Celem konkursu jest wskazanie i nagrodzenie osób, które w największym stopniu, już po 1989 r., swoimi działaniami, wkładem intelektualnym i organizatorskim przyczyniły się do budowania Rzeczypospolitej jako państwa na fundamencie zasady pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot poprzez popieranie i tworzenie podstaw do działania autentycznego samorządu terytorialnego. W skład kapituły konkursu wchodzą, oprócz Ewy Kuleszy, także osoby zasłużone dla rozwoju demokracji lokalnej oraz przedstawiciele organizacji samorządowych i redakcji „Rzeczpospolitej”. Prawo do zgłaszania kandydatur w konkursie mają samorządy, organizacje samorządowe, organizacje społeczne oraz członkowie kapituły.

Michał Kulesza był prawnikiem, profesorem Uniwersytetu Warszawskiego. Od lat 80. uczestniczył w badaniach nad odbudową samorządu terytorialnego. W 1989 roku wchodził w skład zespołu do spraw samorządu podczas rozmów Okrągłego Stołu. Uczestniczył w pracach nad reformą samorządową jako pełnomocnik rządu ds. reformy samorządu terytorialnego, w randze podsekretarza stanu w URM. Już w latach 1992–1993 był autorem pomysłu na przywrócenie szczebla powiatowego samorządu. Jednak wtedy reforma została wstrzymana. Powrócono do niej po wyborach parlamentarnych w 1997 roku. Michał Kulesza w latach 1997–1999 pełnił funkcję sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w rządzie Jerzego Buzka.

Należał do współzałożycieli Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, był redaktorem naczelnym miesięcznika „Samorząd Terytorialny”.

Sylwetka: Naukowiec, polityk i reformator

Jerzy Buzek, jak mało kto, zasługuje na nagrodę Fundament „Rzeczpospolitej” im. Michała Kuleszy. Jest prawdziwie jednym z fundamentów Rzeczy­pospolitej Polskiej. Budował ją solidarnie, na różnych polach i w wielu wymiarach. Cieszy się powszech­nym szacunkiem i uznaniem, czego zwieńczeniem jest Order Orła Białego i wysokie odznaczenia zagraniczne.

Śląsk

Wywodzi się ze Śląska Cieszyńskiego, ale jeszcze w dzieciństwie rodzina przeniosła się do Chorzowa, gdzie wzrastał, uczył się i kształtował. Niewątpliwie wpływ na młodego Ślązaka wywarła szkoła z trady­cjami, słynny „Słowak”. Studia i dalsze etapy kariery naukowej oraz pracy zawodowej związał z Gliwicami.

Nauka

Zakład, a później Instytut Inżynierii Chemicznej PAN w Gliwicach – tam pracował przez wiele lat, choć stopnie i tytuły naukowe uzyskiwał na Politechnice Gliwickiej. Pracę w IICh podjął w 1963 r., a 30 lat później został wybrany zastępcą dyrektora instytutu do spraw naukowych – funkcję tę pełnił do chwili desygnowania na premiera w 1997 r. W IICh zainicjował m.in. prace w zakresie ochrony środowiska, zwłaszcza powietrza.

NSZZ Solidarność

W 1980 roku przystąpił – jak każdy Polak, pragnący lepszej Polski – do NSZZ Solidarność. Szefował Komisji Zakładowej w instytucie, współtworzył struktury regionalne, a na szczeblu krajowym zaangażo­wał się w działalność Ogólnopolskiej Komisji Porozumiewawczej Nauki NSZZ „S”. Zapamiętałem go zwłaszcza z negocjacji z ówczesnym ministrem nauki, szkolnictwa wyższego i techniki Januszem Gór­skim (znanym z późniejszych negocjacji ze studentami w Łodzi) w grudniu 1980 r., podczas których negocjowaliśmy kształt ustaw regulujących funkcjonowanie wyższych uczelni, placówek PAN oraz instytutów resortowych. Jako delegat z Regionu Śląsko-Dąbrowskiego był w prezydium I Krajowego Zjazdu Delegatów „S” w Gdańsku we wrześniu i październiku 1981 r., przewodnicząc obradom w II turze Zjazdu. Przyjęto wówczas m.in. program Związku, który był w istocie programem przebudowy Polski. Program zawierał rozdział o przemianach ustrojowych, zatytułowany „Samorządna Rzeczpospolita”. W stanie wojennym i po jego zawieszeniu prowadził działalność konspiracyjną związku w regionie, odgrywając też ważną rolę w podziemnej Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej. Po 1989 r. nadal pełnił funkcje w regionalnych i krajowych strukturach związku, m.in. prowadząc obrady kolejnych zjazdów krajowych.

Rząd II etapu reform

W 1997 r. desygnowany na premiera z rekomendacji przewodniczącego NSZZ „S” utworzył rząd koalicyjny (AWS, UW), który w ostatnim roku kadencji, po wyjściu UW z koalicji, był rządem mniejszoś­ciowym. Rząd, po kilku latach straconych przez poprzedników, podjął cztery ważne dla Polski reformy, trudne i niepopularne, za co w kolejnych wyborach zapłacił wysoką cenę (notabene sam Jerzy Buzek uzyskał wówczas dobry wynik, jednak koalicyjny komitet wyborczy, z którego kandydował, AWS Prawicy, nie przekroczył progu wyborczego).

Najważniejszą z tych reform był II etap reformy samorządowej – utworzenie powiatów i samorządu województw. Była to trudna reforma, ponieważ sprzeciwiał się jej wysoki szczebel urzędników tracą­cych kompetencje ministerstw (dyrektorzy departamentów, część wiceministrów). Patron dzi­siej­szej nagrody, Michał Kulesza, był wtedy wielkim wsparciem dla premiera, który ustanowił go pełnomocnikiem rządu ds. reformy samorządowej. Zakres udzielonego pełnomocnictwa był zupełnie niezwykły – bez niego nie udałoby się przezwyciężyć oporu i obstrukcji urzędniczej. Premier miał do Michała pełne zaufanie, którego nie stracił nawet mimo krótkiego „kryzysu wizerunkowego”, kiedy na kilka tygodni – po jakiejś niezręcznej wypowiedzi – odebrał mu głos, zakazując kontaktów z mediami. Ta praca, która została wykonana w warunkach niemal rewolucyjnych, zasługuje na osobny rozdział w historii polskiego samorządu, jeśli ktoś ją napisze.

Były też inne reformy, najbardziej żal reformy systemu ochrony zdrowia, zdewastowanej przez niezgodne z konstytucją (wyrok TK) działania nowej większości sejmowej w następnej kadencji. Za namową gangsterów medycznych i farmaceutycznych zlikwidowano wówczas nieźle już ukształtowane kasy chorych (sprawcom, jak nikomu innemu, należy się Trybunał Stanu…).

Wypada przypomnieć przeprowadzony skutecznie pod kierunkiem wicepremiera Janusza Steinhoffa I etap restrukturyzacji polskiego górnictwa, w trakcie którego odzyskano utraconą rentowność sektora, po zlikwidowaniu ponad 20 kopalń i redukcji zbędnych mocy produkcyjnych o 21 mln ton. Z pracy w kopalniach odeszło 92 tys. górników, bez strajków i protestów, we współpracy ze związkami zawo­dowymi. Te efekty są dziś dezawuowane, zwłaszcza przez tych, którzy nie potrafią zrobić następnego kroku…

Jeszcze jedno przypomnienie z tamtego czasu. W kampanii wyborczej w 2001 r. lewica ukuła kłamliwe hasło o „dziu­rze budżetowej Bauca”, zarzucając rządowi Jerzego Buzka wielki deficyt budżetowy. Prawda jest całkiem inna: deficyt budżetowy w kolejnych latach wynosił: 13,2, 12,5, 15,4 i 32,4 mld zł – razem 73,5 mld. Za to następny rząd, kierowany przez Leszka Millera (który – nieodrodny syn komisji propa­gandy KC PZPR – do dziś powtarza propagandowy slogan o dziurze Bauca) sprokurował deficyt kolejno: 39,4, 37,0, 41,4 i 28,4 mld zł – razem 146,2 mld. Dwa razy tyle…

Polska w Europie

Rząd Jerzego Buzka przygotował też w największym stopniu Polskę do członkostwa w Unii Europejskiej. Fundusze przedakcesyjne, główna faza negocjacji – to zasługi tego rządu. Nie dziwota zatem, że gdy prof. Buzek został członkiem Parlamentu Europejskiego (do którego był wybierany już czterokrotnie, zwykle z najlepszym w Polsce wynikiem), szybko uzyskał w nim poważanie i silną pozycję. Jej najdo­bit­niejszym przejawem była oczywiście funkcja przewodniczącego Parlamentu, pełniona przez dwa i pół roku (lipiec 2009 r. – styczeń 2012 r.), w sposób, który przyczynił się również do podniesienia prestiżu Polski.

Mir i poważanie

Jest obdarzony powszechnym szacunkiem w wielu środowiskach, w tym zwłaszcza w samorządach. Jest honorowym obywatelem 20 miast, dwóch powiatów, dwóch województw i Śmiłowic – gminy, w której się urodził, a która jest dziś położona w Czechach, mniej niż 10 km od Cieszyna.

To zaszczyt być w kręgu osób, którym dane było z nim współpracować aż przez 40 lat.

– Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich

Ceniony, aktywny i skuteczny

Profesor Jerzy Buzek – premier polskiego rządu, przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Polak, z którego wielokrotnie byliśmy dumni. Prawdziwy mąż stanu. Człowiek, dla którego zawsze ważniejsze były państwo i naród, a nie dobro własne czy ugrupowania, które reprezentował.

Już w okresie komunizmu zaangażowany w działalność podziemną, solidarnościową, był szefem struktur regionalnych Solidarności. Walczył o prawdziwą wolność i demokrację. Przez pełne cztery lata kierował rządem, który wprowadził cztery bardzo ważne, potrzebne, a niepopularne reformy. Zapłacił za to – on i jego ugrupowanie – wysoką cenę. Jestem jednak przekonany, że gdyby reformy nie zostały wycofane przez następne rządy, to teraz żylibyśmy w lepszym państwie.

Wciąż aktywny. Ostatnio nasz laureat ukończył 80. rok życia i nie sądzę, żeby miał czas na świętowanie, bo działa w unijnych instytucjach na rzecz Polski. Jest ceniony, aktywny i skuteczny. Myślę, że jest powszechnie szanowany nie tylko w Europie, ale i w Polsce – chociaż jest to trudniejsze.

Szczególnie ceniony i popularny jest w środowisku samorządowym. Jest honorowym obywatelem wielu polskich miast, w tym dwóch śląskich – Chorzowa i Gliwic, z którymi jest szczególnie związany. Profesora Jerzego Buzka, jak rzadko kogo, należy uznać za prawdziwy Fundament Rzeczypospolitej. Panie profesorze, drogi Jurku. Życzymy Ci wielu lat zdrowia, dotychczasowej energii i aktywności. Wszystkiego dobrego!

– Zygmunt Frankiewicz, senatorem RP, prezes Związku Miast Polskich.