pozycję od końca. Rzesza osób, których można rekrutować do pracy, jest co prawda także ponadprzeciętnie duża, brakuje jednak wykwalifikowanych pracowników, a wynagrodzenia są bardzo wysokie. Mocną stroną Śląska jest także „dostępność" transportowa – gęsta sieć drogowa, bliskość zachodniej granicy, czy rozwój lotniczych przewozów pasażerskich.

O drugie miejsce walczą ze sobą od lat Mazowsze i Dolny Śląsk. W tym roku wygrało Mazowsze. Przesądziło o tym m.in. większa aktywność władz województwa w pozyskiwaniu inwestorów oraz jeszcze lepsza ocena (niż w ub. rok) pod względem chłonności rynku. Dzięki Warszawie, siła nabywcza gospodarstw domowych i tak jest najwyższa w kraju, a ostatnio znowu wzrosła bardziej niż średnia w Polsce.

Województwo podlaskie, i w tym roku, okazało się regionem o najniższej atrakcyjności inwestycyjnej, ale niewiele lepiej jest w woj. lubelskim. Podlasie zajmuje ostatnie miejsce w trzech kategoriach na osiem, a w dwóch zajmuje trzecie miejsce od końca. Generalnie regiony Polski Wschodniej nie radzą sobie najlepiej.

- To, że atrakcyjność inwestycyjna danego regionu jest niższa niż innych, nie oznacza, że  władze nie mogą przygotować interesującej oferty, czy że jest w ogóle przez inwestorów omijany - podkreśla Marcin Nowicki z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Przykładem jest np. największa inwestycja 2011 r. – fabryka szyb samochodowych koncernu Pilkington Automotive Poland za 450 mln zł, która ulokowała się w woj. podkarpackim - w Chmielowie. Z kolei francuska firma biotechnologiczna Biosyntec kupiła za ok. 32 mln zł Lubelskie Zakłady Tytoniowe i zamierza zainwestować tam ok. 100 mln zł (w ciągu czterech lat).

- Nasz ranking nie jest informacją dla przedsiębiorców, gdzie warto, a gdzie nie warto inwestować. To informacja dla władz samorządowych, co jest mocną, a co słabą stroną regionów i nad czym warto popracować – dodał Nowicki.

Miejsce woj. śląskiego nie jest żadnym zaskoczeniem. Od lat jest on liderem w rankingu atrakcyjności inwestycyjnej, a jego przewaga nad innymi jest tak duża, że zapewne i w przyszłości nic szybko się nie zmieni.

Śląsk wygrywa m.in. dlatego, że inwestor, który rozpoczyna tam działalność ma pod ręką ogromne zasoby rynku pracy – zarówno jeśli chodzi o doświadczonych pracowników przemysłu, specjalistów, czy absolwentów uczelni wyższych. Dla porównania, Mazowsze zajmuje pod tym względem trzecią pozycję od końca. Rzesza osób, których można rekrutować do pracy, jest co prawda także ponadprzeciętnie duża, brakuje jednak wykwalifikowanych pracowników, a wynagrodzenia są bardzo wysokie. Mocną stroną Śląska jest także „dostępność" transportowa – gęsta sieć drogowa, bliskość zachodniej granicy, czy rozwój lotniczych przewozów pasażerskich.

Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin