Prezydent Szczecina: Pobudzamy tylko apetyt na szczepionkę, która jest niedostępna

fot. Adam Słomski

Robienie teraz kampanii promocyjnej – moim zdaniem – byłoby nie na miejscu. Można ją zorganizować w sytuacji, gdy już będzie nieograniczony dostęp do szczepionek – mówi Piotr Krzystek, prezydent Szczecina.

Szkoły w Szczecinie są już przygotowane na przyjęcie najmłodszych uczniów po ponad dwóch miesiącach przerwy?

Są przygotowywane. Powrót dzieci do szkół jest bardzo ważny. Ma wpływ na ich edukację i kształcenie, bo  nauczanie tych najmłodszych w sposób zdalny – w mojej ocenie – jest bardzo trudne.

Nie wiemy jednak, jaki to będzie miało wpływ epidemiologiczny. Nie mamy żadnych danych. Jako samorządy jesteśmy odcięci od informacji na temat precyzyjnej liczby osób zakażonych w Szczecinie. Trudno nam ocenić, czy to w danej sytuacji epidemiologicznej jest dla Szczecina dobra czy też zła decyzja. Co do zasady chcielibyśmy, aby dzieci jak najszybciej wracały do szkół.

A jak idzie w Szczecinie testowanie nauczycieli oraz pracowników szkół podstawowych i specjalnych?

Z tego co wiem, zainteresowanie jest spore. Natomiast jest to proces koordynowany przez sanepid oraz kuratorium oświaty. Tak więc ponownie nie mamy zbyt wielu danych.

CZYTAJ TAKŻE: Geblewicz: Miliard tylko dla górskich gmin to psucie państwa

Od piątku ruszają szczepienia seniorów. Miasto jest przygotowane na dowóz szczepionek do punktów szczepień?

Oczywiście. Mamy także swoją jednostkę: Szczecińskie Centrum Zdrowia, które ma kilka ekip przygotowanych do szczepień, byle tylko były szczepionki.

Możemy własnymi siłami szczepić grubo ponad 1000 pacjentów tygodniowo. Mamy także tzw. grupę lotną, która w razie potrzeby dojedzie do osoby szczepionej.

Będzie miejska kampania promocyjna szczepień na koronawirusa?

Na dziś to jest chybiony pomysł z uwagi na to, że nie ma szczepionek. W chwili obecnej pobudzamy tylko apetyt na szczepionkę, która jest niedostępna.

Już teraz mamy mnóstwo telefonów w sprawie szczepień, głównie od seniorów. A my nie jesteśmy w stanie podać żadnych konkretnych informacji.

Robienie teraz kampanii promocyjnej – moim zdaniem – byłoby nie na miejscu. Można ją zorganizować w sytuacji, gdy już będzie nieograniczony dostęp do szczepionek. Wówczas oczywiście włączymy się w promocję szczepień.

Bardzo spadły przychody miasta w ub. roku przez pandemię? A jak to będzie wyglądać w tym roku? 

Spadły w sposób istotny, choć Szczecin zawsze miał dobrą sytuację finansową. Dlatego spadek przychodów nie wywrócił żadnych naszych programów i żadnych inwestycji.

Zatrzymaliśmy jedynie napływ nowych projektów. Realizujemy to, co już fizycznie było rozpoczęte, czy to, co jest współfinansowane ze środków Unii Europejskiej.

fot. Adam Słomski

Największe inwestycje w mieście to te związane z drogami i komunikacją miejską?

Tak. Największe nasze inwestycje to komunikacja miejska, drogi i dwie kubatury, czyli budowa stadionu piłkarskiego, który jest w połowie realizacji, oraz Szczecińskiej Fabryki Wody. To będzie takie nasze edukatorium o wodzie wraz z aquaparkiem.

A z jakichś inwestycji miasto musiało w ubiegłym lub w tym roku zrezygnować?

Z żadnych. Tam, gdzie wbito łopatę, wszystkie inwestycje są realizowane. Wśród nich jest m.in. dostęp do portu oraz dwie duże inwestycje tramwajowe. To robimy, bo chcemy też utrzymać miejsca pracy w branży budowlanej.

To ważne, żeby firmy, które pracują, nie miały kłopotów. Wiemy, że część inwestorów prywatnych zrezygnowała z projektów rozwojowych i to powoduje, że rynek budowlany się skurczył. Ale to ma też jeden pozytywny skutek, bo ustabilizowały się ceny na rynku usług budowlanych w Szczecinie.

CZYTAJ TAKŻE: Nadmorskie gminy chcą wsparcia. „Plaże zimą to były Krupówki”

Miasto stara się pomagać lokalnym przedsiębiorcom dotkniętym przez kolejne lockdowny?

Staramy się na tyle, na ile możemy. Mieliśmy w urzędzie nawet specjalny zespół ds. lockdownu składający się z osób ze świata biznesu i nauki. Więc parę pomysłów się tam pojawiło.

Mamy fundusz pożyczkowy dla małych firm. To są pożyczki obrotowe do 100 tys. zł. Mamy też programy zwolnieniowe z czynszów w lokalach użytkowych. Te branże, które są zamknięte, mogą korzystać u nas ze zwolnień z czynszu.

Poza tym wszyscy mogą się starać o umorzenie czy przełożenie płatności podatku od nieruchomości. Tu mamy dwie ścieżki: covidową i ogólną wynikającą z ordynacji podatkowej. Obie te ścieżki stosujemy.

Część podmiotów zwraca się o te ulgi, o umorzenie czy rozłożenie na raty. Jednak trzeba pamiętać, że w biznesie podatek od nieruchomości to nie jest kluczowy koszt. Kluczowymi kosztami są płace, ZUS,
VAT, podatek dochodowy. A o tym, czy firma się zamknie czy nie, nie decyduje podatek od nieruchomości.

Szczecin ma plus taki, że ma bardzo zdywersyfikowany biznes. Na przykład Kraków, gdzie jest bardzo mocno rozwinięta turystyka, ma spory problem i w tej chwili bardzo cierpi, bo tam jest mnóstwo firm, które się zajmują turystami.

W Szczecinie mamy branżę turystyczną, ale ona stanowi mniejszy procent naszego wolumenu działalności gospodarczej. Więc w tej sytuacji ta dywersyfikacja jest dla nas korzystna. I przez to np. wzrost bezrobocia u nas jest na poziomie ok. 2 proc. w stosunku do stycznia 2020 r., więc nie są to wartości, które rzucają na kolana.

Na razie nie mamy fali bankructw, choć to może być zauważalne szczególnie dla branży gastronomicznej czy hotelowej.

Latem pozwalaliśmy restauratorom wyjść na ulice – stosując promocyjną stawkę 10 proc. najmu za zajęcie chodnika. Stworzyliśmy specjalne przestrzenie dla restauratorów, żeby mogli wejść na chodniki i w ten sposób trochę zarobić. To się udało i było dobrze odebrane przez restauratorów, dlatego chcemy to rozwiązanie utrzymać także w tym roku.

Mamy też specjalne dotacje dla świata kultury. Twórcy mają możliwość otrzymania grantów.

Samorząd nie ma takich możliwości kreowania pieniądza jak rząd. Nie możemy pożyczać pieniędzy na wydatki bieżące, tylko na inwestycje, a to też nas ogranicza w takim indywidualnym wsparciu dla przedsiębiorców.

Dużo Szczecin dostał z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych?

W tej pierwszej transzy  dostaliśmy sporo, bo ponad 93 mln zł. To wynikało z faktu, że mieliśmy bardzo duży program inwestycyjny w Szczecinie. Byliśmy w czołówce miast, które otrzymały najwięcej środków w Polsce.

W drugim rozdaniu jesteśmy na liście z projektem Uniwersytetu Szczecińskiego. Uczelnia poprosiła nas o złożenie wspólnego projektu, który dotyczy remontu budynku Wydziału Prawa i Administracji. I na ten projekt przyznano kilka milionów złotych.

Pana zdaniem wszystkie samorządy powinny teraz dostać wsparcie czy tylko te górskie?

Powinny dostać te wszystkie, które wykazują straty w swoich budżetach. Uważam, że gminy górskie jak najbardziej powinny dostać dotacje, ale trzeba też pamiętać o gminach nadmorskich.

To nie jest tak – jak niektórzy myślą w Polsce – że sezon turystyczny nad morzem to lipiec i sierpień. On się bardzo wydłużył.

Została rozbudowana oferta nadmorska, szczególnie w Świnoujściu czy Kołobrzegu, które teraz są kurortami całorocznymi. Turyści, nie tylko krajowi, ale i zagraniczni, przyjeżdżają tu cały rok. A teraz wszystko jest zamknięte.

Od kwietnia w Szczecinie ma nie tylko zostać zwiększona w strefa płatnego parkowania, ale i samo parkowanie ma być droższe. Tymczasem mieszkańcy nie chcą tego. Zgłosili obywatelski projekt uchwały, by wstrzymać podwyżki do czasu uruchomienia kolei metropolitalnej. Da się powstrzymać tę podwyżkę?

Rozumiem, że każda podwyżka jest problemem, ale musimy zachowywać się w sposób obiektywny. Liczba samochodów w Szczecinie od ostatniej zmiany w strefie płatnego parkowania wzrosła o ok. 50 proc., a od 2005 roku o 100 proc.

Każdego dnia ok. 80 tys. pojazdów wjeżdża do Szczecina. Nie jesteśmy w stanie zapewnić wszystkim miejsc postojowych w strefie. A co najbardziej nas boli – nie ma rotacji. Samochody przyjeżdżają i stoją osiem–dziewięć godzin.

Kluczem naszej zmiany w strefie jest wymuszenie rotacji pojazdów. I biorąc pod uwagę zmianę stawek, to pierwsza godzina postoju potanieje, bo za pierwsze 15 minut postoju kierowcy nie będą płacić. Więc jeśli ktoś podjeżdża na chwilę coś załatwić, to pobiera bilet, ale za postój nie płaci.

Jeśli zostawisz auto na mniej niż godzinę – to będziesz płacić mniej niż dotąd. Nie chcemy w strefie A mieć samochodów, które stoją tam po osiem i więcej godzin. Oczywiście poza autami mieszkańców, bo ci mogą wykupić abonament za 360 zł na cały rok. Abonament dla mieszkańców trochę podrożał. Kosztować będzie 30 zł na miesiąc, ale to nie są kwoty, które rzucają na kolana.

Przy zmianach w strefie pozbawialiśmy osoby spoza Szczecina abonamentów. To jest problem. Bo część z tych blisko 80 tys. kierowców wjeżdżających do miasta miała abonamenty i zostawiała samochody w strefie. A teraz mieszkaniec Szczecina może kupić tylko jeden abonament na jeden samochód. Przy 330 tys. samochodów zarejestrowanych w Szczecinie nie jesteśmy w stanie zapewnić wszystkim miejsca w ścisłym centrum.

Rozszerzenie strefy wynika z prośby samych mieszkańców, dlatego że te miejsca parkingowe zaraz za strefą były przez osiem godzin oblegane.

Rozumiem że te zmiany mogą wiele osób irytować, bo nikt nie chce płacić więcej, ale naszym celem jest udrożnienie i umożliwienie postoju w centrum. Nie da się zbudować w centrum Szczecina parkingowców dla 100 tys. pojazdów. To jest zwyczajnie niemożliwe.

CZYTAJ TAKŻE: Budżety miast na 2021 r. Podwyżki opłat i cięcia inwestycji

To jedyne podwyżki usług komunalnych w tym roku dla mieszkańców?

Wzrosła też opłata za wywóz odpadów. W tej chwili jest to 8,8 zł od metra sześciennego zużytej wody, bo w Szczecinie system opłat za śmieci jest powiązany z wodą. W porównaniu z innymi miastami mamy ceny średnie. Natomiast system odbioru jest coraz bardziej uszczelniany przez rząd, ale też koszty utylizacji i recyklingu są coraz wyższe, dlatego musieliśmy wprowadzać zmiany.

A inne zmiany cen?

Mamy też obniżki, choćby biletów okresowych w komunikacji miejskiej o ok. 20 proc. Wprowadziliśmy
je po to, żeby zrekompensować to kierowcom, którzy nie mogą skorzystać z parkingów, czy kupić abonamentu, ale będą mogli taniej kupić bilet.

Mamy pierwsze parkingi buforowe w Szczecinie dla osób dojeżdżających do pracy w mieście. Tam auto można zostawić za darmo, kupić bilet sieciowy i komunikacją dojechać do centrum. Wprowadziliśmy dodatkowy autobus, żeby w ciągu kilku minut można było po tej strefie się poruszać autobusem czy tramwajem. Nasza komunikacja publiczna jest coraz bardziej ekologiczna. Wprowadzamy autobusy hybrydowe czy elektryczne. Pomoże nam też kolej metropolitalna.

To będzie oferta zwłaszcza dla osób dojeżdżających do Szczecina. Będą mogły bardzo łatwo dotrzeć nie tylko na dworzec Szczecin Główny, ale też na ponad 20 innych stacji, gdzie powstaną centra przesiadkowe dla komunikacji autobusowej czy tramwajowej.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Miasto kompaktowe

Przez ostatnie miesiące ponad 180 ekspertów z całej Polski pracowało nad konkretnymi propozycjami dla ...

Głos seniorów ma być lepiej słyszalny

Jeśli gmina liczy 20 tys. mieszkańców i co najmniej 100 osób w wieku po ...

Żuk: Nie twórzmy czarnych scenariuszy

Wszyscy musimy się zachowywać odpowiedzialnie. Nie widzę potrzeby ostatecznych działań, jak zamykanie miast – ...

Przybędzie lokalnych połączeń kolejowych. W jakich regionach nowe inwestycje?

Powstanie Lubelska Kolej Aglomeracyjna. Samorząd województwa i PKP Polskie Linie Kolejowe podpisały porozumienie w ...

Samorządy dostaną rekompensaty za tarczę

Po kilkunastu latach starań słupskie samorządy otrzymają rządowe wsparcie w ramach rekompensaty za budowę ...

Podzielić kawałek budżetu województwa

W Łódzkiem i w Małopolsce trwa kolejna edycja regionalnego budżetu obywatelskiego. Możliwe, że takie ...