Biała Podlaska. Tam w ubiegłym tygodniu odbyło się pierwsze spotkanie z udziałem zarówno przewodniczącego PO Donalda Tuska, jak i prezydenta Warszawy i wiceszefa Platformy Rafała Trzaskowskiego. W sali udekorowanej ogromną biało-czerwoną flagą (która była w tle wystąpień jednego i drugiego) Trzaskowski i Tusk zagrzewali do boju i mobilizowali wyborców. Czy przybliża to do wyjaśnienia, jaką rolę w kampanii wyborczej będzie pełnił Trzaskowski, również w kontekście zaangażowania w walce o Sejm i Senat samorządowców? Niekoniecznie. Na łamach „Życia Regionów” wielokrotnie opisywaliśmy przymiarki różnych sił samorządowych do kampanii, jak i dylematy samych samorządowców – w tym zarówno prezydenta Trzaskowskiego, jak i innych liderów samorządowych – jeśli chodzi o wybory. Teoretycznie, kampanijny zegar tyka. W praktyce – przynajmniej po stronie sejmowej opozycji – w połowie kwietnia nadal nic nie jest rozstrzygnięte. Ze strony PO słyszymy, że Trzaskowski będzie bardziej w kampanię zaangażowany, ale nie ma teraz mowy np., by pojawiał się na każdym spotkaniu w duecie z Tuskiem. Śmiało do boju o Sejm i Senat przygotowują się za to siły pozaparlamentarne, w tym Bezpartyjni Samorządowcy.