Szkoła mistrzów świata

Sześciu zawodników z 14-osobowej reprezentacji Polski, która we wrześniu sięgnęła po mistrzostwo świata, to absolwenci SMS-u w Spale. O szkole opowiada jej wieloletni dyrektor Leon Bartman.

Publikacja: 08.01.2019 13:00

Paweł Zatorski i Aleksander Śliwka – mistrzowie świata wychowani w Spale.

Paweł Zatorski i Aleksander Śliwka – mistrzowie świata wychowani w Spale.

Foto: Fotorzepa

Rz: Ilu mistrzów świata z 2018 roku wywodzi się ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZPS w Spale?

Leon Bartman: Fabian Drzyzga, Paweł Zatorski, Mateusz Bieniek, Aleksander Śliwka, Jakub Kochanowski, Bartosz Kwolek. To złoci medaliści, którzy grali w tym roku na mistrzostwach świata w Bułgarii i we Włoszech. Gdy Vital Heynen powołał w maju kadrę, na 26 zawodników połowę stanowili nasi byli uczniowie. Cztery lata wcześniej, w rozgrywanych w Polsce MŚ uczestniczyło pięciu absolwentów naszej szkoły, oprócz Drzyzgi i Zatorskiego u Stephane’a Antigi grali: Michał Winiarski, Marcin Możdżonek i Mateusz Mika. Poza tymi najbardziej znanymi siatkarzami kilkudziesięciu innych byłych uczniów naszej szkoły występuje w zespołach ligowych.

Skąd się wziął pomysł na to, żeby stworzyć SMS w Spale?

Przez cztery lata, utworzona w 1995 roku przez PZPS szkoła funkcjonowała w Rzeszowie. W 1999 roku ówczesny wiceminister sportu (Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki – przyp.) Wiktor Krebok, były zawodnik i trener siatkarski, zaproponował przeniesienie SMS do Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Spale.

Co zdecydowało o tej przeprowadzce? Jakie są wyjątkowe zalety tego ośrodka?

Ośrodek zlokalizowany jest w centrum kraju, posiada niezbędne obiekty sportowe, bazę hotelową, zespół opieki zdrowotnej. Zapewnione jest odpowiednie dla sportowca wyżywienie, odnowa biologiczna i fachowa opieka lekarska. Zajęcia szkoleniowe prowadzą doświadczeni, utytułowani trenerzy. Dyrektor COS-OPO Waldemar Wędrowski jest kibicem naszych ligowych zespołów i przyjacielem szkoły, dba o tworzenie jak najlepszych warunków dla jej funkcjonowania. OPO położony jest wprawdzie wśród lasów, jednakże przez cały rok tętni życiem. Do najważniejszych startów przygotowują się tu najlepsi polscy sportowcy – medaliści olimpijscy, którzy dla uczniów szkoły są wzorem do naśladowania, a ich osiągnięcia są dla młodzieży motywacją do ciężkiej pracy.

Ile uczniów liczy dziś szkoła?

W szkole uczy się i trenuje 35 chłopców w klasach siatkówki halowej oraz 12 dziewcząt i 14 chłopców w siatkówce plażowej. Ilość miejsc w szkole jest limitowana możliwościami organizacyjnymi i finansowymi oraz koniecznością zachowania jej elitarnego charakteru. Klasy nie mogą być zbyt liczne, gdyż wiązałoby się to z obniżeniem jakości treningu i nauki. Co roku przyjmujemy od 12 do 14 uczniów z siatkówki halowej i od ośmiu do dziesięciu do klasy plażowej. Są to najlepsi lub o największym potencjale młodzi zawodnicy w kraju.

Jak wygląda system treningowy?

Grupy sportowe kompletowane są na podstawie aktualnych umiejętności sportowych. Zdarza się, że utalentowani uczniowie z pierwszej klasy trenują z kolegami z trzeciej, co powoduje u młodszych zwiększenie motywacji do pracy. W ten sposób też się dowartościowują i utwierdzają w przekonaniu, że dokonali słusznego wyboru szkoły.

Jak przebiega proces naboru do szkoły?

Pierwszym etapem naboru jest corocznie odbywający się w Spale turniej Nadziei Olimpijskich dla reprezentacji wojewódzkich. Później dla najlepszych zawodników organizujemy tygodniowy obóz. Uważnie śledzimy wszystkie rozgrywki młodzieżowe w kraju. Jesteśmy w stałym kontakcie z trenerami siatkarskich ośrodków szkolnych, którzy – mając najlepsze rozpoznanie wśród młodzieży szkół podstawowych i gimnazjów uprawiającej siatkówkę – przesyłają nam listy zawodników, kandydatów do szkoły. Spośród nich wybieramy najbardziej obiecujących i zapraszamy na trwający tydzień obóz naborowy.

Ilu takich zawodników trzeba obejrzeć w danym roku, żeby wyselekcjonować najzdolniejszych do szkoły?

W tym roku dokładniej przyglądaliśmy się ponad 80 siatkarzom, z których 13 przyjęliśmy do klasy halowej i pięciu do plażowej.

Co, jeśli zdolny młody 16-latek wybiera jednak klub? Nie czujecie się wtedy rozczarowani, nie namawiacie go jeszcze do przyjścia do szkoły przez pewien czas?

Nie mamy problemów z naborem i nie staramy się nikogo ściągać na siłę. W projekcie siatkarskich ośrodków szkolnych działają szkolące na wysokim poziomie ośrodki w Warszawie, Rzeszowie, Jastrzębiu, Gdańsku, Szczecinie i innych miastach, umożliwiające sportowy rozwój i naukę bez wyjazdu z miejsca zamieszkania.

Na czym więc polega przewaga SMS-u w Spale nad klubowymi akademiami?

Na miejscu jest szkoła dostosowana do harmonogramu treningowego i startowego. Zdecydowana większość zawodników młodzieżowych reprezentacji Polski to uczniowie naszej szkoły. W ubiegłym tygodniu zespół juniorów młodszych zdobył złoty medal w mistrzostwach federacji krajów Europy Środkowo-Wschodniej (EEVZA) w Tallinie. W tej reprezentacji z 14 zawodników 12 uczy się w SMS. Oczywiście dostęp do reprezentacji nie jest ograniczany. Szansę na grę w narodowych barwach mają wszyscy najlepsi zawodnicy, również spoza ośrodka w Spale. Ale większość tych najzdolniejszych trafia do naszej szkoły.

W sporcie, także młodzieżowym, trwa nieustanna rywalizacja. Niektórzy przegrywają, odpadają. Czy młodzi ludzie i ich rodzice, decydując się na taką szkołę i dokonując trudnego wyboru, zdają sobie sprawę, że mogą nagle wypaść z gry?

Na inaugurację roku szkolnego uczniowie na ogół przyjeżdżają z rodzicami. Podczas pierwszego spotkania informujemy i tłumaczymy, dlaczego nie gwarantujemy pobytu w szkole do czasu jej ukończenia. To z naszej strony jest bardzo ważne przesłanie. Przyjęcie do szkoły jej efektem naboru, ale praktycznie przez około dwa lata trwa selekcja. Po drugiej klasie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy uczeń będzie w przyszłości zawodowym sportowcem.

Sztab trenerski w Spale to nie są znani byli zawodnicy, ale raczej osoby, które dopiero przez pracę w SMS zdobywają nazwisko.

Dobry trener nie zawsze był wybitnym zawodnikiem, ale jest wśród nas Michał Bąkiewicz, wybitny reprezentant Polski, mistrz Europy i wicemistrz świata. Trenerzy pracujący w szkole tworzą dobrze rozumiejącą się grupę.

Czy regułą jest, że trener ze Spały zostaje trenerem kadry młodzieżowej?

Trenerzy szkolni prowadzą reprezentacje młodzieżowe juniorów do lat 19 i juniorów młodszych (kadetów) do lat 18. Najstarszą do lat 21 i najmłodszą do lat 17 prowadzą trenerzy spoza szkoły, gdyż zawodnicy tych zespołów to w większości już absolwenci lub dopiero kandydaci do szkoły.

Sebastian Pawlik nie tylko dlatego, że tak dobrze przez wiele lat szkolił zawodników w Spale, ale również z tego powodu, że jest dziś asystentem Vitala Heynena, miał udział w zdobyciu przez Polskę złota na mistrzostwach świata. To kandydat na przyszłego selekcjonera?

Sebastian to pierwszy trener w historii naszej szkoły, który zdobył dwa młodzieżowe mistrzostwa świata i mistrzostwo Europy. Naturalną drogą był jego awans do pierwszej reprezentacji. Pawlik dobrze zna grupę młodych chłopców, którzy wyszli spod jego ręki i zostali powołani do reprezentacji seniorów, jak Bieniek, Śliwka czy Kochanowski i Kwolek ze złotej drużyny juniorów rocznika 97.

Vital Heynen często odwiedza Spałę?

Po wyborze na trenera reprezentacji seniorów przyjechał do Spały obejrzeć bazę i spontanicznie poprowadził jeden trening. Później przebywał tu na zgrupowaniach reprezentacji.

Pamięta pan Kubę Kochanowskiego jako ucznia, jako zawodnika? Zapowiadał się na przyszłego mistrza świata seniorów?

Był w szkole od pierwszej klasy. Nikt z nas nie sądził, że już dwa lata po maturze będzie grał w pierwszej szóstce reprezentacji, zdobywając mistrzostwo świata. Proces adaptowania się w seniorskiej kadrze narodowej trwa zazwyczaj dłużej, to naturalne. Kuba pokazał, że choć nie jest jak na środkowego gigantem, bo ma 199 cm, posiada cechy, którymi nadrabia brak tych kilku centymetrów – szybkość, skoczność, ogólną sprawność, ma szybką rękę. W szkole nie miał problemów z nauką i nie sprawiał kłopotów, choć był trochę bałaganiarzem. Od początku był kapitanem tej grupy. Miał autorytet u kolegów. Potrafił przyjść i przedstawić stanowisko zespołu, jeśli za mocno przykręciliśmy śrubę. Był dobrym negocjatorem.

Myśli pan, że dzięki SMS-owi w Spale będziemy mieć za chwilę także mistrzów świata albo olimpijskich w siatkówce plażowej?

W ubiegłym roku została oddana do użytku hala do siatkówki plażowej, przepiękna, nowoczesna i funkcjonalna. Warunki do treningu młodzi zawodnicy mają doskonałe. Ale to trochę inna dyscyplina niż siatkówka halowa. Zdarzają się siatkarze, którzy grali wcześniej w hali i sprawdzają się „na plaży”, ale ta dyscyplina coraz bardziej się specjalizuje. My też inaczej przygotowaliśmy program dla plażówki, tworząc odrębne klasy, gdyż plażowicze mają inny od halowych zawodników cykl treningów i startów. Zaczynają rozgrywki w kwietniu, kiedy „halówka” kończy sezon. W tym roku nasze uczennice Patrycja Jundziłł i Julia Gierczyńska zdobyły srebrny medal mistrzostw Europy w kategorii juniorek i wierzymy, że przy stworzonym w Spale systemie szkoleniowym doczekamy się również seniorskich medali w siatkówce plażowej.

Na ile pana zdaniem mistrzostwo świata reprezentacji Polski jest sukcesem SMS-u w Spale?

Wyszkolenia zawodnika trwa od dziesięciu do 12 lat i składa się z wielu etapów, podobnie jak proces edukacji. Pierwszy trener młodzieżowy musi znaleźć chłopaka o odpowiednich warunkach fizycznych i namówić do uprawiania siatkówki. Po kilku latach szkolenia może on trafić do nas do dalszego szlifu. SMS jest przedostatnim etapem procesu szkoleniowego. Potem nasi absolwenci idą do klubów, a ci najlepsi przebijają się do reprezentacji. Mistrzostwo świata jest zasługą całego systemu szkolenia obowiązującego w PZPS. Najpierw jest nabór do minisiatkówki, następnie siatkarskie ośrodki szkolne, potem SMS, kluby ligowe i na końcu reprezentacja. Ta piramida dała nam drugie z kolei złoto mistrzostw świata seniorów i kilkanaście medali w rozgrywkach młodzieżowych.

Absolwenci SMS w I reprezentacji Polski

1997 – Marcin Prus, Bartosz Szczęśniewski, Robert Szczerbaniuk, Grzegorz Szymański

1998 – Przemysław Lach, Piotr Lipiński

2000 – Michał Bąkiewicz, Arkadiusz Gołaś, Wojciech Grzyb, Jakub Oczko

2002 – Michał Ruciak, Michał Winiarski

2004 – Patryk Czarnowski, Marcel Gromadowski, Marcin Możdżonek

2006 – Jakub Jarosz

2008 – Łukasz Wiśniewski

2009 – Fabian Drzyzga, Mateusz Mika, Wojciech Włodarczyk, Paweł Zatorski

2010 – Wojciech Ferens

2013 – Bartosz Bednorz, Mateusz Bieniek, Jan Nowakowski

2014 – Aleksander Śliwka

2015 – Marcin Komenda

2016 – Tomasz Fornal, Jakub Kochanowski, Bartosz Kwołek

Na czerwono mistrzowie świata 2018

Rz: Ilu mistrzów świata z 2018 roku wywodzi się ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZPS w Spale?

Leon Bartman: Fabian Drzyzga, Paweł Zatorski, Mateusz Bieniek, Aleksander Śliwka, Jakub Kochanowski, Bartosz Kwolek. To złoci medaliści, którzy grali w tym roku na mistrzostwach świata w Bułgarii i we Włoszech. Gdy Vital Heynen powołał w maju kadrę, na 26 zawodników połowę stanowili nasi byli uczniowie. Cztery lata wcześniej, w rozgrywanych w Polsce MŚ uczestniczyło pięciu absolwentów naszej szkoły, oprócz Drzyzgi i Zatorskiego u Stephane’a Antigi grali: Michał Winiarski, Marcin Możdżonek i Mateusz Mika. Poza tymi najbardziej znanymi siatkarzami kilkudziesięciu innych byłych uczniów naszej szkoły występuje w zespołach ligowych.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej