Więcej swobody i pieniędzy

Brak odpowiedniego finansowania zadań ogranicza możliwości rozwojowe samorządów – alarmują prezydenci miast.

Dziś rusza V edycja Europejskiego Kongresu Samorządów w Krakowie, który już wpisał się w kalendarz najważniejszych samorządowych wydarzeń. Bo to świetna okazja do wymiany poglądów i doświadczeń między włodarzami z Polski i całej Europy, ekspertami i przedstawicielami administracji państwowej.

Sami sobie radzą

Z tej okazji zapytaliśmy prezydentów miast, jakie są największe bolączki w bieżącym funkcjonowaniu samorządu i jakie są największe wyzwania na przyszłość. Okazuje się, że ich zdaniem, o ile sytuacja samorządu ogółem nie jest zła, to skala narastających i wciąż pojawiających się problemów jest bardzo duża.

– Samorządy w Polsce są generalnie w dobrej kondycji – uważa Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka. – Nasze miasto ma stabilną sytuację, świetnie radzimy sobie z pozyskaniem zewnętrznych środków, inwestujemy w bazę oświatową, poprawiamy komunikację miejską i komfort życia – wylicza.

– Jako ośrodek gospodarczy zyskujemy ostatnio na znaczeniu, co jest efektem optymalnego wykorzystania przez miasto koniunktury, środków unijnych, innowacyjnych pomysłów i dobrej współpracy z biznesem – wtóruje Krzysztof Matyjaszczyk, prezydent Częstochowy.

– Ale problemów nie brakuje. Zaliczyłbym tu przede wszystkim przeciążenie, w wielu obszarach, zadaniami i nieadekwatne do potrzeb ich finansowanie z budżetu państwa – zaznacza Matyjaszczyk.

Przerzucanie kosztów

– Warszawa musi się mierzyć z coraz większą liczbą zadań, które leżą w gestii władz centralnych – wytyka Rafał Trzaskowski, prezydent stolicy. – Problemy z „deformą” szkolnictwa, wzrostem cen energii elektrycznej o blisko 50 proc., a także bałaganem w nowym systemie gospodarki odpadami to najjaskrawsze przykłady. By utrzymać oświatę w jak najlepszym standardzie, do każdej złotówki subwencji na edukację dokładamy drugą, z własnego budżetu – wylicza Trzaskowski.

– Rząd coraz częściej przerzuca na polskie samorządy zadania w wielu strefach – podkreśla też Arkadiusz Wiśniewski, prezydenta Opola. – Za chwilę nie będą one w stanie tego udźwignąć. Tego obawiam się najbardziej. Tymczasem moim zdaniem w wielu sprawach powinno być odwrotnie. To właśnie rząd powinien w większym stopniu wziąć na siebie odpowiedzialność m.in. za takie sfery życia, jak choćby walka o czyste powietrze czy ciągle niedofinansowana edukacja – wyjaśnia.

Niestety, na takie rewolucyjne zmiany, by do samorządów trafiało więcej pieniędzy, w stopniu adekwatnym do powierzanych im zadań, na razie się nie zanosi. Tym bardziej że rząd szuka już finansowania na realizację nowego pakietu obietnic wyborczych, czyli tzw. piątki PiS, i nie pali się do zwiększania innych wydatków. Dobrze to widać po próbach przerzucenia na barki samorządów chociaż części kosztów podwyżek dla nauczycieli w trwającym właśnie sporze między związkami zawodowymi w oświacie a rządem. – Do tego administracja rządowa podejmuje decyzje mające wpływ na nasze finanse bez konsultacji z nami. Tak jest w przypadku np. zmian w podatkach. Oznacza to mniejsze wpływy również do kasy samorządu, ale na razie nikt o tym z nami nie rozmawia – zaznacza prezydent Płocka. –Nie słychać propozycji zrekompensowania samorządom strat z tytułu zapowiadanej obniżki podatku PIT. Tylko dla Białegostoku taka obniżka to 50 mln zł straty rocznie – dla budżetu naszego miasta kwota gigantyczna – uzupełnia Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku.

Jaki rozwój

Prezydent Matyjaszczyk zaznacza, że samorządy mają bardzo ograniczone możliwości wpływania na poziom dochodów własnych. – A więc wszelkie generujące dodatkowe wydatki zmiany, jak np. ostatnia reforma oświaty, znacząco ograniczają możliwości zaspokajania lokalnych potrzeb – podkreśla.

A im mniejsze możliwości odpowiadania na potrzeby mieszkańców, tym gorzej dla samorządów. – Przez wiele lat samorządy działały w dużej politycznej autonomii, ale coraz częściej są świadkami politycznych konfliktów, w których zwycięża partyjny interes, a dobro mieszkańców pozostaje gdzieś z tyłu. Największym zagrożeniem jest właśnie to, że w coraz mniejszym stopniu będziemy podmiotem decydującym, a coraz silniejsze będą próby narzucania nam decyzji czy pozbawiania nas kompetencji i uprawnień w imię politycznych interesów – podsumowuje Arkadiusz Wiśniewski.

– „Rzeczpospolita Życie Regionów” jest głównym partnerem medialnym Europejskiego Kongresu Samorządów.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Miasta zarobią na jednośladach?

Część samorządów może wprowadzić opłaty za użytkowanie przestrzeni przez firmy pożyczające elektryczne jednoślady. Warszawa ...

Strajk szkolny ogarnął prawie całą Polskę

Chociaż nastroje wśród nauczycieli są coraz gorsze, ZNP zdecydował, że strajk będzie kontynuowany nawet ...

Jedną z flagowych inwestycji Warszawy w ciągu ostatnich lat jest stopniowa modernizacja bulwarów nad Wisłą

Rozwój na kredyt

Najbardziej zadłużone miasta w Polsce to: Wałbrzych, Toruń, Krosno, Łódź i Kielce. Ale żadnemu ...

Ograniczenie emisji spalin jest możliwe

Kierowcy, którzy ominą korki, stosując się do zaleceń nadzorującej ruch sztucznej inteligencji, dostają punkty, ...

Jakie było dawne życie rybaka

Chaty rybackie z XIX wieku kryte strzechą, a przy nich łodzie. W kuchni ryby ...

Dwa wspaniałe dni w Szczecinie

48 godzin to stanowczo za mało, by poznać Szczecin, ale to dobry początek. Zanim ...