Panie prezydencie, ilu uczniów w Płocku rozpoczyna w poniedziałek nowy rok szkolny zarówno w podstawówkach, jak i w szkołach ponadpodstawowych?
Ogółem jest to dokładnie 15 240 uczniów. W szkołach podstawowych mamy prawie 9,2 tysiąca osób w ponad 400 oddziałach. Wśród nich jest 1,1 tysiąca pierwszaków. Natomiast w szkołach ponadpodstawowych najwięcej osób – prawie trzy tysiące – jest w naszych liceach ogólnokształcących.
Czy liczba uczniów spada? Czy jeszcze niżu demograficznego nie widać w oświacie?
Na razie spada delikatnie, ale niż demograficzny już jest widoczny w przedszkolach. Taki zauważalny, ale wciąż jednak niewielki, spadek liczby uczniów obserwujemy w szkołach podstawowych. Podam następujący przykład: w roku szkolnym 2023/24 w klasach pierwszych podstawówek mieliśmy 1169 uczniów, rok później było jedynie o dziewięć osób mniej. Natomiast w zaczynającym się teraz roku szkolnym będziemy mieli w szkołach podstawowych 1100 pierwszaków.
Czy takie miasto jak Płock w perspektywie kilku najbliższych lat stanie przed problemem zamykania oddziałów lub nawet całych szkół? Zakłada pan taki scenariusz?
Na pewno, jak już wspomniałem, teraz mamy znacznie mniej dzieci w przedszkolach, a co za tym idzie mniej oddziałów przedszkolnych. Oczywiście nie zamykamy oddziałów, ale po prostu nie otwieramy nowych. To w naszych przedszkolach jest już bardzo widoczne. W ciągu ostatnich trzech lat ubyło w ten sposób ponad dwadzieścia oddziałów przedszkolnych. Co do szkół podstawowych, zmniejszona liczba dzieci i oddziałów to perspektywa kolejnych dwóch, trzech lat.
A rozmawia pan już z gminami ościennymi o łączeniu placówek? Bardziej tych gminnych z płockimi, niż odwrotnie. Czy nie ma takich rozmów?
Na chwilę obecną takich rozmów nie prowadzimy.
Czytaj więcej
Wspierany przez AI urzędnik będzie mógł zrobić więcej w krótszym czasie, a asystent AI łatwiej I...