Do 14 grudnia testowano autobus elektryczny firmy Solaris w Szczecinku. – Koszty jego eksploatacji są średnio o dwie trzecią niższe niż autobusów na tradycyjne paliwo. Prowadzimy rozmowy także z innymi producentami pojazdów elektrycznych w sprawie możliwości przeprowadzenia testów. Jest to związane z zamiarem wymiany w przyszłości części najstarszego taboru na nowy, właśnie elektryczny – mówi Tomasz Merk, dyrektor komunikacji miejskiej w Szczecinku. Podkreśla, że firma planuje zakup dziesięciu autobusów, co pozwoli jej na pokrycie około 60 proc. realizowanych przez KM Szczecinek podróży. Liczy, że dostanie dofinansowanie na ich zakup. Koszt jednego autobusu to 1,5–1,6 mln zł. Dyrektor zdradza, że wymiana taboru ma z jednej strony poprawić mobilność mieszkańców Szczecinka, a z drugiej musi uwzględniać aspekty ekonomiczne przedsięwzięcia.

– Wraz z zakupem autobusów planujemy przebudowę zasilania energetycznego zajezdni. Ma to spowodować zmianę taryfy rozliczania energii elektrycznej, ładowanie autobusów w strefach pozaszczytowych – wylicza dyr. Merk. Przewoźnik przewiduje, że przy zachowaniu istniejących proporcji ceny energii i oleju napędowego oraz zachowaniu warunku energochłonności autobusu deklarowanej przez producenta firma będzie ponosiła 33–35 proc. wydatków na paliwo w porównaniu z autobusami napędzanymi olejem napędowym.

– Osobnym problemem będzie koszt wymiany akumulatorów po upływie okresu ich eksploatacji – mówi dyr. Merk. Dodaje, że dziś zakładają, iż trwałość użytkowa akumulatorów to sześć lat, a trudno określić, jaka będzie cena akumulatora po tym okresie. Autobusy elektryczne w Szczecinku mają się pojawić na stałe w pierwszej połowie 2017 r.

Także w Szczecinie były już testowane autobusy elektryczne, ale, jak informuje Marta Kwiecień z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, właścicielami pojazdów komunikacji miejskiej są spółki, z którymi jako organizator przewozów Zarząd ma zawarte umowy.

Elektryczny autobus Solarisa był też prezentowany w czerwcu w Kołobrzegu. Jednak lokalny przewoźnik nie jest do końca przekonany do takich pojazdów. – Aby jednoznacznie wyrazić swoja opinię na ich temat, konieczne byłoby testowanie autobusów w dłuższym okresie zarówno w warunkach letnich, jak i zimowych – tłumaczy Jan Warchoł, prezes Komunikacji Miejskiej w Kołobrzegu. Dodaje, że obecnie jego firma nie eksploatuje takich generacji autobusów i nie planuje ich zakupu w najbliższym czasie.

Zwraca uwagę, że czynnikiem zwiększającym koszty eksploatacji autobusów napędzanych na prąd będzie konieczność wymiany po ośmiu–dziesięciu latach zestawu baterii, których koszt szacowany jest obecnie na 40–50 proc. wartości autobusu, podczas gdy przewidywany czas eksploatacji pojazdu na 16–20 lat.

Prezes Komunikacji Miejskiej w Kołobrzegu przyznaje jednak, że w przyszłości nie wyklucza zainteresowania tego typu autobusami, o ile technologia zostanie udoskonalona przy równoczesnym spadku kosztów zakupu takiego taboru.