Jak udzielać pierwszej pomocy oraz jak reagować w czasie kryzysu – m.in. tego uczyli się mieszkańcy w czasie pierwszego szkolenia z ochrony ludności i obrony cywilnej. Jest zainteresowanie takimi szkoleniami?
Jest spore zainteresowanie. Przed laty kwestie związane z obroną cywilną były traktowane często z przymrużeniem oka, a dzisiaj zwraca się na nie bardzo dużą uwagę. W kontekście zagrożeń, które mogą nas dotykać, to dobrze. I nie mówię bezpośrednio o jakimś ataku, tylko o różnych sytuacjach trudnych czy kryzysach energetycznych i pogodowych. Takie rzeczy mogą się zdarzać, więc trzeba się do tego przygotowywać. Dobrze, że mieszkańcy chcą o tym rozmawiać, że chcą zdobywać wiedzę, chcą wiedzieć, jak miasto jest przygotowane na różnego rodzaju sytuacje. I takie szkolenia będą się odbywać przez cały rok.
Ruszył pierwszy w tym roku nabór wniosków o środki na zadania związane z ochroną ludności i obroną cywilną. Samorządy mogą ubiegać się o dotacje m.in. na budowę i modernizację schronów czy inwestycje w infrastrukturę niezbędną do utrzymania zaopatrzenia w kluczowe zasoby. Szczecin już aplikował?
Aplikujemy. W ubiegłym roku dostaliśmy wsparcie na zakupy i uzupełnienie naszych zapasów obrony cywilnej. Od agregatów, poprzez urządzenia do pakowania wody pitnej, różnego rodzaju urządzenia wspierające ogrzewanie czy też wyposażenie naszych centrów wsparcia dla mieszkańców, których w tej chwili mamy 14. To są obiekty szkolne przystosowane do funkcjonowania w kryzysie, choćby przy braku zasilania zewnętrznego w prąd i w ciepło. Jesteśmy w stanie w takich szkołach zorganizować miejsca pobytu dla mieszkańców, gdzie otrzymają oni wsparcie, pierwszą pomoc czy podstawowe produkty spożywcze, ale też ciepłe posiłki. Chcemy, żeby w Szczecinie było 21 takich centrów i żeby każdy mieszkaniec mógł dotrzeć tam ze swojego miejsca zamieszkania w ciągu 15-20 minut.
Wiadomo, ile jest w Szczecinie schronów oraz miejsc doraźnego ukrycia? Miasto będzie zwiększać ich liczbę i pojemność?
Obecnie mamy zidentyfikowanych prawie 340 takich obiektów ochronnych. Teraz podlegają weryfikacji. Na nasze zlecenie wchodzi tam nadzór budowlany ze strażą pożarną i ocenia, czy dany obiekt będzie się nadawał do spełnienia roli miejsca ochronnego. Do tego mamy ponad 230 obiektów podwójnego zastosowania – to są parkingi podziemne, które można wykorzystać jako miejsca schronienia. Nie mamy typowych schronów. Obiekty, o których wspominałem pochodzą z czasów minionych. Niektóre nawet z okresu II wojny światowej. Część z nich nie będzie spełniała parametrów, więc myślę, że około połowę będziemy w stanie dostosować do roli miejsc schronienia. Z całą pewnością będziemy preferowali obiekty podwójnego zastosowania, bo to są rozwiązania tańsze, na bieżąco wykorzystywane do cywilnego użytku jak parkingi czy magazyny, a w razie konieczności mogą być wykorzystane jako miejsca schronienia.
Czytaj więcej
Jako samorządy nie akceptujemy centralizacji, bo odbiera nam podmiotowość i wprowadza schematy ni...
W ub. roku zapowiadał pan pracę nad systemem akustycznego alarmowania, który miasto chce rozbudować by skutecznie docierał do wszystkich mieszkańców, ale przecież w 2023 r. zakupiono nowe syreny. Co jeszcze trzeba zmienić?
Ponad dwa lata temu wymieniliśmy stary system, a teraz ten nowy rozbudowujemy tak, żeby objąć nim wszystkie dzielnice Szczecina, także te osiedla, które w czasach PRL-u nie były nim objęte. W tej chwili jeszcze brakuje nam 11 syren, które dokupimy w tym roku. To już „zamknie” miasto, jeżeli chodzi o informację dźwiękową. Będziemy w stanie dotrzeć do każdego mieszkańca.