„W stworzeniu masowego punktu szczepień nie ma nic trudnego”

Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha
fot. Jacek Zych / Forum / Urząd Miejski w Wałbrzychu

Tworzenie takiego punktu to przede wszystkim znalezienie odpowiedniego miejsca. Potrzeba sporo przestrzeni, łatwego dojazdu, dużo miejsc parkingowych – mówi Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha, lekarz.

Ile obecnie jest punktów szczepień przeciwko Covid-19 w Wałbrzychu? Jak dużo dziennie osób się tam szczepi?

W chwili obecnej na terenie Wałbrzycha działa 11 punktów szczepień, w tym jeden zorganizowany wspólnie przez Specjalistyczny Szpital im. dra Alfreda Sokołowskiego w Wałbrzychu oraz miasto Wałbrzych zlokalizowany w Centrum Nauki i Sztuki “Stara Kopalnia”. Punkty prowadzone przez POZ szczepią 30 osób tygodniowo, punkt w Starej Kopalni nie schodzi już poniżej 1100 podanych dawek dziennie, a nasz rekord do 1463 dawki w jeden dzień. W Centrum Szczepień Populacyjnych, które stworzyliśmy, możliwe jest podawanie nawet 2000 dawek dziennie.

W mieście szczepią się tylko mieszkańcy, czy też osoby z innych regionów Polski?  Jedną z osób zaszczepionych w Wałbrzychu była – jak donosiły media – Maryla Rodowicz.

Właśnie minęły dwa miesiące odkąd szczepimy w Centrum Szczepień “Stara Kopalnia” i przez ten czas podaliśmy już około 51 tysięcy dawek szczepionek. Około 1/4 zaszczepionych to mieszkańcy Wałbrzycha, a zdecydowana większość to mieszkańcy Dolnego Śląska. Odwiedzają nas również mieszkańcy innych regionów, nawet tych odległych. Byli Pacjenci z Gliwic, Szczecina, Warszawy, ale także z odległego Rzeszowa.

CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Wałbrzycha: Moglibyśmy szczepić w tempie izraelskim

Czy pana zdaniem – to sensowne rozwiązanie, że trzeba aż tak daleko jeździć na szczepienie?

Oczywiście optymalną sytuacją byłoby, gdybyśmy wszyscy mogli zaszczepić się szybko w swoim mieście lub choćby w powiecie. Centrum Szczepień w Starej Kopalni powstało, aby jak najszybciej zaszczepić wszystkich chętnych Wałbrzyszan i żeby żaden z mieszkańców naszego miasta nie musiał jeździć za szczepionką po Polsce. Mam nadzieję, że osoby odwiedzające nas przy okazji szczepienia wywiozą stąd dobre wspomnienia i wrócą po pandemii, aby zobaczyć jak pięknym miastem jest Wałbrzych.

Czy samorząd Wałbrzycha będzie musiał przygotować kolejne punkty, gdy szczepienia – zgodnie z niedawnymi zapowiedziami rządu – ruszą pełną parą, a szczepionek będzie więcej, czy nie ma w mieście takiej potrzeby? Dlaczego?

Ilość szczepień jest pochodną dostawy szczepionek. W tej chwili najwięcej mamy 1500 szczepień dziennie. Maksimum tego, co będzie, gdy dostawy będą nieograniczone, to 2 tysiące podanych dawek dziennie. Uważam, że to jest granica wydolności tego miejsca. Szykujemy jednak nowe rozwiązanie, czyli  punkt szczepień typu drive-thru, czyli szczepienie bez wysiadania z samochodu. I taki punkt chcemy w najbliższym czasie otworzyć. Punkt ten uruchomimy w porozumieniu z wojewodą, bo on jest tu dysponentem kompetencji.

Podobno inne samorządy uczą się od Wałbrzycha jak zorganizować punkt szczepień na masową skalę. Co jest najtrudniejsze w takim projekcie?

Jak pokazał czas, nic nie było trudne. Tworzenie takiego punktu to przede wszystkim znalezienie odpowiedniego miejsca. Potrzeba sporo przestrzeni, łatwego dojazdu, dużo miejsc parkingowych. Do tego zakupienie kilkunastu komputerów, zabezpieczenie sieci, toalety przenośne, przepierzenia czy oznakowania – to wszystko razem zajęło nam dwa, trzy dni.

Nie otrzymaliśmy od nikogo żadnego wsparcia finansowego i nawet na to wsparcie nie czekaliśmy. Po prostu uważam, że to jest ten rodzaj działalności, który miasto i samorząd powinien wziąć na siebie.

Kadry do szczepień w Wałbrzychu nie brakuje?  Szczepienia wykonują lub będą wykonywać także przedstawiciele innych zawodów medycznych niż lekarze?

Główny problem przy tworzeniu takiego centrum sczepień to personel, gdyż bardzo trudno go znaleźć. W naszym przypadku znalezienie i zatrudnienie lekarzy i pielęgniarek wziął na siebie szpital im. dra Alfreda Sokołowskiego. Jeśli w życie wejdzie to nowe rozporządzenie ministra zdrowia, by kwalifikował nie tylko lekarz, to będzie to olbrzymie ułatwienie i przyspieszenie.

CZYTAJ TAKŻE: Samorządy włączają się do akcji szczepień. Oto, kto może skorzystać

A pan osobiście szczepi? Od prezydenta boli mniej?

Dwa lub trzy razy w tygodniu stawiam się w Starej Kopalni, aby kwalifikować pacjentów do szczepień. Niestety nie tylko w punktach szczepień brakuje lekarzy, zatem podchodzę do tego zgodnie z maksymą „Wszystkie ręce na pokład”.

Jak dużo mieszkańców Wałbrzycha czeka jeszcze na szczepienie? I kiedy wszyscy chętni pana zdaniem mogą zostać zaszczepieni? Od czego to zależy?

W przypadku Wałbrzycha zależy to wyłącznie od dwóch czynników: chęci do szczepienia oraz dostępności szczepionek.

Robimy absolutnie wszystko, aby do końca czerwca każdy chętny mieszkaniec naszego miasta został zaszczepiony.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nie każde powiązanie przekreśla udział w przetargu

Do wyłączenia z postępowania o zamówienie publiczne poszczególnych osób wykonujących czynności niezbędne jest wykazanie, ...

Społecznicy znów w akcji

Do 30 sierpnia potrwa nabór wniosków w kolejnej edycji programu „Społecznik” realizowanego przez Województwo ...

Karol Trammer: Pociągi pod niespecjalnym nadzorem

Miejscowości bez dobrej komunikacji się wyludniają – mówi Karol Trammer, autor książki „Ostre cięcie ...

Spotkajmy się na rowerowym szlaku

Dla wspaniałych wrażeń, cudownych przygód z rodziną i przyjaciółmi, by odpocząć od świata. Powodów, ...

Nie chcesz czekać na mieszkanie? Sam je sobie wyremontuj

Zamiast latami czekać na mieszkanie komunalne, w niektórych miastach można dostać je szybciej. Jest ...

Upadek PBS rzucił cień na wszystkie banki spółdzielcze. Oto sytuacja branży

Spore środki zdeponowane przez gminy w bankach spółdzielczych są dużym problemem dla obu stron. ...