Reklama

Rosną stawki podatku od nieruchomości. Zwykle maksymalnie

W wielu polskich miastach od nowego roku wzrośnie podatek od nieruchomości, średnio o 4,5 proc. Podwyżkę bardziej odczują przedsiębiorcy, niż właściciele mieszkań i domów.

Publikacja: 13.11.2025 16:05

Dla właścicieli mieszkań wzrost podatku od nieruchomości będzie minimalny, zmiany bardziej odczują p

Dla właścicieli mieszkań wzrost podatku od nieruchomości będzie minimalny, zmiany bardziej odczują przedsiębiorcy

Foto: Adobe Stock

– To są podatki dla mieszkańców. Dzięki nim możemy remontować drogi, utrzymywać szkoły, inwestować w infrastrukturę i podnosić jakość życia w naszym mieście. Olsztyn jest jednym z niewielu samorządów w Polsce, które zwiększają wpływy z podatków, dlatego możemy ciągle się rozwijać – mówi Robert Szewczyk, prezydent Olsztyna.

Podatek rośnie jak wskaźnik inflacji

Z początkiem stycznia 2026 w Olsztynie zaczną obowiązywać nowe stawki podatku od nieruchomości. Jak podają olsztyńscy urzędnicy, miasto dostosowuje swoje stawki do obowiązujących regulacji, dbając zarówno o stabilność budżetu, jak i komfort mieszkańców i przedsiębiorców.

– Co roku Minister Finansów ogłasza maksymalne stawki podatków lokalnych, które mogą wprowadzać gminy. Ich wysokość zależy od inflacji, czyli wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych. W pierwszym półroczu 2025 r. inflacja wyniosła 4,5 proc. Na tej podstawie minister finansów ustalił górne granice stawek podatku od nieruchomości na 2026 r., a Rada Miasta Olsztyna przyjęła je w uchwale dostosowującej lokalne stawki – przekazał olsztyński ratusz. Podatek od nieruchomości płaci się zarówno od gruntów, jak i budynków. 

Czytaj więcej

Finanse samorządów: Jest lepiej, choć nie jest to reforma marzeń

Jakie będą nowe stawki w Olsztynie? Od gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – 1,45 zł za metr kwadratowy, pod wodami jezior i zbiorników sztucznych – 7,15 zł za 1 ha, a pozostałych, w tym zajętych przez organizacje pożytku publicznego – 0,77 zł za metr kwadratowy, a od gruntów niezabudowanych na obszarze rewitalizacji, przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową lub usługową – 4,72 zł za metr kwadratowy.

Reklama
Reklama

Dla właścicieli mieszkań wzrost podatku będzie minimalny. Właściciel mieszkania o powierzchni 56 mkw., zapłaci w 2026 r. 70 zł, czyli o 3 zł więcej niż w 2025 r. Zmiany bardziej odczują przedsiębiorcy. Właściciel lokalu usługowego o powierzchni 50 mkw zapłaci w 2026 r. 1777 zł, czyli o 77 zł więcej niż dotychczas.

Maksymalną podwyżkę podatku określa minister finansów

Okazuje się, że Olsztyn nie jest jedyny. Podatek od nieruchomości rośnie też w innych miastach, choćby w Poznaniu, Lublinie, Łodzi, Krakowie czy Szczecinie. Rady tych miast zdecydowały się na maksymalną podwyżkę wynoszącą 4,5 proc.

– Każda rada gminy ma prawo samodzielnie określić wysokość stawek obowiązujących na jej terenie, jednak nie mogą one przekroczyć limitów ogłoszonych przez Ministra Finansów. W praktyce oznacza to, że samorządy co roku analizują sytuację finansową i poziom inflacji, a następnie decydują, czy i w jakim stopniu dostosować lokalne stawki podatkowe do realiów gospodarczych – mówi Pola Insiak, dyrektor Wydziału Podatków i Opłat Urzędu Miasta Poznania.

Czytaj więcej

Samorządy chcą, by ich dochody w przyszłym roku realnie wzrosły

– Podjęta w Poznaniu decyzja jest więc standardową, coroczną aktualizacją stawek – służy utrzymaniu dochodów miasta na poziomie pozwalającym finansować zadania publiczne – mówi dyr. Insiak.

Łódzcy urzędnicy podkreślają, że zmiana stawek tego podatku to konieczność wynikająca z aktualnej sytuacji gospodarczej, a nie dodatkowe obciążenie dla mieszkańców i przedsiębiorców. – Podatek od nieruchomości jest kosztem uzyskania przychodu, który można odliczyć przy rozliczaniu podatku dochodowego – dodają urzędnicy z Łodzi.

Reklama
Reklama

Miasta mają ubytek z powodu garaży

Jak mówi Małgorzata Tabaszewska z krakowskiego magistratu, bezpośrednią przyczyną zmiany wysokości stawek podatkowych jest inflacja – osłabienie siły nabywczej pieniądza sprawia, że następuje także osłabienie możliwości utrzymania lub realizacji zadań własnych gminy.

– Rada gminy nie ma obowiązku przeprowadzenia takiej waloryzacji, ale musi się wtedy liczyć z koniecznością (o ile nie pozyska dodatkowych środków finansowych) zmniejszenia wydatków na świadczone usługi publiczne lub inwestycje – przyznaje Małgorzata Tabaszewska.

Zauważa też, że jeśli chodzi o zmianę sposobu opodatkowania miejsc przeznaczonych do przechowywania pojazdów w budynkach mieszkalnych, należy wskazać, że dochody wynikające z różnicy stawkowej zostały utracone i nie ma mechanizmu, który pozwoliłby ten ubytek wypełnić. – Można więc w bardzo uproszczony sposób powiedzieć, że w tym roku budżet miasta w zakresie podatku od nieruchomości nie tylko uległ erozji inflacyjnej, ale także utracił poważną część dochodów własnych – mówi urzędniczka z Krakowa.

Czytaj więcej

Samorządy oburzone planami MF. „Drastyczny spadek dochodów”

I dodaje, że o ile można przeciwdziałać skutkom inflacji poprzez wzrost stawek podatkowych, to nie ma narzędzi prawnych na wyrównanie utraconych dochodów wynikających ze stosowania pomniejszonych stawek dla garaży. – Można więc stwierdzić, że ubytek na garażach wzmocnił potrzebę wyrównania inflacyjnego – mówi Małgorzata Tabaszewska.

 

Reklama
Reklama
Podatki
Miasta sięgają głębiej do kieszeni mieszkańców
Podatki
Czy opłata klimatyczna odejdzie do lamusa? Jest propozycja zmiany
Podatki
Ministerstwo Finansów zwróci gminom zaniżone dochody. Przez błędy w bazie CIT
Podatki
Sklepy płacą więcej podatków, gminy mają z tego coraz mniej
Podatki
Wyliczenie i egzekucja opłat bywają tak drogie, że nieopłacalne
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama