Reklama

Burmistrz Zakopanego: Chcę, by miasto było prestiżowym kurortem

Zakopane stoi przed widmem paraliżu inwestycyjnego – mówi burmistrz Łukasz Filipowicz. Ostrzega, że miasto jest już przeinwestowane, a bez planu ogólnego nie będzie można wydawać warunków zabudowy. Rozmawiamy też o turystyfikacji, wizji rozwoju i o tym, czym ma być Zakopane.
Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego

Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego

Foto: UM Zakopane

Reklama
Reklama
Reklama

Panie burmistrzu, zacznijmy od najważniejszego. Mówił pan ostatnio kilka razy, że jeśli nic się nie zmieni, to w przyszłym roku Zakopane czeka paraliż inwestycyjny. O co dokładnie chodzi?

Rzeczywiście, może dojść do paraliżu inwestycyjnego. Mamy w Zakopanem ten sam problem, co wiele gmin w Polsce: plan ogólny. Z 33 obowiązujących u nas planów dwa zostały uchylone przez sąd i już nie obowiązują. Na tych obszarach wydajemy dziś tzw. „wuzetki”, czyli warunki zabudowy, które przygotowuje urząd miasta. Ale w 2026 r. wygasa studium z 1999 r. I jeśli do tego czasu nie uchwalimy planu ogólnego, to zwyczajnie nie będziemy mieli podstawy prawnej, żeby dalej te wuzetki wydawać.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama