Ranking samorządów „Rzeczpospolitej” 2013 r.

Sopot, Krynica Morska, Dzierżoniów i Tarnowo Podgórne to najlepsze samorządy w Polsce w 2013 roku.

Publikacja: 18.07.2013 01:56

Ranking samorządów „Rzeczpospolitej” 2013 r.

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

– Nasze samorządy są coraz lepsze. Mało tego – zdobyły już uznanie w Europie. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, bo jak dziś Europejczycy zastanawiają się, dlaczego jako kraj cieszymy się względnym powodzeniem gospodarczym, to uznaje się, że to właśnie przedsiębiorczość budowana przez polskie samorządy przyniosła nam dobre efekty – tak do laureatów corocznego rankingu samorządów „Rz" zwrócił się prof. Jerzy Buzek, eurodeputowany, były premier i przewodniczący Parlamentu Europejskiego, który przewodniczy też kapitule rankingu samorządów „Rz".

Zobacz pełny Ranking Samorządów (link)

Laureaci tegorocznego rankingu to: Sopot w kategorii miast na prawach powiatu, Krynica Morska i Dzierżoniów (ex aequo pierwsze miejsce) pośród gmin miejskich i miejsko-wiejskich i Tarnowo Podgórne wśród gmin wiejskich. To najlepsze polskie samorządy Anno Domini 2013, które najbardziej dbają o rozwój i standard życia mieszkańców, nie zapominającym przy tym o bezpieczeństwie finansowym swych budżetów.

Lokalne dobro

– Samorządy oceniamy i kategoryzujemy, aby znaleźć skalę odniesienia dla zasług, wybitności i znaczących osiągnięć. Ten ranking to jeden z ważniejszych przygotowywanych przez naszą redakcję – mówił podczas wręczenia nagród Bogusław Chrabota, redaktor naczelny „Rz". – Samorządy to jeden z fundamentów społeczeństwa obywatelskiego w Polsce – dodał. W odpowiedzi usłyszał od Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu, miasta, które wygrało w kategorii miast na prawach powiatu, że „Rz" jako jedna z niewielu gazet widzi w samorządach „rzecz dobrą". – Za to dziękujemy. Dziękujemy też naszym mieszkańcom, że pozwalają nam pracować, czasami dłużej niż jedną kadencję – mówił Karnowski.

Mieszkańcom dziękował też Tadeusz Czajka, wójt Tarnowa Podgórnego, które zwyciężyło wśród gmin wiejskich. – W naszej gminie mieszka 22 tys. osób, a podmiotów gospodarczych jest ponad 4,5 tys. Do tego ¾ tych wszystkich firm stanowią firmy rodzinne. Oznacza to, że co trzecia rodzina żyje z działalności gospodarczej. To miara naszego sukcesu, gminy wiejskiej znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie Poznania, miasta znakomicie się rozwijającego, z czego też czerpiemy – tłumaczył Czajka.

Jednak nawet samorządowcy kierujący nagrodzonymi jednostkami, jak Ryszard Grobelny, prezydent Poznania (III miejsce w rankingu głównym i I miejsce w rankingu innowacyjnych samorządów) jasno wskazują, że nawet najlepsze jednostki są trapione poważnymi problemami. – W tej chwili największym wyzwaniem jest system finansowania. Mamy do czynienia ze strukturalną dziurą dotyczącą finansowania samorządów i bez jej załatania nie będzie możliwe, aby samorząd realizował wszystkie swoje zadania. A na pewno nie będzie możliwe, aby samorząd się rozwijał, prowadził działania inwestycyjne, przyczyniał się do rozwoju kraju i dobrze wykorzystywał pieniądze unijne – mówił „Rz" Grobelny.

Ranking Samorządów - zobacz relację z gali

Mistrzowie dotacji

O pieniądzach unijnych mówiono sporo nie tylko dlatego, że samorządowcy myślą już o euro z budżetu Unii na lata 2014–2020, ale także dlatego że poza rankingiem głównym nagrody wręczono też w rankingu „Europejski samorząd", w którym nagradzane są jednostki samorządu najskuteczniej pozyskujące dotacje unijne. Co istotne, to samorządy są w okresie 2007–2013 największym biorcą unijnych euro.

Do końca ubiegłego roku jednostki samorządowe wszystkich szczebli sięgnęły łącznie po 71,3 mld zł unijnych dotacji. To 30 proc. rozdzielonych już pieniędzy z Brukseli. Tu zwycięzcami w 2013 r. są: Gdańsk wśród miast na prawach powiatu, Uniejów wśród gmin miejskich i miejsko-wiejskich, oraz Mielnik wśród gmin wiejskich. Nagrodzonym gratulowała Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego.

– I my jako ministerstwo, i państwo jako samorządy musimy jeszcze przez kilka lata wykrzesać z siebie dość sił, aby sięgnąć po kolejną pulę pieniędzy z Unii. Tych dwóch dużych dla Polski unijnych budżetów nie postrzegam w przypadku samorządów wyłącznie jako pieniędzy europejskich. To jest umiejętność radzenia sobie z pieniędzmi publicznymi – mówiła szefowa resortu rozwoju. Jej zdaniem chodzi o umiejętny dobór inwestycji, z których mają być zadowoleni mieszkańcy, ale pieniądze też mają służyć tworzeniu miejsc pracy. – W przyszłym roku zaczniemy robić drugi duży milowy krok w naszym rozwoju. Jestem przekonana, że w 2020 roku nasz kraj będzie konkurencyjny, a poziom życia będzie porównywalny z innymi krajami europejskimi – dodała Bieńkowska, dziękując samorządowcom za sprawne korzystanie z pieniędzy unijnych.

Nagrody powędrowały też do najbardziej innowacyjnych samorządów. Liderem nowoczesności wśród miast na prawach powiatu został Poznań. Wśród gmin miejskich i miejsko-wiejskich na pierwszym miejscu utrzymał się ubiegłoroczny zwycięzca – Aleksandrów Łódzki. W kategorii gmin wiejskich wygrał Strawczyn.

Więcej w czwartkowym, specjalnym dodatku do „Rzeczpospolitej" i na tv.rp.pl

Andrzej Wyganowski, wójt gminy Stepnica

Największą bolączką samorządów jest mimo wszystko przekazywanie nam zadań rządowych bez pełnego zabezpieczenia finansowego. W mojej gminie boli nas również to, że musimy płacić janosikowe. W naszym przypadku to prawie 2 mln zł rocznie. Problemem jest też oczywiście oświata. Koszty jej utrzymania w gminach takich jak moja znacznie przerastają subwencję, którą otrzymujemy. Ona idzie na wynagrodzenia. Gdybyśmy chcieli się w niej zmieścić, to trzeba zamykać szkoły, bo populacja dzieci maleje. Subwencja jest na ucznia, a infrastrukturę trzeba utrzymać. Koszty oświaty w niektórych samorządach dochodzą do 50 proc. Cenię sobie natomiast bezpośredni wybór wójta, burmistrza. Pozwala on na uniezależnienie się od nacisków politycznych i różnych lobby.

Janusz Gromek, prezydent Kołobrzegu

Jednym z największych problemów, z jakimi stykamy się na co dzień, jest niespójność przepisów. Często uniemożliwia nam ona sprawną realizację inwestycji, także tych współfinansowanych przez Unię. Niekiedy przeciągają się one zupełnie niepotrzebnie. Przed nami jest też wielkie wyzwanie w postaci poskładania takich budżetów na przyszłość, abyśmy byli przygotowani do sięgnięcia po pieniądze unijne z okresu 2014–2020. Musimy szybko spłacać kredyty i obligacje. To główne trudności, ale piętrzą się i inne. Mam na myśli słynne już referenda, na które mamy swoistą modę. Ta moda dotycząca odwoływania nas ze stanowisk bardzo mi się nie podoba, bo to w większości działania o charakterze politycznym lub spowodowane animozjami osobistymi.

Jacek Karnowski, prezydent Sopotu

Największą bolączką samorządów, zresztą od zawsze, są środki finansowe. Odwiedziłem ostatnio takie miasta jak Zakopane, Łódź, Kazimierz, Zamość i Sandomierz i widzę, że wszyscy niesamowicie korzystają ze środków unijnych, ale mamy już kłopot z wkładem własnym. Z jednej strony chcielibyśmy nadrobić zaległości cywilizacyjne, a z drugiej zaczyna nam brakować pieniędzy na wymagany wkład własny. To jest problem, który w najbliższym czasie może doprowadzić do zahamowania rozwoju potrzebnego wszystkim miastom. Plusem bycia samorządowcem jest natomiast to, że jest się blisko ludzi i bardzo szybko widać to, co się robi. Nie trzeba przeprowadzać badań opinii publicznej. Wystarczy wyjść na ulicę. Bezpośredni kontakt z mieszkańcami jest dużo więcej wart niż jakiekolwiek ankiety.

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego