Wyborcza układanka nabiera kształtów

Na liście samorządowców wybierających się do Sejmu i Senatu zaczynają pojawiać się kolejne nowe nazwiska.

Publikacja: 14.05.2023 18:57

Samorząowcy już drugi raz w wyborach do parlamentu tworzą Pakt Senacki

Samorząowcy już drugi raz w wyborach do parlamentu tworzą Pakt Senacki

Foto: PAP/Piotr Nowak

Do  jesiennych wyborów – które najpewniej odbędą się 15 października – pozostało coraz mniej czasu. Od miesięcy toczy się dyskusja, czy i jak po stronie opozycyjnej wezmą w nich udział samorządowcy, przede wszystkim z ruchu Tak! dla Polski.

Z naszych ustaleń wynika, że dyskusja o miejscach do Senatu – tu opozycja i samorządowcy stworzyli po raz drugi Pakt Senacki – wchodzi w decydującą fazę. W ubiegłą środę odbyło się kolejne spotkanie negocjatorów paktu. Z naszych rozmów wynika, że samorządowcy mogą mieć w nowym rozdaniu 5–8 miejsc. Głównie w okręgach, które są dla opozycji trudne albo „swingujące” – takie, które w ostatnich kampaniach były raz po jednej, raz po drugiej stronie. Przedstawicielem strony samorządowej jest senator Zygmunt Frankiewicz, wcześniej prezydent Gliwic i jeden z architektów porozumienia senackiego w 2019 roku.

A co z innymi nazwiskami kandydatów z puli samorządowej? Pewne są co najmniej dwa: to wspominany wcześniej Frankiewicz oraz były prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz. – Tam gdzie będzie trzeba, będziemy wspierać opozycję – mówi nam twórca układanki senackiej (i nie tylko), prezydent Sopotu i lider ruchu Tak! Dla Polski Jacek Karnowski.

Obecnie trwają zaawansowane ustalenia całej opozycji dotyczące stu nazwisk do Senatu. Być może uda się je zakończyć jeszcze przed wakacjami, tak by kandydaci mogli przygotować swoje kampanie.

Nowe nazwiska

Nazwiska kandydatów czy kandydatek do Senatu to jedno. Pojawia się też czasami wśród tych spekulacji prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

Są i nowe nazwiska. Swój zamiar kandydowania do Senatu ogłosiła w tym tygodniu w rozmowie z „Życiem Regionów” marszałek województwa lubuskiego Elżbieta Polak. To osoba z dużym doświadczeniem politycznym w PO i również z bardzo dużym doświadczeniem samorządowym. W ubiegłym tygodniu Polak towarzyszyła zresztą Tuskowi w trakcie jego wizyty w woj. lubuskim w ramach akacji KO #TuJestPrzyszłość. Tusk za jej wysiłki wokół sprawy kryzysu wokół Odry dziękował jej później w trakcie wyjazdowego posiedzenia klubu KO w Zielonej Górze.

Ale emocje budzą też potencjalne nazwiska tych samorządowców, którzy mogliby wystartować do Sejmu. Niedawno o to pytany był na antenie RMF prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. – Byłem przez to pytany przez przewodniczącego Tuska, dwu- czy trzykrotnie, i generalnie nie chciałbym tego robić – powiedział Jaśkowiak w ubiegłym tygodniu. Jednocześnie zastrzegł, że jeśli dojdzie do szerszego porozumienia i samorządowcy pojawią się na liście jako grupa, to wtedy może do jego startu dojść – ale do Sejmu. Jaśkowiak w rozmowie zastrzegł jednak, że sądzi, iż do czegoś takiego jednak nie dojdzie.

Z naszych rozmów wynika, że łącznie samorządowców kandydujących do Sejmu i do Senatu może być nawet kilkunastu – na różnych opozycyjnych listach, niezależnie od tego czy dojdzie do większej konsolidacji opozycji niż obecnie. O współpracy z samorządowcami z różnych środowisk mówią też liderzy koalicji PSL i Szymona Hołowni. Ale tutaj szczegóły są nadal ustalane, a rozmowy się toczą.

Politycy różnych opcji myślą powoli również o konsolidacji i układzie sił w kontekście przyszłorocznych wyborów samorządowych. Decydujący będzie oczywiście wynik wyborów do Sejmu, ale np. już teraz można usłyszeć, że jeśli sojusz PSL i Hołowni się sprawdzi, jeśli chodzi o Sejm, to być może zostanie powtórzony w wyborach na niektóre szczeble samorządu wiosną 2024 roku.

Czas decyzji

Ruch samorządowy Tak! Dla Polski włączył się we wsparcie dla marszu 4 czerwca, który jest obecnie głównym wyborczym i prekampanijnym projektem Koalicji Obywatelskiej. W ubiegłym tygodniu do uczestnictwa w marszu zachęcali samorządowcy, w tym prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Dla Koalicji i dla samego Donalda Tuska marsz to najważniejsze polityczne wydarzenie przed początkiem wakacji. I zaangażowanie samorządowców na pewno pozostanie dobrze odczytane.

W poniedziałek 15 maja planowane za to jest kolejne wspólne wystąpienie prezydenta Trzaskowskiego i przewodniczącego PO Donalda Tuska – tym razem w Krakowie. Wcześniej Trzaskowski pojawił się też na spotkaniu z Tuskiem w Białej Podlaskiej, w drugiej połowie kwietnia tego roku. Wtedy tamto spotkanie było opisywane przez naszych rozmówców z PO jako początek nowego etapu w prekampanii wyborczej. – Dla mnie oczywiście nie jest łatwe podróżować tak często, jak moje koleżanki i koledzy, którzy prowadzą kampanię wyborczą, bo zarządzam miastem stołecznym Warszawa – mówił Trzaskowski w ubiegłym tygodniu na antenie Radia ZET. Jednocześnie podkreślił, że być może w trakcie ostatniego etapu kampanii zaangażuje się jeszcze bardziej i weźmie urlop na kilka dni, by wesprzeć wysiłki kolegów i koleżanek z KO.

W KO, jak i wśród dziennikarzy – pisaliśmy o tym wielokrotnie na łamach „Życia Regionów” – trwały analizy i spekulacje dotyczące tego, czy Rafał Trzaskowski będzie np. kandydatem na premiera Koalicji Obywatelskiej i czy wystartuje do Sejmu. Ostateczne decyzje miały zapaść w okolicach czerwca – już po marszu i być może po wykształceniu się układu sił opozycji nie tylko w Senacie, ale i w Sejmie. W tej chwili nadal wszystkie warianty pozostają na stole. Ale w Warszawie wielu naszych rozmówców sugeruje w ostatnich tygodniach, że Trzaskowski może pozostać jako potencjalny kandydat na szefa rządu ogłoszony np. we wrześniu tego roku, ale nie musi startować do Sejmu. Samorządowcy, którzy dostaną mandat, automatycznie bowiem tracą swoje stanowiska niezależnie od szczebla samorządu. To oznacza, że PiS może (nawet jeśli utraci władzę) osadzić na krótko nawet komisarza w Warszawie.

Przegrupowania na flankach

Swoje karty, jeśli chodzi o nazwiska, stopniowo odkrywają też inne siły, które chcą opierać się na samorządowcach w nadchodzącej kampanii wyborczej. I tak w ostatnich dniach prezydent Starachowic Marek Materek ogłosił, że o mandat w okręgu 40 (który obejmuje północną część województwa mazowieckiego) będzie ubiegać się Robert Roguski, wcześniej burmistrz miasta Kobyłka (również województwo mazowieckie). Materek stopniowo pokazuje kandydatów w okręgach senackich, wcześniej deklarował, że w maju tego roku zaprezentuje również partię polityczną, która będzie wystawiać listy w okręgach do Sejmu. Jego środowisko to przede wszystkim samorządowcy z całej Polski.

Do środowiska samorządowego w przygotowywaniu kampanii senackiej mają nawiązywać też Bezpartyjni Samorządowcy, którzy planują wystawić kandydatów we wszystkich 100 okręgach do Senatu, jak i zarejestrować ogólnopolskie listy wyborcze. Koordynatorem projektu jest w ramach Bezpartyjnych Dariusz Kacprzak, wiceburmistrz dzielnicy Praga-Północ. Rekrutacja i szukanie kandydatów dla Bezpartyjnych już trwa, a w senackich okręgach chce powalczyć też Konfederacja.

Ale samorządowcy i przedstawiciele środowisk opozycyjnych, z którymi rozmawialiśmy, zachowują optymizm, że uda się wspólnym wysiłkiem nie tylko utrzymać kontrolę nad Senatem, ale też powiększyć senacką większość do około 60–65 mandatów. Taki przynajmniej jest cel, a kolejne senackie nazwiska mamy poznawać wkrótce.

Do  jesiennych wyborów – które najpewniej odbędą się 15 października – pozostało coraz mniej czasu. Od miesięcy toczy się dyskusja, czy i jak po stronie opozycyjnej wezmą w nich udział samorządowcy, przede wszystkim z ruchu Tak! dla Polski.

Z naszych ustaleń wynika, że dyskusja o miejscach do Senatu – tu opozycja i samorządowcy stworzyli po raz drugi Pakt Senacki – wchodzi w decydującą fazę. W ubiegłą środę odbyło się kolejne spotkanie negocjatorów paktu. Z naszych rozmów wynika, że samorządowcy mogą mieć w nowym rozdaniu 5–8 miejsc. Głównie w okręgach, które są dla opozycji trudne albo „swingujące” – takie, które w ostatnich kampaniach były raz po jednej, raz po drugiej stronie. Przedstawicielem strony samorządowej jest senator Zygmunt Frankiewicz, wcześniej prezydent Gliwic i jeden z architektów porozumienia senackiego w 2019 roku.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Z regionów
Wojna Rosji z Ukrainą sprawi, że autobusy w Polsce będą jeździć rzadziej?
Z regionów
Półkolonie w swoim mieście. Samorządy przygotowują wypoczynek dla najmłodszych
Z regionów
Jak Polska świętuje wstąpienie do Unii Europejskiej
Materiał partnera
Niebanalne podróże po Mazowszu. Doskonały wybór na majówkę
Materiał partnera
Sen o niekończących się szutrach