Wykorzystana szansa

123rf.com

Patrząc na mapę Lubelszczyzny wyraźnie widać, że unijne wsparcie skoncentrowało się w kilku powiatach.

Chodzi przede wszystkim o powiat puławski, lubelski i miasto Lublin (gdzie wartość projektów współfinasowanych z UE per capita przekroczyła 18 tys. zł), a także świdnicki, lubartowski, opolski, włodawski, biłgorajski, bialski czy miasto Biała Podlaska (gdzie wartość projektów per capita przekroczyła 7 tys. zł). Dla porównania – najsłabiej pozycjonowanym pod tym względem powiecie łęczyńskim wskaźnik ten wyniósł 3,8 tys. zł.

Nowe drogi i lotnisko

Tak wysoki poziom wykorzystania funduszy UE w niektórych regionach wynika po części ze zrealizowanych tam ogromnych projektów transportowych. Przez powiat lubelski i puławski przebiega przykładowo nowy odcinek trasy ekspresowej S-17 wraz z towarzyszącymi obiektami (inwestycja o wartości prawie 3 mld zł). W gminie Łaziska (powiat opolski) powstał jeden z nich – most na Wiśle w miejscowości Kamień wraz z drogami dojazdowymi. W sumie kosztowało to 214 mln zł, co w przeliczeniu na jednego mieszkańca niewielkiej gminy daje aż 42,8 tys. zł.

– Rzeczywiście, most to największa unijna inwestycja w naszej gminie. To był bardzo ważny projekt dla naszego regionu, odblokował ruch tranzytowy na trasie Lublin-Radom i dalej – Warszawa–Wschód – mówi Tomasz Czyż, sekretarz gminy Łaziska. A czy most wpłynął jakoś na lokalną gospodarkę? – Na razie bezpośrednich rezultatów może nie ma, ale gmina jest lepiej skomunikowana, dzięki czemu liczmy na ożywienie przedsiębiorczości – dodaje.

Dumą województwa jest także Port Lotniczy Lublin. Jego budowa wraz z infrastrukturą dojazdową kosztowała w sumie ok. 540 mln zł. A że lotnisko jest zlokalizowane na terenie trzech gmin: Wólka (powiat lubelski), Mełgiew i Świdnik (powiat świdnicki), to właśnie te gminy też mogą pochwalić się wysoką wartością wykorzystanego unijnego wsparcia. W gminie Wólka to aż (w sumie z innymi projektami) aż 27,3 tys. zł per capita.

– Wbrew obawom sceptyków, lotnisko radzi sobie bardzo dobrze – podkreśla Grzegorz Szacoń, sekretarz powiatu lubelskiego. Planowana jest nawet jego rozbudowa, tak by zyskał miano portu międzynarodowego, a prywatny inwestor uruchomił też terminal towarowy. – Port przyciąga inwestorów dla całego regionu, korzystają też lokalne społeczności. Wokół lotniska powstają magazyny i centra logistyczne, rośnie też zapotrzebowanie na różnego rodzaju usługi dotycząca obsługi. A to tworzy m.in. miejsca pracy – mówi Szacoń.

Wiele różnych projektów

Oprócz ogromnych pod względem wartości projektów transportowych, w województwie lubelskim zrealizowanych zostało też setki mniejszych, ale jeśli są one w jakiś sposób komplementarne, bardzo efektywnie wpływają na rozwój regionalny.

Andrzej Pisula, burmistrz Kazimierza Dolnego, jednym tchem wylicza kilkanaście takich inwestycji. To m.in. renowacja zespołu Fary, odbudowa Muzeum Sztuki Złotniczej, rewaloryzacja Zespołu Zamkowego, port jachtowy na Wiśle, hotele, punkty usługowe. – Te projekty zastały zrealizowane przez bardzo różne podmioty – od parafii, przez samorządy, organizacje społeczne po prywatne firmy. Ale mają jedną wspólną cechę – podnoszą atrakcyjność turystyczną Kazimierza Dolnego. A to nasz główny motor rozwojowy – podkreśla burmistrz.

O spójności unijnego wsparcie może też mówić miasto Lubartów (powiat lubartowski) czy gmina Łuków (powiat Łukowski). W Lubartowie wartość unijnych inwestycji sięgnęła – według szacunków „Rzeczpospolitej” – ok. 390 mln zł, czyli ponad 17 tys. zł per capita. Ponad połowę z tej kwoty stanowią dwa innowacyjne projekty Drukarni Dako. – To jedna z naszych największych firm – przyznaje burmistrz Lubartowa Janusz Bodziacki. – Ale samorząd też wiele robi dla pobudzenia przedsiębiorczości. Za unijne pieniądze w 2011 r. przygotowaliśmy tereny inwestycyjne w Specjalnej Strefie Ekonomicznej Euro-Park Mielec. Zainwestowało już tam kilka firm, które stworzyły tysiąc miejsc pracy – wylicza Bodziacki.

– U nas efekty wykorzystanie funduszy UE też widać gołym okiem – mówi Wojciech Szczygieł, zastępca wójta gminy Łuków. Na początek gmina zainwestowała w podniesienie atrakcyjności inwestycyjnej poprzez uzbrojenie terenu w podstrefie Łuków TSSE EURO-PARK Wisłosan. Potem poszły inwestycje (nie tylko samorządowe) w sieć kanalizacyjną, lokalne drogi, czy poprawę infrastruktury społecznej. – Pojawili się inwestorzy, którzy tworzą miejsca pracy, a my może jeszcze więcej inwestować. Jesteśmy jedną z niewielu gmin, w której mieszkańców zamiast ubywać – przybywa. Dla nich magnesem jest praca i dobre warunki do zamieszkania, a to najlepszy dowód, że gmin rozwija się także pod gospodarczym – podkreśla Szczygieł.

Największy beneficjent

Stolica regionu, Lublin także może mówić o zdynamizowaniu swojego rozwoju dzięki unijnym funduszom. To w tym mieście zostały zrealizowane projekty o największej łacznej wartości – prawie 6,2 mld zł, co także w przeliczeniu na jednego mieszkańca daje dużą kwotę 18,4 tys. zł. W Lublinie z dotacji pełnymi garściami korzystał i samorząd, i uczelnie i przedsiębiorcy. Sporo było inwestycji typowo transportowych, ale też podnoszących potencjał miasta do budowania gospodarki opartej na wiedzy.

Ten potencjał jest zresztą coraz częściej dostrzegany przez firmy z innowacyjnych branż. Przykładowo firma informatyczna Sii z Warszawy, uznała, że Lublin to świetnie miejsce do rozwijania działalności. Z pomocą unijnych środków, w sumie za ok. 57 mln zł, powstał tam oddział firmy (Lublin Delivery Center), gdzie pracują głównie wyspecjalizowane zespoły. Realizują one projekty IT z zakresu testów, budowy i rozwoju aplikacji, a także zarządzania infrastrukturą na rzecz klientów Sii w całej Polsce.

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk powtarza, że dla miasta fundusze UE były szansą na cywilizacyjny skok – w zakresie infrastruktury oraz odkrywania nowych możliwości rozwoju. Wygląda na to, że miasto swoją szansę wykorzystało.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.cieslak@rp.pl

Mogą Ci się również spodobać

O innowacjach w edukacji oraz edukacji dla innowacji

W dniach 24-25 września odbędzie się X Kongres organizowany pod hasłem „Edukacja dla innowacji. ...

Flagowy protest samorządów. „Sprzeciw wobec rządowego weta”

Na ulicach polskich miast i wsi od środy pojawią się flagi: samorządowe, Polski i ...

Miejskie krany jak zdroje

Samorządy zachęcają do picia kranówki zamiast wody pakowanej w plastikowe butelki. Mają argumenty ekologiczne ...

Trzeci lockdown lokalny. Ale to nie musi być jeszcze koniec

Od soboty na terenie Warmii i Mazur obowiązują na nowo surowsze obostrzenia. – Rząd ...

Popularny „Społecznik” Nowe zasady trzeciej edycji programu

Aż 1178 wyjątkowych, bo tych najmniejszych, całkowicie oddolnych 
i w stu procentach obywatelskich inicjatyw ...