Jaka przyszłość czeka miasta i regiony po pandemii

fot. Adobestock / realstock1

Czy Krajowy Plan Odbudowy i fundusze unijne faktycznie pozwolą naprawić sytuację w kraju? Jakie są priorytetowe plany samorządów na czas po pandemii?

Odpowiedzi m.in. na te pytania poszukiwali uczestnicy debaty „Przyszłość miast i regionów: rozwój społeczno-gospodarczy” zorganizowanej w ramach E-Forum Liderów Samorządowych. W dyskusji wzięli udział: Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy, Mariusz Sagan, dyrektor Wydziału Strategii i Przedsiębiorczości Urzędu Miasta Lublin, Anna Huk, wicemarszałek województwa podkarpackiego oraz Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola.

Debatę poprzedziła rozmowa Marcina Piaseckiego z „Rzeczpospolitej” z Maciejem Grabowskim, prezesem Centrum Myśli Strategicznych, na temat aktualnej kondycji finansowej samorządów oraz roli, jaką odegrała w tym zakresie pandemia.

Zapis wideo transmisji poniżej:

Dyskusję rozpoczęła Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, która zwróciła uwagę na to, iż ocenę aktualnej kondycji finansowej samorządów należy poprzedzić informacjami o tym, w jakiej kondycji samorządy były przed pandemią.

– Już rok temu w marcu, ale również wcześniej przed pandemią, my samorządowcy biliśmy na alarm, że kondycja finansowa samorządów się pogarsza z wielu powodów. Działo się tak ze względu na zmiany podatkowe, na to, że gminy muszą dokładać coraz więcej do subwencji oświatowej, na rosnące ceny energii czy rosnącą płacę minimalną – wyliczała.

CZYTAJ TAKŻE: Ortyl: pieniądze na odbudowę po pandemii wydawajmy mądrze

Sytuację z poziomu regionu oceniła Anna Huk, wicemarszałek województwa podkarpackiego, która również przyznała, że samorządy znajdują się w trudnej sytuacji.

– Każdego dnia doświadczamy, że pandemia pociąga za sobą recesję i problemy społeczno-gospodarcze. Mając na uwadze tę sytuację z ogromną uwagą przygotowywaliśmy się do uchwalenia budżetu w utrudnionej sytuacji. Dużą wagę przywiązywaliśmy do długu oraz do tego, by zabezpieczone zostały środki na wkład własny do różnych projektów, tak by nie trzeba było posiłkować się kredytami. Płynność finansowa jest, widać pewne opóźnienia np. w pływach z CIT, ale sytuacja jest stabilna – podkreśliła.

Ciosy z różnych stron

Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy, przyznał, że bardziej negatywny wpływ na finanse samorządów miały zmiany, które zaszły w przepisach podatkowych niż pandemia. – Bydgoszcz jest teraz w dobrej sytuacji, ponieważ w kryzys wchodziliśmy w dobrej sytuacji, ale mniej środków teraz to mniej inwestycji. W ekonomii nie ma cudów i jeśli będziemy biedniejsi, to będziemy mniej inwestować. To, co bolało mnie najbardziej to to, że rządzący mówią, że samorządowcy mają więcej pieniędzy. Przychody rzeczywiście są wyższe, ale wydatki rosną szybciej, a to powoduje, że nasza sytuacja zdecydowanie się pogorszyła. Absurdalność niektórych obostrzeń z początku pandemii miała bezpośredni wpływ na nasze budżety. Ponadto każdy samorząd w miarę możliwości starał się pomagać lokalnym przedsiębiorcom, chociażby poprzez ulgi w czynszach – zaznaczył.

Także prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski mówił o tym, że sytuacja, w której znalazły się samorządy nie jest łatwa, zwłaszcza, że lokalne władze mierzą się z ciosami, które otrzymują z różnych stron, a pandemia jest najmocniejszym z nich.

CZYTAJ TAKŻE: Dulkiewicz: Trudne finanse samorządu w czasach pandemii

Wiśniewski zwrócił też uwagę na to, dlaczego taka sytuacja jest niekorzystna nie tylko dla samorządów. – Samorząd Opola jest pracodawcą dla co najmniej kilku tysięcy osób, to my utrzymujemy obiekty, w których pracujemy. To również miasto jest ogromnym podmiotem gospodarczym, który inwestuje i wydaje pieniądze, które trafiają do lokalnych przedsiębiorców. Obniżenie naszej kondycji to tak naprawdę pogorszenie sytuacji wszystkich tych podmiotów – zauważył.

Pieniądze nie do łatania dziur

Podobnie sytuację samorządów ocenił Mariusz Sagan, dyrektor Wydziału Strategii i Przedsiębiorczości Urzędu Miasta Lublin. – Po pierwszym roku pandemii mamy duże problemy w samorządach i to jest związane nie tylko z problemami przedsiębiorców, ale także z sektorem gospodarki realnej. Lublin ratuje to, że jest on mocno zdywersyfikowany gospodarczo. Część regionów radzi sobie lepiej, ponieważ lepiej przewidywała przyszłość, ale część niestety gorzej. Zdaniem wielu ekonomistów przed nami niełatwe czasy, dlatego trzeba się zastanowić, jak przetrwać nadchodzący kryzys – wyjaśniał.

CZYTAJ TAKŻE: Wiśniewski: wysoka jakość życia mieszkańców priorytetem

Prezydent Gdańska zwróciła natomiast uwagę na fakt, iż plany odbudowy nie mają służyć załataniu dziur, ale stworzeniu mechanizmów obronnych na przyszłość. – Dlatego tak mocno dyskutujemy o KPO naciskając na rozmowę, żeby wiedzieć czemu on ma służyć, żeby to były projekty wypracowane wspólnie, a nie pieniądze rozdzielane centralnie do łatania dziur – podkreśliła.

Prezydent Bydgoszczy przyznał, że spośród pięciu obszarów, o których mowa w KPO, dla niego najważniejsze są dwa: ochrona zdrowia i cyfryzacja. – Jako duże miasta mamy dostępność 6 proc. środków KPO, co oznacza, że w dużej mierze ten plan nas ominął. Środki unijne były i będą, to jest czynnik rozwojowy, który był obecny przez wiele lat. Jeżeli natomiast chodzi o KPO, to na ten moment większe są straty niż ewentualne korzyści, które mogłyby z niego płynąć do takiego miasta jak Bydgoszcz – stwierdził.

Przywrócić płynność finansową

Wicemarszałek województwa podkarpackiego mówiła o tym, że analizy projektów zgłaszanych przez samorządy jeszcze trwają, a konsultacje w województwie podkarpackim były prowadzone szeroko i żadna zgłoszona uwaga nie została pominięta.

– Jeżeli chodzi o województwo podkarpackie, to podjęliśmy się funkcji promotora w dwóch zakresach: rozwoju infrastruktury dróg wojewódzkich i bezpieczeństwa publicznego na obszarach górskich – poinformowała Anna Huk.

CZYTAJ TAKŻE: Krzysztof Żuk: Nowa reforma to 160 mln zł strat dla Lublina

Na problem, jakim jest brak informacji o tym, kiedy ma wystartować KPO, zwrócił uwagę prezydent Opola. – Problemy w samorządach mamy dzisiaj. Dzisiaj walczymy ze spadkiem dochodów bieżących, a nie wiemy kiedy program wystartuje. Może za parę miesięcy dowiemy się, ile pieniędzy dostaniemy. Dziś bardziej potrzebne jest nam zbilansowanie dochodów bieżących niż finansowanie dużych inwestycji, których nie będziemy w stanie utrzymać. Samorządom trzeba przywrócić płynność finansową – zaznaczył.

Dyrektor Sagan przyznał, że samorządy obawiają się, że nie otrzymają zauważalnych środków finansowych z KPO. Dodał, że drugim problemem dotyczącym KPO jest to, że nadal nie jest on przygotowany.

– Ten program może być niedopasowany do potrzeb polskich samorządów i może się okazać, że nie spowoduje on, że zrobimy skok cywilizacyjny. Pytanie, na które trzeba odpowiedzieć to to, co chcemy osiągnąć. Czy za 10 lat chcemy być krajem zrównoważonym i innowacyjnym, czy chcemy tylko wyrównywać dziury – zauważył Mariusz Sagan.

Dobra strona kryzysu

Każdy kryzys ma dobre i złe strony, podkreśliła Aleksandra Dulkiewicz.

Dobrą stroną kryzysu jest to, że mobilizuje do szybszych zmian niż miałoby to miejsce w niekryzysowych warunkach, mowa tu na pewno o cyfryzacji. Natomiast to, na co musimy się na pewno przygotować po pandemii, to odbudowa więzi społecznych, dobrostanu psychoemocjonalnego naszych mieszkańców poprzez tworzenie programów pomocowych. Człowiek będzie w centrum naszych działań – tłumaczyła.

CZYTAJ TAKŻE: Maciej Grabowski: Za wcześnie na ostateczną ocenę 2020 roku

Z opinią prezydent Gdańska zgodził się prezydent Bydgoszczy. – Mieszkańcy oczekują od samorządów pracy, mieszkania, odpowiedniej jakości życia, w tym możliwości spędzania wolnego czasu. W Bydgoszczy, tak jak dotychczas, będziemy się mocno skupiać na tym, by mieszkańcy mieli pracę, dlatego staramy się o inwestorów i ich rozwój. Dużym wyzwaniem będzie także zapewnienie – szczególnie młodzieży – pomocy psychologicznej – dodał.

Samorząd województwa podkarpackiego przystąpił do realizacji dużego, strategicznego dokumentu dotyczącego rozwoju województwa do roku 2030. – W trakcie opracowywania tego dokumentu wzięto pod uwagę sytuację pandemiczną. Postawiliśmy w nim duży nacisk na opiekę senioralną i przedszkolną, wsparcie systemów opieki zdrowotnej, instytucje kultury, turystykę, rolnictwo. To wszystko dotyczy aspektów życia na co dzień – stwierdziła Anna Huk.

Powrót do normalności

Mariusz Sagan przywołał w trakcie dyskusji wyniki badań społecznych przeprowadzonych przez Lublin, które pokazały główne kierunki rozwoju, jakich oczekują mieszkańcy.

– Z badań wybrzmiewają trzy głównie kwestie. Po pierwsze gospodarka. Mieszkańcy oczekują już nie tylko zapewnienie pracy, ale wysokich zarobków i innowacyjnych stanowisk. Druga potrzeba, która wybrzmiała z badania, to potrzeba normalności, więzi społecznych, większych inwestycji w jakość życia i zieleń. Trzecia potrzeba dotyczy zrównoważonego rozwoju miasta, ponieważ w różnych częściach miasta żyje się na różnym poziomie i ten poziom trzeba wyrównać – wyjaśnił.

CZYTAJ TAKŻE: Bez samorządów odbudowa po pandemii się nie uda

– Pandemia koronawirusa miała być okresem, w którym spodziewaliśmy się dramatycznych wydarzeń. Tymczasem tarcze antykryzysowe, pomoc samorządowa i wiele innych czynników sprawiły, że nie jest to tak dotkliwe, jak zakładaliśmy. To, co najważniejsze teraz, to optymizm, powrót do normalności i rozruszanie więzów społecznych, które były przed covidem, zapełnienie ogródków piwnych, teatrów, filharmonii czy stadionów. Życzę nam wszystkim, by za parę miesięcy Covid-19 był już tylko wspomnieniem – podsumował prezydent Opola.

E-Forum Liderów Samorządowych, którego organizatorem jest „Rzeczpospolita” i „Rzeczpospolita Życie Regionów” to cykl rozmów i debat, na temat najważniejszych wyzwań stojących obecnie przez władzami lokalnymi. Forum organizowane jest w formule on-line w dniach 19-30 kwietnia.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Policja prześwietli samorządy poszkodowane w upadku PBS

Policyjni śledczy mają zabezpieczyć dokumentację, zweryfikować liczbę poszkodowanych oraz określić ich potencjalne straty, wywołane ...

Pomorze i Kujawy świętują setną rocznicę powrotu do macierzy

Tu jest Polska, była Polska i pozostanie na zawsze. Czternaście długich miesięcy musieli czekać ...

W Krakowie stanie pierwszy w Polsce uliczny decybelomierz

Urządzenie zostanie zamontowane na skrzyżowaniu ul. Wileńskiej i al. 29 Listopada. Będzie mierzyć poziom ...

Kraków: mieszkańcy pożyczają mieszkańcom. Na początek drabinę i wiertarkę

Ozonator, wiertarka do betonu i trzystopniowa drabina to pierwsze sprzęty, które krakowianie mogą pożyczyć ...

Wyborcy nie boją się pandemii. Głosować korespondencyjne chce tylko 1 procent

W dużych miastach chęć korespondencyjnego oddania głosu zadeklarowało niespełna jeden procent wyborców. We wtorek ...

Będzie nowe narzędzie walki ze smogiem

Efektów wprowadzanych przez gminy działań na rzecz czystego powietrza nie będą psuły urządzenia grzewcze ...