Kontury być może najważniejszego cyklu wyborczego od 1989 r. nabierają powoli kształtu. W ubiegłym tygodniu Sejm przyjął ustawę, która przedłuża kadencję samorządów do 30 kwietnia 2024 r. Wybory do Sejmu odbędą się w październiku 2023 r., pół roku później zakończy się kampania samorządowa, w maju 2024 r. odbędą się wybory do PE, a w 2025 r. – wybory prezydenckie.
To przesądzone, bo termin wyborów PiS w nieoficjalnych konsultacjach ustalił z Pałacem Prezydenckim, co oddaliło groźbę weta. Z kuluarowych informacji i nie tylko wynika, że prezydent Andrzej Duda sprzeciwiał się dłuższemu przesunięciu terminu wyborów. A PiS do obalenia weta prezydenta nie ma głosów.