Mimo że imię pobrzmiewa z niemiecka, Niemcem nie jest.
Jeśli idzie o sympatie habsburskie, to pewnie je ma, jak każdy w Małopolsce.
Żaden Niemiec, za to na pewno Lach. Lach sądecki, co potwierdza również fakt, że
w roku 1994 sądecki lud zaakceptował go jako wiceprezydenta. I to na całą
kadencję. Mimo jego licznych wad i słabości.
Od 1994 roku członek zarządu ZMP (dla jasności nie chodzi o
socjalistyczny Związek Młodzieży Polskiej, ale o Związek Miast Polskich), gdzie
robił błyskotliwą karierę w Komisji Rewizyjnej. Od 1999 roku sekretarz
generalny Związku Powiatów Polskich. Eksperci twierdzą, że był pomysłodawcą i
realizatorem pomysłu miejskich stref usług publicznych, czyli przyszłych
powiatów w ramach programu pilotażowego miast na prawach powiatu w latach
1994-98.