Uroczyste odegranie utworu „Na cztery strony świata” nastąpiło w niedzielę 17 stycznia w Filharmonii Podkarpackiej w trakcie obchodów 662. rocznicy założenia miasta Rzeszów.
– Do tej pory nie mieliśmy własnego hejnału, jak Kraków czy Warszawa. Była melodia odgrywana z ratusza, ale nie hejnał – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik urzędu miasta w Rzeszowie.
Zdradza, że na pomysł, by napisać nowy hejnał, wpadła jedna z lokalnych dziennikarek, a prezydent miasta Tadeusz Ferenc go podchwycił. Urzędnicy zapytali w ubiegłym roku Tomasza Stańkę, który odbierał w Rzeszowie tytuł honorowego obywatela, czy nie napisałby utworu. Trębacz się zgodził.
Miejscowi radni podjęli stosowną uchwałę w sprawie zmiany miejskiej melodii. „Ustanowienie hejnału Miasta Rzeszowa autorstwa uznanego twórcy pozwoli zbudować spójny i nowoczesny przekaz prezentujący miasto na gruncie krajowym i międzynarodowym” – napisali radni w uchwale.
Tomasz Stańko za skomponowanie utworu dostał wynagrodzenie – 40 tys. zł. – To wielkie nazwisko. Muzyk światowej klasy, dlatego jest drogi – przyznaje Maciej Chłodnicki.
Od poniedziałku 18 stycznia nowy hejnał będzie rozbrzmiewał z rzeszowskiego ratusza co trzy godziny od godz. 6 do 21. – Na razie utwór będzie puszczany z taśmy, ale nie jest wykluczone, że z czasem pokusimy się o granie na żywo, ale to nie będzie takie proste. To trudna, lekko jazzująca melodia – dodaje rzecznik prezydenta Rzeszowa.