Bez taryfy ulgowej przy sprzedaży trunków

Gmina odbierze zezwolenie na sprzedaż alkoholu nawet wtedy, gdy przedsiębiorca zapłaci za zezwolenie jedynie z jednodniowym opóźnieniem.

Publikacja: 07.03.2014 10:17

Spółka nie zapłaciła na czas za korzystanie z zezwolenia na sprzedaż alkoholu w swoim sklepie i kosztowało ją to utratę zezwolenia. Prezydent miasta nie chciał dać jej bowiem drugiej szansy, bo nie pozwala na to ustawa o wychowaniu w trzeźwości.

Co mówią przepisy

Ustawa nakazuje gminom pobieranie opłat za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych. Wnosi się je na rachunek w każdym roku kalendarzowym objętym zezwoleniem w trzech równych ratach w terminach do 31 stycznia, 31 maja i 30 września danego roku kalendarzowego.

Obowiązek ten wynika z mocy prawa i nie wymaga wydania decyzji administracyjnej w celu określenia wysokości i terminu uiszczenia opłaty.

W tym konkretnym przypadku spółka nie zapłaciła w ustawowym terminie, tj. do 31 maja 2013 r., drugiej raty wspomnianej opłaty. Prezydent miasta nie miał więc wyjścia i musiał odebrać jej zezwolenie.

Opłatę za zezwolenie wnosi się w trzech równych ratach w terminach do 31 stycznia, 31 maja i 30 września

Majówka ?to nie argument

Spółka uznała decyzję za krzywdzącą. Wcześniej bowiem wywiązywała się ze wszystkich zobowiązań terminowo. A w tym wypadku zapłaciła, tyle że z małym poślizgiem.

Wskazała też, że w okresie od  27 maja 2013 r. do  31 maja  2013 r. jej pracownicy mieli przerwę w pracy. Stawili się do niej dopiero 3 czerwca 2013 r. i tego dnia opłatę przelano na konto gminy.

Spółka podkreśliła, że 30 maja 2013 r. był dniem wolnym od pracy (Boże Ciało), a w piątek 31 maja 2013 r. większość banków nie pracowała. Nie pracował też urząd miasta.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze, do którego wpłynęło odwołanie, utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy.

Kolegium zauważyło, że terminy wnoszenia opłat są terminami prawa materialnego i z tego względu nie jest możliwe zastosowanie instytucji przywrócenia terminu określonej w art. 57–60 kodeksu postępowania administracyjnego. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości nie przewiduje zaś możliwości przywrócenia uchybionego terminu. W tej sytuacji bez znaczenia są przyczyny, dla których nie uiszczono opłaty w terminie.

I sąd nie pomógł

Spółka odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, ale i ten nie przyznał jej racji. Zdaniem sądu zasadnicze znaczenie dla wyniku kontrolowanej sprawy ma jednoznaczna i niewymagająca interpretacji treść przepisu art. 18 ust. 12 ustawy o wychowaniu w trzeźwości.

Zgodnie z tym uregulowaniem zezwolenie na sprzedaż alkoholu wygasa m.in. z powodu niewniesienia opłaty w określonej wysokości.

Graniczne terminy płatności każdej raty określone zostały w przepisach przez wskazanie konkretnych dni kalendarzowych, co oznacza, że mamy w takim przypadku do czynienia z terminem prawa materialnego, na co wskazało też kolegium.

Jak przyjmuje się w doktrynie, uchybienie terminu prawa materialnego wywołuje skutek prawny wygaśnięcia praw lub obowiązków o charakterze materialnym.

Powoływane przez skarżącą przepisy kodeksu cywilnego i ordynacji podatkowej w ogóle nie mają zastosowania do ocenianego stanu faktycznego. W tej sytuacji bez znaczenia są przyczyny, dla których skarżąca nie uiściła opłaty w terminie, gdyż przywrócenie terminu prawa materialnego jest co do zasady niemożliwe. W zaistniałej sytuacji prezydent miasta nie miał wyjścia i wydał  taką decyzję, jaką wydał.

Argumentacja spółki zmierzająca do wykazania, że opłata została uiszczona po upływie ustawowego terminu bez jej winy, jest także całkowicie chybiona, dodał sąd. Fakt, że pracownicy skarżącej w okresie od 30 maja 2013 r. (czwartek, Boże Ciało) do ?2 czerwca 2013 r. (niedziela) mieli tzw. długi weekend i do pracy stawili się dopiero ?3 czerwca 2013 r., nie oznacza, że zostały spełnione przesłanki określone w art. 57 § 4 k.p.a. Stanowi on, że jeżeli koniec terminu przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, za ostatni dzień terminu uważa się najbliższy następny dzień powszedni. Podkreślić należy, że ostatni dzień terminu uiszczenia II raty opłaty, tj. 31 maja 2013 r., nie był dniem ustawowo wolnym od pracy, lecz był dniem pracującym. Faktu tego nie zmienia to, że w dni pracujące wypadające w trakcie tzw. długich weekendów część instytucji państwowych i samorządowych nie ma pełnej obsady etatowej w wyniku zwyczajowo licznych urlopów, a część firm prywatnych w ogóle nie pracuje. Tak więc w sensie prawnym 31 maja 2013 r. był zwykłym dniem powszednim. W sensie faktycznym niewątpliwie tego dnia mogły wystąpić utrudnienia w dokonaniu wpłaty spowodowane mniejszą liczbą pracowników banków, urzędów pocztowych, instytucji samorządowych i państwowych wynikającą z licznych wniosków urlopowych. Niemniej jednak wszystkie wymienione podmioty miały obowiązek funkcjonować – konkludował sąd.

—Renata Krupa-Dąbrowska

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 5 lutego 2014 r., IV SA/Po 1070/13)

Spółka nie zapłaciła na czas za korzystanie z zezwolenia na sprzedaż alkoholu w swoim sklepie i kosztowało ją to utratę zezwolenia. Prezydent miasta nie chciał dać jej bowiem drugiej szansy, bo nie pozwala na to ustawa o wychowaniu w trzeźwości.

Co mówią przepisy

Pozostało 94% artykułu
Materiał partnera
Dolny Śląsk mocno stawia na turystykę
Regiony
Samorządy na celowniku hakerów
Materiał partnera
Niezależność Energetyczna Miast i Gmin 2024 - Energia Miasta Szczecin
Regiony
Nie tylko infrastruktura, ale też kultura rozwijają regiony
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Regiony
Tychy: Rządy w mieście przejmuje komisarz wybrany przez Mateusza Morawieckiego