Jesień – tradycyjnie sezon grypowy. Z roku na rok liczba zakażeń wirusem jest coraz większa. Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny od września 2017 r. w naszym kraju odnotowano 47 zgonów z powodu grypy, a zarejestrowano ponad 5 mln zakażeń. Dla porównania w latach 2013/2014 było ich około 2 mln, czyli ponad połowę mniej.

Jedną ze skutecznych metod zapobiegania tej chorobie jest szczepienie. Osobom starszym, u których powikłania pogrypowe występują najczęściej, samorządy oferują darmowe zabiegi, a z roku na rok wydają coraz więcej na ten cel.

Kto jest seniorem?

Program szczepień realizowany jest w Kielcach od 13 lat. – Średniorocznie wydajemy od 300 do 400 tys. zł – mówi Anna Ciulęba, rzecznik prezydenta miasta.

Także Katowice finansują bezpłatne szczepienia przeciwko grypie dla seniorów od wielu lat. – Jest realizowany przyjęty uchwałą Rady Miasta Katowice na lata 2014–2020 „Program profilaktyki zachorowań na grypę Słoneczna Jesień”– mówi Dariusz Czapla, z katowickiego ratusza.

Podobnie jest w Lublinie, Łodzi, Warszawie, Olsztynie. W stolicy szczepieni są także pacjenci Stołecznego Centrum Opiekuńczo-Leczniczego oraz podopieczni noclegowni i schronisk, czyli osoby, u których do zainfekowania może dojść łatwo, a powikłania po zachorowaniu bywają groźne. Jak mówi Agnieszka Kłąb, rzecznik ratusza w placówkach Stołecznego Centrum Opiekuńczo-Leczniczego, ze szczepień skorzysta w tym roku ponad 360 osób, a w 20 noclegowniach blisko 650 osób bezdomnych.

Miasta ustalają różny próg wiekowy dla osób, które mogą zaszczepić się bezpłatnie. W Kielcach jest to 55 lat, w Białymstoku – 60 lat, w Warszawie, Łodzi, Lublinie, Opolu, Katowicach – 65 lat, a w Olsztynie dopiero po ukończeniu 70. roku życia.

Bezpłatne szczepienia w większości miast już się rozpoczęły. W Kielcach we wrześniu z programu skorzystało ponad 5 tys. osób, w Opolu – 1196. W Katowicach do tej pory zaszczepiono 4,5 tys. mieszkańców. Na szczepionki w tym roku przeznaczono 334 tys. zł, rok wcześniej 75 tys. zł.

W Białymstoku w ub. roku za 150 tys. zł zaszczepiono 3275 osób, w tym roku wydano już 190 tys. zł. Lublin planuje zaszczepić ok. 9 tys. osób, wydając na to 350 tys. zł. Od 2007 roku miasto przeznaczyło w sumie na ten cel 2,4 mln zł, a z programu skorzystało ponad 50 tys. osób. W Warszawie w latach 2007–2018 na szczepienia wydano 24,4 mln zł. W tym roku 9 tys. łodzian w wieku 65+ będzie miało możliwość zaszczepienia się. – Kwoty rosną z roku na rok. I tak w 2014 r. miasto kupiło szczepionki warte 176 tys. zł, zaś w 2017 r. – 230 tys. zł – wylicza Jolanta Baranowska z łódzkiego ratusza.

Bywa, że – choć miasta mają pieniądze – nie ma kto szczepić mieszkańców. – Ogłoszony został konkurs ofert na realizatora programu. Komisja wybrała Poradnię Rodzinną „Konsylium”, ale tylko na zaszczepienie 500 osób, bo taką liczbę szczepień zaproponował oferent – mówi Patryk Pulikowski z olsztyńskiego ratusza.

W tym roku w budżecie miasta zaplanowano na szczepienia 50 tys. zł, co pozwoli na zaszczepienie przynajmniej 1,2 tys. osób. – W związku z bardzo małym zainteresowaniem potencjalnych realizatorów szczepień, ogłoszono już III edycję konkursu. Oferty można składać do 25 października do urzędu miasta – przypomina Pulikowski.

Nawet w grudniu

Szczepienia w większości miast jeszcze trwają, tak jest w Łodzi i Opolu. W Lublinie akcja potrwa do 20 listopada lub do momentu wyczerpania szczepionek, w Katowicach – do 22 listopada. W Kielcach nawet do grudnia, a być może program będzie przedłużony do końca marca roku następnego.

Dlaczego warto się szczepić? – Jeżeli się szczepisz, masz szansę nie mieć zawału – przekonuje prof. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. Dodaje, że z powodu grypy chorują i umierają nie tylko seniorzy, ale też osoby w średnim wieku i dzieci, dlatego wszyscy powinni się szczepić, bez względu na wiek.