Dramatyczny apel. „Ruch turystyczny nie przekłada się na wzrost zachorowań”

Zamknięcie branży w tej sytuacji nie ma żadnego uzasadnienia epidemiologicznego - tłumaczy Grzegorz Sokoliński, Przewodniczący Zarządu Lokalnej Organizacji Turystycznej w Szklarskiej Porębie.
Fot. Pixabay

W obronie przedsiębiorców z branż obsługujących zimową turystykę oraz całych miejscowości, jakie żyją z ruchu turystycznego wystąpili Bezpartyjni Samorządowcy.

– Utrzymujący się lockdown ma katastrofalne skutki dla wielu przedsiębiorców. Szczególnie odczuwają go osoby z miejscowości górskich, gdzie turystyka jest jedynym i całorocznym źródłem utrzymania. Jestem w stałym kontakcie z wieloma z nich i regularnie otrzymuję informacje o pogłębiającym się problemie. Dialog samorządów z rządem jest w tym momencie konieczny, aby udało się znaleźć optymalne rozwiązanie tej trudnej sytuacji – podkreśla Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego, należący do Bezpartyjnych Samorządowców.

– To ostatni moment, żeby ocalić biznes, który od marca walczy o przetrwanie. Przedstawiciele branży są przygotowani, żeby otworzyć swoje ośrodki zgodnie z reżimem sanitarnym. Niecierpliwie czekają na kolejne sygnały rządu oraz rekompensaty dostosowane do poziomu ich strat – sekunduje mu Paweł Wybierała, Członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego.

CZYTAJ TAKŻE: Kurort w opałach. „Widać, że zaczęły się zwolnienia z pracy”

Autorzy apelu powołują się tu na badania Lokalnej Organizacji Turystycznej prowadzone w okresie od lipca do września. Wynika z nich, że letnie wzmożenie ruchu turystycznego w kurortach nie przełożyło się na wzrost liczby zachorowań na Covid-19. – W trzech powiatach, które odwiedziło ponad 2 mln turystów, co wiemy na podstawie logowań telefonów komórkowych, liczba zakażeń do września była ponad trzykrotnie niższa niż średnia dla całego kraju. Zamknięcie branży w tej sytuacji nie ma żadnego uzasadnienia epidemiologicznego – tłumaczy Grzegorz Sokoliński, Przewodniczący Zarządu Lokalnej Organizacji Turystycznej w Szklarskiej Porębie.

Bezpartyjni Samorządowcy wracają też do swoich postulatów z listopada. Spora część z nich – jak otwarcie m.in. noclegów i gastronomii od 28 grudnia czy rozbicie ferii na 4 dwutygodniowe turnusy – jest już nie do przeprowadzenia. Pozostają jednak postulaty uruchamiania dodatkowych środków, na poziomie krajowym i unijnym, dla wsparcia przedsiębiorców. I, jak należy rozumieć, postulat natychmiastowego otwarcia biznesów związanych z obsługą turystów. By przynajmniej skorzystać z końcówki sezonu.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Unia Metropolii Polskich: preferowany większy udział w PIT i CIT

Unia Metropolii Polskich nie neguje powołania Funduszu Inwestycji Samorządowych. Uważa jednak, że samorządom potrzebna ...

Miasta nie uległy w pandemii pokusie łatwego długu

Zadłużenie metropolii wzrosło w 2020 roku, ale o beztroskim pożyczaniu nie ma mowy. Pandemia ...

Operatorzy hulajnóg muszą zmierzyć się z pandemią, nową ustawą i porozumieć z samorządami

E-hulajnogi. Samorządy narzucą twarde reguły

Ważą się losy branży elektrycznych jednośladów na minuty. O jej przyszłości zdecydują nowe przepisy ...

Co z koncertami? „Panika rośnie z dnia na dzień”

Branża koncertowa, która latem zyskała nadzieję, z przerażeniem patrzy na mapę złożoną z żółtych ...

W kilku miastach pojawią się urzędnicy dbający o pieszych

Oficer Pieszy ma zadbać o tych, którzy przemierzają miasto o własnych siłach. Nowoczesne miasto ...