Kto uprości dostęp do funduszy UE?

Samorządowcy, firmy i pozostali beneficjenci chcieliby, aby dostęp do dotacji unijnych był łatwiejszy

Publikacja: 19.07.2011 10:45

Mniej biurokracji oczekują chyba wszyscy – beneficjenci, urzędnicy, firmy doradcze i same władze decydujące o podziale środków z Unii Europejskiej. Niestety, wprowadzanie uproszczeń idzie dość opornie zarówno na poziomie regionalnym, krajowym, jak i unijnym. Wynika to po części z urzędniczej niechęci do podjęcia stanowczych kroków, a po części z uzasadnionych obaw przed kontrolami instytucji, takich jak np. urzędy kontroli skarbowej czy Najwyższa Izba Kontroli, oraz audytami kontrolerów z Brukseli.

– Zdajemy sobie sprawę, że system jest wciąż skomplikowany, a kontrole uciążliwe dla beneficjentów. Jednak pierwszy i stanowczy sygnał dotyczący uproszczeń musi wyjść z Komisji Europejskiej – przekonuje Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego, która już na początku urzędowania zainicjowała akcję „Proste fundusze". Niestety, inicjatywa ta straciła ostatnio impet, a na radykalne kroki ze strony Brukseli nie ma chyba co liczyć.

27 ułatwień wypracowała grupa ds. samorządów i infrastruktury w trakcie swej działalności

Johannes Hahn, unijny komisarz ds. polityki regionalnej, pytany przez „Rz" odbija zręcznie piłeczkę, tłumacząc, że z audytów Brukseli wynika, iż we wszystkich krajach członkowskich także na poziomie regionów pojawiają się dodatkowe obostrzenia i wymogi. – Pamiętajmy, że większa część procesu przekazywania pieniędzy nie odbywa się w Brukseli, ale w państwach członkowskich UE. Statystyczna faktura sześć miesięcy krąży po instytucjach krajowych, a dwa miesiące na poziomie europejskim – tłumaczy Hahn. I trudno nie przyznać racji, wiedząc o tym, że również władze polskich regionów często ponad miarę komplikują procedury i nie kwapią się do wprowadzania ułatwień wypracowanych choćby przez grupę ds. przedsiębiorców działającą w ramach specjalnego zespołu ds. uproszczeń powołanego przez szefową resortu rozwoju. A większość ułatwień dla firm dotyczyła właśnie programów regionalnych.

Jak tłumaczy unijny komisarz, również Komisja Europejska jest w niewygodnej sytuacji. – W sprawie uproszczeń konsekwencji brakuje też Parlamentowi Europejskiemu, który w ubiegłym roku wzywał Komisję Europejską do zaostrzenia procedur kontroli nad funduszami UE, a kilka tygodni temu do wprowadzenia uproszczeń – tłumaczy Hahn i dodaje, że tak naprawdę KE musi wyważyć balans pomiędzy uproszczeniami i kontrolą.

Mniej biurokracji oczekują chyba wszyscy – beneficjenci, urzędnicy, firmy doradcze i same władze decydujące o podziale środków z Unii Europejskiej. Niestety, wprowadzanie uproszczeń idzie dość opornie zarówno na poziomie regionalnym, krajowym, jak i unijnym. Wynika to po części z urzędniczej niechęci do podjęcia stanowczych kroków, a po części z uzasadnionych obaw przed kontrolami instytucji, takich jak np. urzędy kontroli skarbowej czy Najwyższa Izba Kontroli, oraz audytami kontrolerów z Brukseli.

Materiał partnera
Ciechanów idealny na city break
Materiał partnera
Nowa trakcja turystyczna Pomorza Zachodniego
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży