Dotacje z Brukseli rozruszają rynek

Wilkowice koło Leszna po raz 12. będą miejscem spotkania producentów i dilerów maszyn rolniczych z rolnikami. Od 19 do 20 sierpnia odbędzie się tu Wystawa Rolnicza Roltechnika.

Publikacja: 07.08.2017 07:19

Wystawa w Wilkowicach to okazja do podziwiania starych i najnowszych maszyn rolniczych

Wystawa w Wilkowicach to okazja do podziwiania starych i najnowszych maszyn rolniczych

Foto: shutterstock

– Liczymy na to, że kolejny raz wydarzenie przyciągnie rzesze odwiedzających, którzy nie tylko podzielą się miłością i pasją do zabytkowych maszyn rolniczych, ale także będą mieli okazję do zapoznania się z nowymi trendami – podkreśla dyrektor projektu Łukasz Rachubiński z Międzynarodowych Targów Poznańskich, które są pomysłodawcą i głównym organizatorem wystawy.

Według niego Roltechnika to jeden z ważniejszych przystanków w kalendarzu imprez branżowych w kraju. Za sprawą towarzyszącego jej festiwalu, organizowanego z Klubem Miłośników Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych, można odbyć prawdziwą wycieczkę w przeszłość polskiego rolnictwa. W tym roku podczas festiwalowej parady będzie można podziwiać około 200 odrestaurowanych traktorów i maszyn rolniczych, wśród nich ciągniki Ferguson z 1948 i 1949 roku, Zetor 25A z 1952 roku, a także o pięć lat młodszą kosiarkę konną.

Ale wilkowickie spotkanie to nie tylko wycieczka w przeszłość. W tym roku, na profesjonalnie przygotowanym terenie, swoją ofertę zaprezentuje blisko 60 firm. Pojawią się najnowsze maszyny, a rolnicy będą mogli uzyskać wsparcie merytoryczne.

Kluczowy sektor D

Takie spotkania są ważne szczególnie teraz, gdy rozpoczyna się realizacja dopłat przeznaczonych na modernizację gospodarstw rolnych w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) z ubiegłorocznego naboru wniosków. Przypomnijmy – w 2016 roku rolnicy mogli się starać o dofinansowanie związane z sektorem D, pozwalające m.in. na zakup maszyn rolniczych. Łączna pula środków na wsparcie inwestycji związanych z tym obszarem wzrosła o ponad 218 mln euro, do ponad 583 mln euro.

To bardzo duże pieniądze, a producenci ciągników i maszyn rolniczych są nieco „wyposzczeni” po ubiegłym roku, w którym odnotowali znaczące spadki sprzedaży. Według danych prezentowanych przez Polską Izbę Gospodarczą Maszyn i Urządzeń Rolniczych (PIGMiUR) sprzedaż ciągników rolniczych spadła w 2016 roku o ponad jedną czwartą, zaś przyczep – aż o połowę.

Ożywienie i zastój

W tym roku jest już nieco lepiej. Ożywienie widać na rynku przyczep rolniczych. Według danych opublikowanych w lipcu przez PIGMiUR w czerwcu rolnicy kupili ich o ponad 50 proc. więcej niż w maju. W całym pierwszym półroczu zarejestrowano 1977 przyczep – o 37 proc. więcej niż rok wcześniej. Najwięcej w województwach wielkopolskim (453), mazowieckim (355) i lubelskim (288). Jak podaje izba, ponad trzy czwarte tego rynku należy do pięciu producentów, z czego największe, sięgające 41,4 proc., udziały ma w nim Pronar, a na następnych pozycjach lokują się Metal-Fach (17,3 proc.) oraz Metaltech (8,1 proc.).

Przełomu nie widać jeszcze na rynku ciągników rolniczych. W pierwszych sześciu miesiącach tego roku zarejestrowano 4286 nowych pojazdów, tylko o 31 szt. więcej niż przed rokiem. Najwięcej w województwach mazowieckim i wielkopolskim. Niemal 16 proc. rynku ciągników należy do marki New Holland, na drugim miejscu jest Kubota (niemal 13 proc.), a na trzecim – John Deere (ponad 12 proc.).

Ireneusz Ciepielewski, członek zarządu spółki Metaltech z Mirosławca, liczy na poprawę sytuacji. – Po pierwsze, środki unijne dystrybuowane są bardzo wolno, wpływają na rynek cieniutką strugą. Po drugie, nie wszyscy rolnicy od razu palą się do ich wykorzystania. Realizacja dopłat wynikających z ubiegłorocznych wniosków na pewno będzie trwała również w przyszłym roku i zapewne jeszcze dłużej – wyjaśnia.

Do tego na horyzoncie jest następny nabór wniosków na dofinansowanie inwestycji związanych z sektorem D. Zaplanowano go na pierwszy kwartał przyszłego roku. ©?

—Jacek Łakomy

– Liczymy na to, że kolejny raz wydarzenie przyciągnie rzesze odwiedzających, którzy nie tylko podzielą się miłością i pasją do zabytkowych maszyn rolniczych, ale także będą mieli okazję do zapoznania się z nowymi trendami – podkreśla dyrektor projektu Łukasz Rachubiński z Międzynarodowych Targów Poznańskich, które są pomysłodawcą i głównym organizatorem wystawy.

Według niego Roltechnika to jeden z ważniejszych przystanków w kalendarzu imprez branżowych w kraju. Za sprawą towarzyszącego jej festiwalu, organizowanego z Klubem Miłośników Starych Ciągników i Maszyn Rolniczych, można odbyć prawdziwą wycieczkę w przeszłość polskiego rolnictwa. W tym roku podczas festiwalowej parady będzie można podziwiać około 200 odrestaurowanych traktorów i maszyn rolniczych, wśród nich ciągniki Ferguson z 1948 i 1949 roku, Zetor 25A z 1952 roku, a także o pięć lat młodszą kosiarkę konną.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej