Reklama

Spółdzielni energetycznych szybko przybywa. Gminy doceniają korzyści

Samorządy na wyścigi zakładają energetyczne społeczności. W drugiej połowie ubiegłego roku wpłynęło aż 600 wniosków o rejestrację spółdzielni, a tylko w styczniu 120 kolejnych. Co przyczynia się do takiego boomu?
Spółdzielnia Energetyczna w Lądku-Zdroju ruszyła z początkiem stycznia 2024 r.

Spółdzielnia Energetyczna w Lądku-Zdroju ruszyła z początkiem stycznia 2024 r.

Foto: Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie korzyści mogą przynieść gminom spółdzielnie energetyczne?
  • Co spowodowało dynamiczny wzrost liczby spółdzielni energetycznych w Polsce?
  • Jakie zmiany w przepisach wpłynęły na rozwój spółdzielni energetycznych?
  • Jakie wsparcie finansowe jest dostępne dla spółdzielni energetycznych?
  • Jakie kroki powinny podjąć gminy zainteresowane założeniem spółdzielni energetycznej?

Korzyści wynikające z założenia spółdzielni widoczne są doskonale na przykładach gmin, w których takie rozwiązania funkcjonują dłużej. Ich oszczędności na rachunkach za energię sięgają setek tysięcy złotych rocznie, a lokalnym władzom zapewniają niezależność energetyczną. Dlatego nie powinno dziwić ogromne zainteresowanie samorządowców spółdzielniami.

Jeszcze na początku 2024 r. w rejestrze Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) znajdowało się zaledwie 25 spółdzielni energetycznych, na początku 2025 r. było ich 60, a w połowie roku liczba ta przekroczyła 100. Jednak od lipca liczba wniosków o wpis do wykazu rosła niemal z dnia na dzień, skokowo zwiększała się też liczba zarejestrowanych spółdzielni. Z czego wynika to nagłe wzmożenie?

Wśród wymogów, które musiały wcześniej spełniać spółdzielnie energetyczne, było zapewnienie progu autokonsumpcji energii na poziomie 70 proc. Na mocy ustawy z 17 sierpnia 2023 r. o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw, próg ten został obniżony do 40 proc. dla spółdzielni energetycznych, które złożyły wniosek o wpis do wykazu do 31 grudnia 2025 r. Podmioty dokonujące wpisu do wykazu od 1 stycznia 2026 r. podlegają już wyższemu progowi 70 proc. Co ciekawe, nie wpłynęło to jednak negatywnie na liczbę wniosków o rejestrację, które wciąż napływają.

Czytaj więcej

OZE mogą obniżyć rachunki za prąd. Powoli dostrzegają to miasta
Reklama
Reklama

Obecnie w rejestrze Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa figuruje ponad 600 spółdzielni energetycznych, z czego co trzecia została zarejestrowana w tym roku. To znacznie więcej niż zakładał Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK) – zgodnie z nim do 2030 r. w Polsce miało powstać... ok. 300 społeczności energetycznych.

Zdaniem Rafała Krenza, prezesa Związku Rewizyjnego Spółdzielni Energetycznych, Rozwojowych i Cyfrowych (SERC), obecny boom na spółdzielnie energetyczne to jednak dopiero początek.

– W Polsce wciąż mamy ogromny potencjał w zakresie energetyki rozproszonej oraz rozwoju lokalnego OZE, nie tylko fotowoltaiki, ale i biogazowni oraz małych elektrowni wodnych. Spółdzielnie mogą stać się jednym z kluczowych narzędzi transformacji energetycznej, szczególnie na poziomie lokalnym i regionalnym. Warto inwestować, ale jeszcze bardziej warto mądrze projektować i skalować – bo to nie tylko inwestycja w energię, ale w lokalną gospodarkę i odporność systemu – podkreśla Krenz.

Z takim punktem widzenia zgadza się dyrektor KOWR Henryk Smolarz, który ocenił niedawno, że przy utrzymaniu dotychczasowej dynamiki zakładania spółdzielni, ich liczba w wykazie wkrótce przekroczy 1000.

Z jakiego dofinansowania mogą korzystać spółdzielnie energetyczne?

Oznaczałoby to podwojenie liczby spółdzielni. W połowie lutego odbyła się bowiem uroczystość wręczenia zaświadczenia o rejestracji 500. spółdzielni energetycznej w kraju. Pięćsetną spółdzielnię energetyczną w Polsce założyły dwa samorządy z województwa lubelskiego: gminy Konopnica i Borzechów. Jak mówi Ryszard Góra, kierownik Referatu Inwestycji i Programów Pomocowych w Urzędzie Gminy Konopnica, choć jest już zarejestrowana, spółdzielnia zacznie w pełni funkcjonować mniej więcej w połowie roku. Jakie nadzieje wiąże z nią gmina?

Czytaj więcej

Jak zdobyć pieniądze na transformację ciepła? Kluczem dla miast jest elastyczność
Reklama
Reklama

– Konkretne dane będziemy mogli podać po roku funkcjonowania spółdzielni, ale szacujemy, że uda nam się zaoszczędzić ok. 20 proc. Konopnica płaci rocznie za energię elektryczną ponad dwa miliony złotych, są to więc spore kwoty. Zaoszczędzone w ten sposób środki będą mogły zostać przeznaczone na inny cel, zatem na tych oszczędnościach skorzystają również mieszkańcy – podkreśla.

Dodaje, że głównym celem uruchomienia spółdzielni energetycznej była poprawa efektywności energetycznej. – W ramach projektu przeprowadzona była analiza zużycia energii i ewentualnych korzyści z przystąpienia do takiej spółdzielni – wyjaśnia Ryszard Góra. Potwierdza też, że rejestracja spółdzielni energetycznej nie stanowi większego wyzwania.

– Warto na początku mieć konsumentów, czyli gminy (maksymalnie trzy graniczące ze sobą) oraz producentów energii na ich terenie – my mamy dwie duże farmy fotowoltaiczne, które zostały członkami naszej spółdzielni oraz kilka instalacji gminnych. Konieczne jest podjęcie uchwały Rady Gminy, zebranie założycielskie i przyjęcie statutu spółdzielni, rejestracja spółdzielni w KRS-ie oraz w KOWR-ze. Nie jest to zatem proces szczególnie skomplikowany – uważa Góra.

Działające spółdzielnie energetyczne to inspiracja dla innych samorządów

Zadowolenie z funkcjonowania spółdzielni energetycznej wyrażają również gminy, w których takie podmioty już funkcjonują. Spółdzielnia Energetyczna w Lądku-Zdroju ruszyła z początkiem stycznia 2024 r., a więc funkcjonuje już pełne dwa lata. Katarzyna Mironiak, pełnomocnik zarządu Lądeckiej Spółdzielni Energetycznej przyznaje, że dotychczasowe sukcesy zachęcają do dalszego rozwoju projektu.

– Jeśli chodzi o rok 2025, to czekamy wciąż na sprawozdanie finansowe, ale 2024 r. zamknął się dla gminy i jednostek podległych, które należą do spółdzielni, czyli Lądeckich Usług Komunalnych i Centrum Kultury i Rekreacji, bardzo dobrym wynikiem, ponieważ sama gmina miała blisko pół miliona oszczędności na energii elektrycznej. Jesteśmy też zabezpieczeni pod względem energii. W planach mamy rozbudowę elektrowni na potrzeby gminy, myślimy też o tym, aby powstały kolejne spółdzielnie energetyczne, ponieważ mamy obowiązujące pozwolenie na budowę i warunki przyłączenia – mówi.

Dodaje, że funkcjonowanie Lądeckiej Spółdzielni Energetycznej inspiruje przedstawicieli innych samorządów, którzy coraz chętniej zgłaszają się po porady i sugestie.

Reklama
Reklama

– Jedynie w ubiegłym roku odbyły się cztery ogólnopolskie konferencje dla przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego dotyczące funkcjonowania spółdzielni energetycznych. Uczestniczyli w nich przedstawiciele m.in. Tauronu, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Mieliśmy gości z Podlasia, obecnie czekamy na wizytę gości z Pilchowic w województwie śląskim, którzy przyjadą najprawdopodobniej w kwietniu. Dostaliśmy też informację z Opola oraz Gniezna, że tam również są jednostki samorządu zainteresowane wizytą u nas i wymianą doświadczeń. Bardzo mnie to cieszy – na przykładzie naszej spółdzielni mogę śmiało powiedzieć, że u nas to rozwiązanie się bardzo sprawdza – przyznaje Katarzyna Mironiak.

Czytaj więcej

Własny prąd za samorządowe pieniądze. Miasta trafiły w potrzeby mieszkańców

Od czego powinni zacząć przedstawiciele gmin zainteresowanych stworzeniem spółdzielni energetycznej? – Najlepszym posunięciem będzie zwrócenie się do właściwego Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Podstawą jest sporządzenie solidnego bilansu energetycznego i rzetelne ocenienie zapotrzebowania na energię. Trzeba też obiektywnie ocenić, czy np. gmina posiada teren, który może przeznaczyć pod instalację, czy miejsce jest odpowiednio nasłonecznione. Warto też jak najwcześniej rozpocząć rozmowy z operatorem systemu dystrybucyjnego, aby uzyskać warunki przyłączenia – podkreśla.

Duży potencjał do rozwoju energetyki obywatelskiej

Jak zauważa Bogusław Bob Kamiński, wiceprezes zarządu Związku Rewizyjnego Spółdzielni Energetycznych, Rozwojowych i Cyfrowych (SERC), Polska dysponuje sporym potencjałem rozwoju energetyki obywatelskiej. Potwierdza to szereg raportów europejskich, np. REScoop czy analizy Frank Bold, wskazujących na wysokie ceny energii i potrzebę odciążenia przestarzałych, centralnych sieci przesyłowych. Unia Europejska na inwestycje w spółdzielnie energetyczne w Polsce przygotowuje granty z łączną alokacją 189 mln euro.

– Jednak UE wytyka nam podstawowe bariery: skomplikowaną biurokrację, niejasne przepisy podatkowe (VAT, akcyza) oraz przede wszystkim opór operatorów sieci (OSD), którzy masowo odmawiają przyłączeń nowych instalacji OZE ze względu na brak przepustowości. UE uważa, że to nie spółdzielnie powinny dostosowywać się do sztywnego systemu, lecz system musi wreszcie otworzyć się na społeczności lokalne – mówi ekspert.

Reklama
Reklama
Materiał Partnera
Po cichu i stopniowo — tak narasta finansowy ciężar
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Materiał Promocyjny
W imieniu Kapituły i Jury Ogólnopolskiego Konkursu „Modernizacja Roku & Budowa XXI w.” ogłaszam Nowy Challenge:
Z regionów
Miasta na lodzie. Gołoledź wystawiła samorządy na ciężką próbę
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Z regionów
Miasta oszczędzają energię. Trwały efekt kryzysu energetycznego
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama