Tu padł wyborczy remis. „Kto nie głosował na obecnego prezydenta, raczej o tym głośno nie mówi”

Fot. Maciej Nowakowski / www.mielnik.com.pl

Głosowało u nas ponad 200 osób z zewnątrz. To byli głównie turyści, osoby z większych miast, a jak wiadomo, w większych miastach wygrał pan Rafał Trzaskowski. Dlatego i u nas dostał wysokie poparcie – mówi Marcin Urbański, wójt gminy Mielnik, w powiecie siemiatyckim na Podlasiu.

To właśnie w Mielniku, obok trzech innych gmin: Łubianka (powiat toruński w woj. Kujawsko-pomorskim), Srokowo (pow. kętrzyński w woj. warmińsko-mazurskim) i Zwierzyn (pow. strzelecko-drezdenecki w woj. lubuskim) padł wyborczy remis. Obaj kandydaci na prezydenta zdobyli dokładnie taką samą liczbę głosów. W przypadku Mielnika – po 690 głosów.

 

mat.pras.

Obydwaj kandydaci na prezydenta zdobyli w pana gminie tyle samo głosów. Jak pan myśli, dlaczego?

Marcin Urbański: Chciałbym, żeby padł rekord frekwencji, wtedy dostałbym wóz strażacki, ale się nie udało. Rzeczywiście mieliśmy remis wyborczy i głosy rozłożyły się po równo na obu kandydatów.  Dlaczego? Przyczyniła się do tego liczba turystów, którzy tego dnia odwiedzili naszą gminę. To od turystów tyle głosów pozyskał pan Rafał Trzaskowski. Na wschodzie wygrał pan prezydent Andrzej Duda.

A dużo zamiejscowych głosowało w niedzielę w gminie?

Patrząc na konkretne dane, mieliśmy 103 osoby dopisane do  spisu wyborców, a jeszcze w dzień głosownia ręcznie były dopisywane osoby z zaświadczeniem. A tych było ponad 100. Czyli w sumie było ponad 200 osób z zewnątrz, które głosowały w naszej gminie. Jeśli chodzi o turystów, to są głównie osoby z większych miast, a jak wiadomo w większych miastach wygrał pan Rafał Trzaskowski.

CZYTAJ TAKŻE: W tej gminie była najwyższa frekwencja w kraju. A kiedyś pytali: panie premierze, jak żyć?

Co turystów przyciąga do Mielnika?

Myślę, że nasze piękne położenie, przyroda, dolina rzeki Bug i wiele, wiele innych atrakcji, jak odkrywkowa kopalnia kredy, którą tutaj mamy. Mamy tu wiele fajnych rzeczy do zobaczenia i dlatego turyści przyjeżdżają. Przez naszą gminę przebiega szlak rowerowy Green Velo, który biegnie przez kilka województw wschodniej  Polski, dzięki temu przyjeżdża do nas mnóstwo rowerzystów i oni też nam robią frekwencję.

A jaki był wynik wyborów pięć lat temu? Też bliski remisu?

Nie. Z tego co pamiętam, znaczącą przewagę miał  wówczas kandydujący na to stanowisko Andrzej Duda.  I to on wygrał w cuglach.

W samej gminie mieszkańcy też są tak podzieleni, jak niedzielny wynik wyborczy?

Nie, absolutnie nie. To nie wpływa na podziały, na wszystko inne. Ten, kto nie głosował na obecnego prezydenta, raczej o tym głośno nie mówi. Ludzie, nawet jeśli to mają być sąsiedzi, raczej głośno o tym nie rozmawiają. Nie widać tych podziałów u nas na liberałów i zwolenników prawicy. Nie ma czegoś takiego.

CZYTAJ TAKŻE: Zdecydował jeden głos. Iłowa, czyli Polska w pigułce

Frekwencja w gminie była wysoka?

Wyższa niż w pierwszej turze, bo wówczas było 56 proc., a teraz 63 proc. Najwyższa od lat.  Frekwencja była satysfakcjonująca, choć nie ukrywam, że mogła by być wyższa, to wtedy moglibyśmy wygrać wóz strażacki, o który też się staraliśmy.

Ale jednak była niższa niż średnia w Polsce. Dlaczego?

Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Wielu mieszkańców patrząc na sytuację w kraju, z przekory nie poszło głosować. Nie chcieli iść, bo nie chcieli skreślać ani jednego, ani drugiego kandydata, bo żaden nie przypadł im do gustu. Nie było najgorzej, bo wygraliśmy w powiecie siemiatyckim – mieliśmy najwyższą frekwencje jako gmina w tym powiecie.

A powiat też fundował nagrodę dla  gminy z najwyższą frekwencją?

Niestety nie. Powiat siemiatycki nie wpadł na to. Nagrodę w wysokości 50 tys. zł dla dziesięciu gmin z najwyższą frekwencją fundował Urząd Marszałkowski w Białymstoku na modernizację świetlic wiejskich.

Trafi do gminy?

Niestety nie. Też się nie załapaliśmy, bo w powiecie bielskim były gminy, gdzie frekwencja przekraczała 70 proc. A w powiecie Wysokie Mazowieckie, była gmina, gdzie frekwencja sięgała 82 proc.  I to ta gmina wygrała wóz strażacki, za frekwencję. U nas było nieźle, ale nie na tyle dobrze, by te środki z Urzędu Marszałkowskiego pozyskać.

CZYTAJ TAKŻE: Ponad 90 proc. poparcia. Dlaczego głosowali na Andrzeja Dudę?

Emocje po wyborach już opadły. Na  czym teraz będzie skupiać się gmina?

Na dalszych inwestycjach. Na realizowaniu bonu, który dostaliśmy od premiera Mateusza Morawieckiego i na inwestycjach finansowanych z funduszy zewnętrznych, które pozyskaliśmy. To wszystko przez pandemię zostało wstrzymane  i dopiero teraz pomału zaczyna się dźwigać, pomału zaczynamy ogłaszać przetargi. Będziemy kontynuować budowę dróg z Funduszu Dróg Samorządowych i jakoś ciągnąć ten inwestycyjny wózek.

A inne inwestycje?

Odrestaurowaliśmy bardzo pięknie stadion. Mamy piękny kompleks sportowy nad samą rzeką. Teraz będziemy szukać środków na wybudowanie chaty edukacji przyrodniczej w jednym z sołectw. Będziemy też próbowali otworzyć drugą przeprawę promową na Bugu, nieopodal granicy Unii Europejską z Białorusią. Mamy kilka pomysłów, ale na ich realizację potrzeba czasu, a przede wszystkim środków, które staramy się pozyskiwać.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Samorządowcy: utoniemy bez wsparcia

Największe miasta apelują do premiera o pomoc w walce z koronawirusem. Epidemia może pogrążyć ...

Przybędzie stacji dla elektryków

W Warszawie może powstać 1000 punktów ładowania pojazdów elektrycznych. Zakończyły się bowiem konsultacje w ...

Sztuka przetrwania pandemii. Kulturalne plany na 2021 rok

Samorządy starają się utrzymać budżety instytucji kultury mimo trudnej sytuacji. Pozycja kultury na początku ...

Cezary Trutkowski: Aktywność nie weszła nam w krew

Samorząd się sprawdził, jest choćby świetnym inwestorem. Ale gdzieś nam uciekła sama idea wspólnoty ...

Producenci ładnej zabawy

20 lat temu zaczęli od wakacyjnej sprzedaży baloników w parku. Dzisiaj wysyłają ozdoby własnej ...