Wójt Wielkiej Wsi: Mieszkańcy są naszą główną siłą

mat.pras.

Około 80 proc. gmin w Polsce wyludnia się, a nam co roku przybywa średnio 500 mieszkańców – mówi Krzysztof Wołos, wójt Wielkiej Wsi, najlepszej gminy wiejskiej XV Rankingu Samorządów „Rzeczpospolitej”.

Wielka Wieś tylko w tym roku zajęła pierwsze miejsce w rankingu „Rzeczpospolitej” i drugie miejsce w rankingu gmin Małopolski. Jak pan to zrobił?

To nie jest osiągnięcie tylko tego roku. Od kilku lat jesteśmy w czołówkach rankingów samorządowych w Małopolsce. W ubiegłorocznym rankingu „Rzeczpospolitej” zajęliśmy 7. miejsce, wcześniej byliśmy w pierwszej dziesiątce. Ale rzeczywiście – pierwsze miejsce jest dla nas bardzo dużym, przyjemnym zaskoczeniem i nobilitacją, tym bardziej że uważamy ten ranking za bardzo prestiżowy. A jak to zrobiliśmy… Tu nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo na wyróżnienie złożyło się wiele czynników.

Na pewno pomogły finanse. Bo przecież sytuacja finansowa gminy diametralnie zmieniła się po sprzedaży Pasternika?

Tak, dla Wielkiej Wsi to była bardzo korzystna transakcja. Na terenie naszej gminy znajdowały się tereny powojskowe, które gmina w 2005 roku odkupiła od Agencji Mienia Wojskowego. W 2007 roku udało się te tereny zbyć jako tereny inwestycyjne za ok. 81 milionów złotych. To dla była gminy znacząca kwota, stanowiąca niemal trzykrotność rocznego budżetu.

W co zainwestowaliście pieniądze ze sprzedaży powojskowych działek?

Te pieniądze stały się m.in. wkładem własnym gminy i pomogły w pozyskaniu dofinansowań z funduszy unijnych. Udało nam się pozyskać środki m.in. na projekty oświatowe i związane z budową dróg, chodników czy kanalizacji sanitarnej. Część pieniędzy przeznaczyliśmy na modernizację oczyszczalni ścieków czy budowę nowoczesnych zbiorników wodociągowych dofinansowanych z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na kwotę 14 mln złotych.

mat.pras.

Gmina może się też pochwalić jednym z pierwszych żłobków samorządowych w powiecie krakowskim.

Tak. Właśnie we wrześniu otworzyliśmy ten żłobek i faktycznie jest to jeden z pierwszych żłobków samorządowych w powiecie. Tego typu placówka prowadzona przez samorząd nie jest powszechną praktyką, chociaż myślałem, że jest ich więcej. Tymczasem w gminach funkcjonują żłobki, ale głównie prywatne. My zdecydowaliśmy się na założenie takiej placówki w miejscowości Modlniczka, bo chociaż gminy w Polsce nie mają obowiązku zapewnienia opieki dla dzieci poniżej 3. roku życia, to wiem, że zapotrzebowanie jest olbrzymie. Nasz pierwszy żłobek nie jest duży, jest w nim miejsce dla 24 dzieci, ale to dopiero początek.

CZYTAJ TAKŻE: Burmistrz Morawicy: Mieliśmy pomysł na siebie

Skoro już mówimy o rzeczach nowych – Kraków, z którym sąsiaduje Wielka Wieś, jako pierwszy w kraju zakazał spalania paliw stałych. Jak wygląda sytuacja w pańskiej gminie? Planujecie podobne działania?

Kraków wprowadził zakaz spalania paliw stałych i faktycznie wyprzedził trochę inne gminy, ale nie jest tak, że w gminach sąsiadujących z Krakowem, w tzw. obwarzanku krakowskim, nic się nie robi w sprawie walki o czyste powietrze. Już od trzech lat gminy działają w Stowarzyszeniu Metropolia Krakowska, które zdobywa i przeznacza wiele środków na wymianę starych pieców węglowych. Wielka Wieś jest m.in. beneficjentem programu Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych, dzięki któremu 260 gospodarstw domowych wymieniło stare piece węglowe na ekologiczne. Wartość tego programu tylko w naszej gminie to ok. 3 miliony złotych, a dofinansowanie na konkretne gospodarstwo, które zdecydowało się na wymianę pieca i instalacji, wyniosło średnio 12 tys. zł.

mat.pras.

Na kolejne dwa lata mamy już zakontraktowane środki unijne na wymianę pieców w 256 gospodarstwach, z tym że aktualnie kwota dofinansowania wynosi do 7 tysięcy złotych.

Jeżeli chodzi o walkę ze smogiem, byliśmy też jedną z pierwszych gmin, które zamontowały na swoim terenie pyłomierze, mierzące zanieczyszczenie powietrza. Poza tym dzięki porozumieniu Stowarzyszenia Metropolia Krakowska z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym od stycznia 2020 r. zatrudnimy dwóch ekodoradców. Osoby te będą się zajmować tylko i wyłącznie wspieraniem mieszkańców i doradzaniem im w zakresie pozyskiwania środków na termomodernizację, wymianę pieców i odnawialne źródła energii.

Czy gmina ma plany wykorzystania odnawialnych źródeł energii?

Tak. Razem z 40 innymi gminami Małopolski uczestniczymy w projekcie, w którym już pozyskaliśmy ponad 30 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego, który zakłada wykorzystanie odnawialnych źródeł energii takich jak panele fotowoltaiczne, solarne czy pompy ciepła. Oprócz pięciu budynków użyteczności publicznej mamy też 252 mieszkańców, których włączyliśmy do tego projektu. Przetarg na montaż urządzeń zostanie rozstrzygnięty na początku listopada, a urządzenia będą instalowane w przyszłym roku.

CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Sopotu: Myślimy o przyszłym pokoleniu

Co jeszcze oprócz unijnego dofinansowania pomogło w rozwoju gminy?

Sądzę, że duża w tym zasługa organizacji urzędu gminy i przede wszystkim samych mieszkańców. Mieszkaniec, chcąc załatwić jakąkolwiek sprawę: czy to dotyczącą budowy kanalizacji, udzielenia ślubu cywilnego, złożenia wniosku o dowód osobisty czy rekrutacji do przedszkoli, może to zrobić w jednym budynku, w jednym miejscu. Sporo spraw obsługujemy również przez internet. Nasze założenie jest takie, że urząd ma być instytucją otwartą i życzliwą, pomagającą, doradzającą, idealnie funkcjonującą. Dbamy o to, by mieć w urzędzie gminy sprawny i profesjonalny zespół. No i mamy też aktywnych, zainteresowanych rozwojem gminy mieszkańców.

Warto wspomnieć o kolejnym czynniku rozwoju, czyli o migracji. Wielka Wieś ma coraz więcej mieszkańców napływowych. Jesteśmy w Małopolsce na pierwszym miejscu, jeżeli chodzi o wysokość migracji. Ok. 80 proc. gmin w Polsce wyludnia się, tymczasem w Wielkiej Wsi w ostatnich 10 latach liczba ludności wzrosła o jedną trzecią. Średnio przybywa nam rocznie 500 mieszkańców. To tak jakby połowa jednej miejscowości. Sprowadzają się do nas najczęściej ludzie młodzi, przedsiębiorczy, którzy budują albo kupują domy. Zwykle są to osoby dość zamożne: przedsiębiorcy, lekarze, prawnicy. Ta migracja jest bardzo rozwojowa, napędza nowe inwestycje.

Krzysztof Wołos z prof. Jerzym Buzkiem, przewodniczącym Kapituły Rankingu Samorządów „Rzeczpospolitej” / mat.pras.

Wspomniał pan, że mieszkańcy są główną siłą gminy i przyczyniają się do jej rozwoju. W jaki sposób to robią?

Mieszkańców mamy bardzo zaangażowanych i kreatywnych. Widać to chociażby na przykładzie ich działalności w stowarzyszeniach i fundacjach. Gdy 12 lat temu rozpoczynałem pracę w gminie, mieliśmy kilkanaście stowarzyszeń, teraz jest ich ponad 30, w większości bardzo aktywnych.

Wiadomo, że od zawsze były koła gospodyń, ludowe kluby sportowe czy ochotnicze straże pożarne. Ale powstały także nowe stowarzyszenia, a te już istniejące zaczęły się aktywizować, zabiegać o dofinansowanie rozmaitych projektów.

Nasze stowarzyszenia angażują się w rozmaite akcje – we wspieranie dzieci z niepełnosprawnościami, imprezy sportowe, zbiórki charytatywne. I tak na przykład powstało Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Czajowic, Stowarzyszenie Pozytywka, aktywnie angażujące się na rzecz młodzieży z Białego Kościoła, czy Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Będkowickiej „Sokolica”, które prowadzi w Będkowicach szkołę podstawową.

Kilka lat temu był pomysł, aby tę szkołę zlikwidować.

Rzeczywiście. Będąc jeszcze wicewójtem, odpowiedzialnym m.in. za sprawy oświaty, miałem zadanie „coś zrobić” ze szkołą w Będkowicach, bo była to placówka nierentowna. Uczyło się w niej wtedy zaledwie 30 dzieci. Zmieniliśmy tę sytuację. Dużo rozmawialiśmy z rodzicami i nauczycielami, edukowaliśmy, zachęcaliśmy, by założyć stowarzyszenie, które poprowadzi szkołę przy wsparciu gminy. Udało się. Dziś uczy się tam już setka dzieci. To na pewno duży sukces pracowników stowarzyszenia.

CZYTAJ TAKŻE: Jerzy Buzek: Na osłabianiu roli samorządu tracą mieszkańcy

Co jeszcze pana zdaniem pomaga gminie w uzyskaniu dobrego miejsca w rankingach samorządów?

Wymieniłbym jeszcze położenie geograficzne, które ma duże znaczenie dla lokowania inwestycji. Wielka Wieś graniczy bezpośrednio z Krakowem, z którym ma dość dobrą komunikację (od granic miasta do centrum gminy jest zaledwie kilka kilometrów), leży wzdłuż dróg krajowych DK94 i DK79. To sprawia, że nasza gmina jest atrakcyjna dla inwestorów, więc w jej południowej części, tuż przy granicy z Krakowem, znajdują się duże centra handlowe, biznesowe i logistyczne: Futura Park Kraków, Centrum Hotelowo-Konferencyjne Witek, Leroy Merlin, Centrum Logistyczne Goodman czy Centrum Logistyczne Jeronimo Martins.

Jakie działania planuje gmina na najbliższe lata?

Planów mamy mnóstwo. Z racji intensywnego przyrostu mieszkańców musimy zmierzyć się z rozbudową szkół podstawowych i przedszkoli. Kontynuowane będą zadania w zakresie ochrony środowiska, takie jak walka o niską emisję, inwestowanie w OZE czy dalsza realizacja budowy kanalizacji w Będkowicach, ostatniej nieskanalizowanej miejscowości gminy. Marzy nam się też Gminne Centrum Sportowe i Gminne Centrum Kultury z prawdziwego zdarzenia.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Boom na studenckie kwatery

Rynki najmu w miastach akademickich są rozgrzane do czerwoności. Studenci szukają i kawalerek, i ...

Czyste Powietrze do przewietrzenia

Niefunkcjonalny program Czyste Powietrze może natrafić na kolejną przeszkodę – wstrzymanie unijnych dopłat na ...

Zabiorą samorząd do Sejmu

Na Wiejskiej pojawi się rekordowa liczba polityków ze szczebla lokalnego. Deklarują, że zadbają o ...

Pielęgniarki zadbają o uczniów

Jeśli w szkole dentysta nie będzie miał gabinetu, gmina ma zapewnić np. dentobus.

Nowe kreacje polskich teatrów

Kolejne samorządowe zespoły zagrają w nowych dekoracjach po przebudowie siedzib dzięki miejskim i unijnym ...

Małe miasta otwarte na duże sklepy

Sporych rozmiarów centra handlowe powstają coraz częściej w niewielkich ośrodkach. Duże i średnie miasta ...