Jacek Jaśkowiak: Twarde reguły gry dla niezaszczepionych

W pandemii rząd i samorząd działały ponad politycznymi podziałami – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Publikacja: 06.08.2021 10:40

Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Foto: Mat. pras.

POSŁUCHAJ PODCASTU:

Co rząd powinien zdecydować w sprawie tych, którzy nie są zaszczepieni?

Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania: Jestem zwolennikiem twardych rozwiązań – takich, jakie proponuje prezydent Macron. Jeśli ktoś nie chce się zaszczepić, to jego prawo, nikt nie będzie go zmuszał, natomiast trzeba chronić przed ewentualnym zagrożeniem tych, którzy się zaszczepili. W ten sposób uchronimy także przedsiębiorców, którzy nie będą musieli po raz kolejny czasowo zawieszać działalności. Nie możemy sobie pozwolić na następny lockdown, zamknięcie szkół i przedsiębiorstw oraz wszystkie ograniczenia, które znamy z poprzedniego roku. Dla dobra gospodarki i tych, którzy się zaszczepili, należy wprowadzać twarde reguły.

Nie możemy sobie pozwolić na następny lockdown, zamknięcie szkół i przedsiębiorstw oraz wszystkie ograniczenia, które znamy z poprzedniego roku. Dla dobra gospodarki i tych, którzy się zaszczepili, należy wprowadzać twarde reguły.

Czy przez te kilkanaście miesięcy zauważył pan zmiany we wspólnocie, którą tworzy samorząd?

Chciałbym podziękować mieszkańcom i przedsiębiorcom za solidarność, jaką pokazali podczas pandemii. Od początku nasze decyzje konsultowaliśmy ze specjalistami ze szpitala zakaźnego. Dlatego na zamknięcie szkół zdecydowaliśmy się jako pierwsi w Polsce, na dwa tygodnie przed innymi. Od razu zaapelowałem też do przedsiębiorców o wyposażenie w sprzęt ochronny szpitali i domów pomocy społecznej. Szybko wprowadziliśmy w nich zakaz odwiedzin, co pozwoliło uniknąć dramatów, jakie rozgrywały się w innych miastach. Dzięki rzetelnym informacjom od zakaźników nie bazowaliśmy na zmieniających się cały czas deklaracjach rządzących, które wprowadzały w błąd. Mam na myśli choćby słowa premiera, który twierdził, że nie wpuści wirusa do Polski.

Co pandemia najbardziej zmieniła dla samorządu?

Pandemia była niewątpliwie wielkim wyzwaniem nie tylko dla środowiska medycznego, pracowników szpitali, przychodni, domów pomocy społecznej, dla nauczycieli i dyrektorów szkół, ale również dla samorządowców. Była ewenementem, którego nie doświadczyliśmy od kilkudziesięciu lat. I mimo że działaliśmy w tym wszystkim po omacku – mam tu na myśli również rządzących, którzy wprowadzali nadmiarowe obostrzenia czy ograniczenia – zdaliśmy egzamin. Dziś dalszy rozwój zależy od naszej wspólnej odpowiedzialności – od tego, czy będziemy w stanie wzajemnie przekonać się do szczepień. Na wiele elementów niestety nie mamy wpływu, jak choćby na dalsze mutacje wirusa, które mogą się okazać groźne nawet dla osób zaszczepionych. Dla każdego samorządu pandemia stanowiła wielkie wyzwanie logistyczne, związane z decyzjami o zamknięciu szkół czy organizacją punktów szczepień, a także wszystkim, co wiązało się z transportem publicznym, z finansami i z sytuacją przedsiębiorców. To był bardzo trudny rok, ale myślę, że samorządy poradziły sobie z tym wyzwaniem.

Jak pan ocenia sytuację budżetową Poznania po pandemii? Czy coś stanowi szczególne wyzwanie?

Pandemia wygenerowała dodatkowe koszty, związane choćby z ochroną przed zakażeniem. Spowodowała też pewne ubytki w postaci mniejszych wpływów ze sprzedaży biletów komunikacji publicznej. Natomiast tym, co uderzyło w nas najbardziej, są zmiany poczynione w ostatnich latach na poziomie ustawowym, które zmieniają strukturę przychodów, umniejszając znacząco pewne wpływy. Zarówno Piątka Kaczyńskiego, jak i szereg innych działań związanych z podatkiem dochodowym od osób fizycznych, zmieniają  reguły, które dawały samorządom możliwość planowania dochodów na określonym poziomie.

Jak układała się współpraca z władzami centralnymi, zarówno w walce z pandemią, jak i przy organizacji szczepień?

Z wojewodą Łukaszem Mikołajczykiem pracowaliśmy ponad podziałami politycznymi. Gdy został odwołany, sugerowano, że powodem była zbyt dobra współpraca z prezydentem. Faktycznie przebiegała ona modelowo i chciałbym mu za to podziękować.

Jak po trzech falach pandemii ocenia pan sytuację samorządu w relacji do pomysłów rządu?
Jestem zwolennikiem utrzymania takiej pozycji samorządów, jaka została określona w konstytucji. Natomiast Zjednoczona Prawica ma inne podejście. Jest zwolenniczką władzy centralnej i umniejszania wpływu samorządu. Są różne modele państwa, również centralne, jak Białoruś, Rosja, gdzie przyjęte są inne sposoby zarządzania.

Czy Polski Ład i nowy fundusz inwestycyjny są dobrym rozwiązaniem dla samorządów?

Do tej pory kryteria podziału środków, choćby unijnych, były dość transparentne i dawały poczucie sprawiedliwości. Jeśli potężne środki przeznaczone na Krajowy Plan Odbudowy, który potraktowałbym jako drugi plan Marshalla, nie będą dysponowane politycznie, tylko tam, gdzie są potrzebne, to będzie dobrze. Pytanie, czy będą służyły utrzymaniu władzy, czy modernizacji kraju.

Jaką rolę widzi pan na scenie politycznej dla samorządowców z dużych miast?

Jesteśmy głosem rozsądku. Nie dopuściliśmy do wyborów kopertowych, bo uważaliśmy, że zdrowie i życie mieszkańców jest najważniejsze. Również w pandemii udało się działać ponad podziałami. Naszym celem jest to, by kraj mógł się lepiej rozwijać. Będziemy wspierali siły polityczne, które chcą współpracować z samorządami.
Co w relacjach z samorządowcami zmienia powrót Donalda Tuska?

Donald Tusk pokazuje całym sobą, że można wygrywać. W polityce jest tak, jak w sporcie. Trzeba wierzyć w możliwość wygranej i umieć to zrobić. Donald Tusk, po doświadczeniach w Brukseli, potrafi to doskonale. Wie, jak funkcjonuje współczesny świat, ma też inną siłę głosu. To, co powie Donald Tusk, wybrzmiewa w świecie zupełnie inaczej niż słowa jakiegokolwiek prezydenta polskiego miasta czy lidera partii opozycyjnej. Co więcej – ma doskonałe wyczucie polityczne i w sytuacji, gdy druga strona jest twarda w działaniu, potrafi być równie twardy. Ja, dla dobra swoich dzieci, wnuczki i przyszłych pokoleń, życzę Donaldowi Tuskowi wszystkiego dobrego i mam nadzieję, że mu się uda. Jeżeli w dążeniu do wyznaczonego celu, jakim jest wygranie kolejnych wyborów parlamentarnych, będzie widział rolę dla samorządowców, na pewno będę go wspierał.

„Mówią Prezydenci” to nowy cykl podcastów „Rzeczpospolitej”. Do rozmów zaprosiliśmy prezydentki i prezydentów największych polskich miast, członków Unii Metropolii Polskich. Program prowadzi Michał Kolanko. Słuchaj we wtorki o 12:00 na podcasty.rp.pl oraz w serwisach streamingowych na kanale „Rzeczpospolita: Audycje”.

""

regiony.rp.pl

Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego