Nadchodzi zielona rewolucja. Samorządów nie ominie

Marcin Popkiewicze, ekspert ds. klimatu, fizyk, analityk i autor bestsellerów „Ziemia na rozdrożu” i „Rewolucja energetyczna”.
Marcin Popkiewicz, ekspert ds. klimatu, fizyk, analityk i autor bestsellerów „Ziemia na rozdrożu” i „Rewolucja energetyczna”.
fot. Robert Gardzinski

Wszyscy zaczynają wreszcie dostrzegać problem kryzysu klimatycznego. Także samorządy, które mają duży wpływ na to co dzieje się na ich terenie – mówi Marcin Popkiewicz, ekspert ds. klimatu.

Czwarty dzień naszego E-Forum Liderów Samorządowych koncentrował się na roli władzy lokalnej w walce ze zmianami klimatu. Rozmówcą redaktora „Rzeczpospolitej” Michała Niewiadomskiego podczas E-Forum Liderów Samorządowych był Marcin Popkiewicz, Ekspert ds. Klimatu.

Zapis wideo rozmowy poniżej:

Michał Niewiadomski: Czy na szczeblu samorządów skuteczna walka o klimat jest możliwa?

Marcin Popkiewicz: Wszyscy powinni działać ws. klimatu na tyle ile mogą i potrafią. Samorząd ma wpływ na to, co dzieje się na jego terenie, ale czasem potrzebuje publicznego przyzwolenia na pewne działania, potrzebuje pewnych zmian prawa na poziomie krajowym i unijnym. To jest pewna gra między różnymi interesariuszami.

CZYTAJ TAKŻE: Ortyl: pieniądze na odbudowę po pandemii wydawajmy mądrze

Czy miasta dostrzegają co mogą zrobić ws. klimatu, np. odbetonowywać miasto?

Kwestie klimatu weszły do mainstremu, widać to w polityce europejskiej i krajowej oraz na poziomie centralnym i samorządowym, także medialnym. Zmiany zachodzą wszędzie, w samorządach również. To jest oczywiście proces, ludzie uczą się tych zmian. Stopniowo pojawiają się mega trendy, następują zmiany klimatu i polityk klimatycznych i tu pojawiają się mitygacja i adaptacja. Trzeba się adaptować do tych zmian, zarówno do zmian klimatu jak i do polityk dotyczących tej kwestii czy technologii z tym związanych. Adaptujemy się do całego spektrum rzeczy i duża część tej adaptacji przebiega na poziomie samorządowym. Przed olbrzymimi wyzwaniami stoją miasta, ich nie dotyczy produkcja energii, ale jej efektywne wykorzystywanie. W miastach mówimy przede wszystkim o zapewnieniu komfortu termicznego i wentylacyjnego w budynkach oraz o efektywnym transporcie, ale także o zielonej i błękitnej infrastrukturze. Miasta mają ogromny potencjał efektywnego gospodarowania infrastrukturą i przestrzenią.

CZYTAJ TAKŻE: Walka o obronę niezależności samorządu

A czym jest wspomniana mitygacja?

Mitygacja to zmniejszanie emisji, to jest kwestia dotycząca głównie budynków, ich ogrzewania i transportu. Mitygacja to cztery sektory: budynki, przemysł, transport i rolnictwo. Gdy spojrzymy na transport, to dominującym środkiem transportu w polskich miastach jest samochód.  Jest on wampirem energetycznym. W porównaniu do transportu publicznego zużywa kilkukrotnie więcej energii. W stosunku do rowerzysty to jest około stukrotnie większe zużycie energii na przejechanie kilometra. Ponadto samochody wymagają parkingów, na jeden samochód to jest około 20 metrów kwadratowych, to są betonowe powierzchnie, które się nagrzewają. To jest antyteza retencji. To są tereny, gdzie zamiast parkingów mogłyby być parki zapewniające zieloną i błękitną infrastrukturę. Kwestie adaptacji i mitygacji występują jednocześnie.

Samochód jest wampirem energetycznym. Porównując go do transportu publicznego zużywa kilkukrotnie więcej energii. W stosunku do rowerzysty to jest około stukrotnie większe zużycie energii na kilometr.

W jaki sposób zmienić myślenie ludzi z takiego, że potrzebują samochodu na myślenie, że potrzebują usługi transportowej?

Nie chodzi tylko o zmianę myślenia. Także o to, aby to się przełożyło na decyzje polityczne i abyśmy rzeczywiście przebudowywali infrastrukturę. To jest trudne do zrobienia. W Polsce jedynym narzędziem, które pozwala ruszyć ten temat jest panel obywatelski. Polega to na tym, że losuje się kilkudziesięciu mieszkańców miasta, w różnym wieku, z różnych dzielnic, o różnym wykształceniu itd., a następnie daje się im czas na przemyślenie tematu. Otrzymują materiały, informacje od ekspertów, które pomagają zrozumieć dane zagadnienie i następnie taki panel obywatelski podejmuje pewne decyzje. Standardem jest, że jeżeli za jakąś kwestią opowie się 80 proc. mieszkańców, którzy biorą udział w panelu, to to jest wiążące dla władz miejskich. Miasta uczą się tego narzędzia. A jest to narzędzie, które doskonale nadaje się do podejmowania trudnych, kontrowersyjnych tematów. Tam gdzie potrzebna jest decyzja społeczna. Jest to bardzo efektywne narzędzie, ponieważ mieszkańcy realnie czują, że ich głos ma znaczenie.

To oznacza, że przyszłość rysuje się optymistycznie?

Szukamy rozwiązań, pamiętając jednocześnie, że wyzwania dotyczące zmian klimatu są bardzo pilne. Trzeba myśleć o tym jak przeprowadzić te zmiany w sposób dobry dla społeczeństwa i gospodarki. Sama zmiana klimatu, bez względu jak poważnym zagrożeniem by nie była, to za mało, by przekonać ludzi do tak olbrzymiej transformacji.

 

E-Forum Liderów Samorządowych, którego organizatorem jest „Rzeczpospolita” i „Rzeczpospolita Życie Regionów” to cykl rozmów i debat, na temat najważniejszych wyzwań stojących obecnie przez władzami lokalnymi. Forum organizowane jest w formule on-line w dniach 19-30 kwietnia.

 

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Jak cyfryzacja zmienia polską szkołę

Branża informatyczna stworzyła dla sektora oświaty rozwiązania, które wprowadzają nową jakość w codziennym zarządzaniu ...

Jezioro Malta w Poznaniu / fot. AdobeStock

Przybywa bezpiecznych kąpielisk

Polska doszła do ładu z unijną dyrektywą oraz ustawą o prawie wodnym. Dzięki temu ...

Fundusz Wsparcia Kultury: listy wciąż nie ma, ale cięcia są

Nadal nie znamy listy beneficjentów Funduszu Wsparcia Kultury, który wzbudził kontrowersje wysokimi dotacjami dla ...

Mieszkańcy wielu miast poczekają jeszcze na uwłaszczenie

Biurokracja oraz częste zmiany w prawie spowodowały, że do końca roku nie uda się ...

4 czerwca w samo południe

Zbliża się 30. rocznica wyborów, które dały wolność. Samorządowe instytucje kultury zaplanowały na ten ...

Uwaga na młodych na drodze! Badanie: są największym zagrożeniem

Kierowcy w wieku 18-24 lata mają najbardziej lekceważący stosunek do przepisów drogowych – wynika ...