Mazowsze może dostać dodatkowe fundusze unijne. Ale nie poprzez podział

AdobeStock / Wojciech Zieliński

Podział pieniędzy na lata 2021-2027 został już ustalony na poziomie Rady Europejskiej. Po ewentualnym podzieleniu województwa, Mazowsze nie dostanie więc ani eurocenta więcej z budżetu europejskiego!

Politycy PiS w ostatnim czasie wracają do pomysłu podziału administracyjnego województwa mazowieckiego i stworzenia dwóch osobnych województw. Jako koronny argument podnoszą możliwość pozyskania w ten sposób dodatkowych środków z Unii Europejskiej. Czy rzeczywiście tak się stanie?

Dr Marcin Wajda (SGH) jest dyrektorem departamentu rozwoju i funduszy europejskich w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego / fot. mat.pras.

Unia Europejska w przeciwieństwie do Polski ma budżet wieloletni, co oznacza, że nie przyjmuje się go na jeden rok, ale na 7 lat. Są to tzw. Wieloletnie Ramy Finansowe, w których ustala się jakie są dochody i wydatki Unii. Szczegóły budżetu są dyskutowane na najwyższym poziomie politycznym, a później zatwierdzane  przez Parlament Europejski.

Premier Mateusz Morawiecki ostatnio powrócił ze szczytu Unii Europejskiej (miał on miejsce 14-21 lipca 2020 r. w Brukseli) i ogłosił sukces negocjacyjny Polski. Ów sukces ma właśnie dotoczyć nowego budżetu (Wieloletnich Ram Finansowych) na lata 2021-2027. Pech chce, że na stronie Rady Europejskiej możemy znaleźć konkretne ustalenia ze szczytu, które możemy odnieść do sprawy podziału Mazowsza i rzekomo większych środków po podziale województwa. Co więc możemy konkretnie tam zobaczyć?

W dokumencie, który nazywa się „Konkluzje Rady Europejskiej” w pkt. 44 na str. 24 jest zapis: „Zasoby z EFRR i EFS+ na cel „Inwestycje na rzecz zatrudnienia i wzrostu” zostaną przydzielone na trzy rodzaje regionów na poziomie NUTS 2, z uwzględnieniem klasyfikacji NUTS na 2016 r., zdefiniowanych w oparciu o to, jak ich PKB na mieszkańca, mierzony według standardów siły nabywczej (SSN) i obliczony na podstawie danych liczbowych dla Unii w okresie 2015–2017, odnosi się do średniego PKB dla UE–27 za ten sam okres […]”.

CZYTAJ TAKŻE: Podział Mazowsza: zmiana granic nie przyspieszy rozwoju

Co to dokładnie oznacza? Ogólnie nazwane przez nas „środki unijne”, które są w dyspozycji regionu to właśnie EFRR i EFS+. Ten pierwszy skrót oznacza Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego (EFRR), z którego aktualnie Województwo Mazowieckie finansuje inwestycje w badania i rozwój, informatyzację, wsparcie przedsiębiorstw, termomodernizację i odnawialne źródła energii, kulturę i zabytki, małą retencję, rewitalizację, zdrowie i transport (drogowy i kolejowy). A więc te wszystkie inwestycje unijne, które realizowane są w naszym sąsiedztwie i które na co dzień możemy oglądać.

Ten drugi fundusz to Europejski Fundusz Społeczny+ (EFS+), z którego aktualnie województwo finansuje wsparcie dla osób bezrobotnych i biernych zawodowo, tworzenie nowych miejsc w żłobkach i przedszkolach, wsparcie dla osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznych, profilaktykę zdrowotną (badania przesiewowe), czy wsparcie dla szkół podstawowych i ponadpodstawowych.

Łączna wartość obu tych funduszy dla Mazowsza w aktualnym budżecie unijnym (na lata 2014-2020) to 2,1 mld EUR i są one wdrażane w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, którym zarządzają władze województwa – dokładnie Zarząd Województwa Mazowieckiego.

Tak więc – czytamy dalej w konkluzjach Rady – te dwa kluczowe dla Mazowsza fundusze w latach 2021-2027 będą przeznaczone na ładnie nazwany cel „Inwestycje na rzecz zatrudnienia i wzrostu”, czyli de facto dalsze wspieranie finansowe innowacyjności i przedsiębiorczości, ograniczenia szkodliwej emisyjności, czy transportu.

CZYTAJ TAKŻE: Wyrównanie różnic w rozwoju, czy zdobycie większej władzy? Komu pomoże podział Mazowsza

Ale jak zostaną podzielone te środki w nowym budżecie unijnym? Odpowiedź znajdziemy w dalszej części tego punktu: „zostaną przydzielone na trzy rodzaje regionów na poziomie NUTS 2, z uwzględnieniem klasyfikacji NUTS na 2016 r.”. Pierwsza część zdania pokazuje, że zostaną one podzielone na trzy rodzaje regionów. Dalsza część pkt. 44 tłumaczy dokładnie, jakie są to rodzaje.

Pierwsze to regiony, które mają PKB liczony na jednego mieszkańca (czyli per capita) poniżej 75% średniej unijnej (tzw. regiony słabiej rozwinięte). Drugie – to takie, które mają wartość pomiędzy 75% a 100% (tzw. regiony przejściowe), zaś trzeci rodzaj regionu – to regiony lepiej rozwinięte o PKB per capita powyżej 100%. Oczywiście, najwięcej środków w nowym budżecie przypada na regiony słabiej rozwinięte (jest to szczegółowo opisane w pkt. 38 ustaleń szczytu: 202 299 mln EUR na regiony słabiej rozwinięte; 47 789 mln EUR na regiony przejściowe; 27 212 mln EUR na regiony lepiej rozwinięte).

Mogłoby się więc wydawać, że podzielenie Mazowsza i wyłączenie bogatej metropolii warszawskiej spowoduje, że Unia dojrzy Mazowsze bez Warszawy, które będzie regionem słabiej rozwiniętym (poniżej 75% średniej unijnej PKB) i tak oto subregion siedlecki, radomski, czy płocki zyskają dostęp do największej  części „tortu”, czyli dostęp do pieniędzy dla regionów słabiej rozwiniętych.

Niestety, tak to nie działa.

Żeby wytłumaczyć, dlaczego nie, trzeba przeczytać dalszą część zdania: „z uwzględnieniem klasyfikacji NUTS na 2016 r.”. Co to jest ten NUTS? Aby dzielić unijną kasę, należy znaleźć jakiś wspólny mianownik. Trudno porównywać pod względem powierzchni, czy liczby ludności polskie województwa do niemieckich landów czy francuskich regionów. W Unii Europejskiej wymyślono więc pojęcie NUTS, które zastępuje wszystkie województwa, landy, prowincje, itp. i stanowi podstawę podziału środków europejskich (chodzi dokładnie o NUTS 2, który jest wymieniony w pkt. 44 Konkluzji ze szczytu). A więc Unia Europejska dzieląc środki na lata 2021-2027 nie widzi województw, a widzi NUTS 2 i jest to wprost napisane w ustaleniach szczytu. Liczba województw jest więc tutaj bez znaczenia.

CZYTAJ TAKŻE: Adam Struzik: PiS chce stworzyć nowe biedne województwo

Kluczowy dla zrozumienia sprawy jest jeszcze jeden szczegół. W Konkluzji ze szczytu jest mowa o „NUTS 2 z uwzględnieniem klasyfikacji na 2016 r.”. Jak więc przywódcy europejscy (w tym premier Morawiecki) podzielili środki? Czyli inaczej mówiąc, co znaczy ta klasyfikacja NUTS 2016?

NUTS 2016 obowiązuje od 1 stycznia 2018 r. i jak pisze na stronie Główny Urząd Statystyczny: „Na poziomie NUTS 2 województwo mazowieckie, stanowiące dotychczas jedną jednostkę statystyczną tego poziomu, zostało podzielone na dwie jednostki statystyczne:

– region Warszawski stołeczny, który obejmuje Warszawę wraz z dziewięcioma powiatami: legionowskim, mińskim, nowodworskim, otwockim, wołomińskim, grodziskim, piaseczyńskim, pruszkowskim i warszawskim zachodnim;

– region Mazowiecki regionalny, który obejmuje pozostałą część województwa mazowieckiego”.

Województwo mazowieckie więc od początku 2018 r. to dla Unii Europejskiej dwie jednostki NUTS 2: Warszawski stołeczny, który miał w 2018 r. (najświeższe dostępne dane) 156% średniego unijnego PKB na mieszkańca oraz Mazowsze regionalne, które miało 60%. Mamy więc jeden NUTS 2 lepiej rozwinięty i jeden słabiej rozwinięty – niedowiarkom polecam stronę Eurostatu, gdzie można to zobaczyć na mapie.

Na marginesie warto podkreślić, iż taki podział (zwany statystycznym) województwa – na dwie jednostki NUTS 2 – został zaproponowany i przygotowany przez Zarząd Województwa Mazowieckiego i zgłoszony jeszcze do rządu Ewy Kopacz, a oficjalnie przesłany do Komisji Europejskiej przez rząd Beaty Szydło!

Podział pieniędzy na lata 2021-2027 jest już więc ustalony na poziomie Rady Europejskiej, o czym informował sam premier Morawiecki. Po ewentualnym podzieleniu województwa, Mazowsze nie dostanie więc ani eurocenta więcej z budżetu europejskiego!

Przeciwnie, nowe województwa byłyby odcięte od środków unijnych przez długi czas – trzeba by przygotować nowe dokumenty konieczne do uruchomienia środków unijnych, nową strukturę wdrażania, przejść audyty (tzw. desygnację), itp. W dobie kryzysu wszystkim nam powinno więc zależeć na tym, aby szukać takich rozwiązań, które pozwolą szybko uruchomić środki i będą pobudzać gospodarkę, a nie takich, które odetną mieszkańców na długi czas od finansowania unijnego.

Na koniec warto podkreślić, że nie jest prawdą twierdzenie, iż województwo mazowieckie nie może dostać dodatkowych środków. Może! Tyle tylko, że nie wymaga to dzielenia województwa, a dobrej woli rządu. Od kilku lat władze województwa zabiegają o elementarną uczciwość względem mieszkańców i włączenie NUTS 2 Mazowieckiego regionalnego do krajowego programu Polska Wschodnia (to taki dodatkowy program z 2 miliardami euro z UE zarządzany przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej). Niestety, pomimo apeli Sejmiku i Zarządu Województwa, rząd rozpoczął dyskusję na temat tego programu bez udziału przedstawicieli Mazowsza. Jeśli więc PiS chce faktycznie przeznaczyć na Mazowsze dodatkowe środki europejskie, to niech włączy Mazowsze regionalne do Programu Operacyjnego Polska Wschodnia.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Uciążliwymi sąsiadami dla mieszkańców są m.in. chlewnie

Sąsiedzi będą mogli zrobić niewiele

Nowe przepisy, zamiast pomóc społecznościom lokalnym rozwiązywać problemy z uciążliwymi inwestycjami, jeszcze im to ...

Cennik biletów był nieprecyzyjny 

To, że uchwała została opublikowana w dzienniku urzędowym województwa w tym samym dniu, w ...

Inwestycyjny boom najsilniejszy na Mazowszu i Pomorzu

Inwestycyjna gorączka obejmuje wszystkie regiony Polski i sektory budownictwa. Pytanie, ile planów zostanie zrealizowanych. ...

#LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość!

28 marca w Filharmonii Zielonogórskiej odbędzie się konferencja zapowiadająca kampanię „#LubuskieChallenge – Łączy nas ...

Gwiazda hipisowskiej muzyki w Dolinie Charlotty

Wydarzeniem Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty będzie koncert Johna Fogerty, byłego lidera hipisowskiej ...

Życie w cieniu szybu

Górnicze osiedle Nikiszowiec w Katowicach liczy ponad sto lat. Drzemie w nim potencjał społeczny ...