Reklama

Nadchodzi drastyczna podwyżka podatków lokalnych

W 2023 r. wysoką inflację poczujemy też, płacąc podatki za domy, mieszkania, działki, handel na targowisku, a nawet psa. Ich maksymalne stawki pójdą w górę aż o 11,8 proc.

Publikacja: 03.08.2022 12:12

Od przyszłego roku o 11,8 proc. wzrośnie także opłata za handel na targowiskach

Od przyszłego roku o 11,8 proc. wzrośnie także opłata za handel na targowiskach

Foto: shutterstock

W ustawie o podatkach i opłatach lokalnych zapisano mechanizm corocznej waloryzacji maksymalnych stawek podatków i opłat lokalnych. Chodziło o to, by podążały one za inflacją. Przez lata specjalnie nie emocjonowaliśmy się ich wzrostem, bo ceny towarów rosły powoli. To się jednak zmieniło. Dziś ceny galopują, a drożyzna pustoszy nasze portfele.

Główny Urząd Statystyczny podał, że w pierwszym półroczu tego roku ceny były wyższe aż o 11,8 proc. niż w tym samym okresie 2021 r. A to ten wskaźnik inflacji brany jest pod uwagę przy ustalaniu maksymalnych stawek podatków i opłat lokalnych na 2023 r. Ich wzrost będzie więc drastyczny.

Od stycznia przyszłego roku maksymalna stawka podatku od nieruchomości pobieranego od każdego metra kw. powierzchni użytkowej domu czy mieszkania wzrośnie z 89 gr do 1 zł. Oznacza to, że podatek za 50-metrowe mieszkanie podskoczy z tegorocznych 44,5 zł do 50 zł. W przypadku domu o powierzchni 200 mkw. podatek wzrośnie ze 178 do 200 zł. To kwoty roczne.

Podatek za metr kwadratowy gruntu to dziś 1,07 zł. W przyszłym roku wzrośnie do 1,20 zł. Za działkę o powierzchni 1000 metrów kwadratowych trzeba będzie więc zapłacić 1200 zł podatku, zamiast tegorocznych 1070 zł.

W przypadku budynków lub ich części związanych z działalnością gospodarczą stawka podatku podskoczy z 25,74 zł do 28,78 zł. Za lokal o powierzchni 200 m kw. trzeba więc będzie zapłacić 5756 zł podatku – zamiast tegorocznych 5148 zł.

Reklama
Reklama

W górę pójdą też stawki innych podatków lokalnych, w tym podatku od środków transportu, czyli samochodów ciężarowych i autobusów. Ale to nie wszystko.

O 11,8 proc. wzrosną także stawki opłat. W tym za handel na targowisku , wypoczynek w miejscowościach turystycznych i uzdrowiskowych, a także za posiadanie psa.

Trzeba pamiętać, że podwyżka dotyczy maksymalnych stawek podatków i opłat lokalnych. Wiele tu zależy od gmin, które mogą stosować stawki obniżone. Dawniej często tak robiły. Teraz jednak, wraz z postępującą mizerią finansową samorządów, znacznie częściej sięgają one po stawki maksymalne – a jeśli już je obniżają, to zwykle nieznacznie.

Samorządy borykają się m.in. z gwałtownie rosnącymi rachunkami za prąd i ogrzewanie. Wciąż dociążane są przez rząd nowymi obowiązkami. Ich budżety są przy tym uszczuplane przez zmiany w podatkach dochodowych. Samorządy mają udziały w tych podatkach i jeśli wpływy z nich spadają, to dostają mniej pieniędzy. W tej sytuacji Związek Miast Polskich i Unia Metropoli Polskich przekazały do Senatu plan sanacji finansów samorządów. – Skończył się czas apeli, konieczne są pilne zmiany w finansach samorządowych – przekonują.

Proponują m.in. podwyższenie procentowych udziałów JST we wpływach z PIT. Dla gmin o 38,05 pkt proc., czyli z 38,34 do 76,39 proc. Dla powiatów o 10,17 pkt proc., czyli z 10,25 do 20,42 proc. A dla województw – o 1,59 pkt proc., czyli z 1,60 do 3,19 proc.

Ponadto chciałyby wprowadzenia mechanizmu indeksacji części oświatowej subwencji ogólnej poprzez określenie jej wysokości na 3 proc. PKB, co ich zdaniem wystarczyłoby do pełnego sfinansowania zadań oświatowych w każdym z kolejnych lat budżetowych.

Reklama
Reklama

Pakiet działań doraźnych, czyli samorządowa tarcza antyinflacyjna, obejmuje m.in. obniżenie stawki VAT na usługi transportu publicznego z 8 proc. do 0 proc. oraz obniżenie stawki VAT na usługi dotyczące gospodarki odpadami także z 8 proc. do 0 proc.

Samorządy chciałyby też, by kwota subwencji oświatowej JST na 2022 r. została zwaloryzowana o wskaźnik bieżącej inflacji według odczytu dotyczącego stanu na koniec czerwca 2022 r., tj. o 15,6 proc. (czyli o ok. 8,3 mld zł). Doprowadziłoby to do zmniejszenia niedoboru środków przekazywanych przez rząd na zabezpieczenie działalności szkół.

– Odrzucenie proponowanych rozwiązań sprawi, że długofalowe skutki kryzysu odczuwalne będą nie tylko dla mieszkańców, ale również i dla instytucji, które w założeniu mają mieszkańcom służyć. W obliczu systematycznego ograniczania dochodów samorządów na realizowanie usług podstawowych dla mieszkańców po prostu nie będzie pieniędzy – przekonują ZMP i UMP.

Podatki
Miasta sięgają głębiej do kieszeni mieszkańców
Podatki
Czy opłata klimatyczna odejdzie do lamusa? Jest propozycja zmiany
Podatki
Rosną stawki podatku od nieruchomości. Zwykle maksymalnie
Podatki
Ministerstwo Finansów zwróci gminom zaniżone dochody. Przez błędy w bazie CIT
Podatki
Sklepy płacą więcej podatków, gminy mają z tego coraz mniej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama