Sztuka podana bez pośpiechu

W najbliższą sobotę, 21 kwietnia o godz. 12. – Dzień Wolnej Sztuki. To okazja, by zaprzyjaźnić się z obrazami, rzeźbami i o nich porozmawiać w całej Polsce.

Publikacja: 19.04.2018 11:00

W Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej można będzie zobaczyć aparat wielkoformatowy „Reisekamera”

W Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej można będzie zobaczyć aparat wielkoformatowy „Reisekamera”

Foto: Fotorzepa/Marta Bogacz

To już ósma edycja tej imprezy, która wystartowała w 2011 r. Pierwsza, pilotażowa, odbyła się w Muzeum Narodowym w Warszawie. – I wyszło nadspodziewanie optymistycznie – wspomina Zuzanna Stańska, inicjatorka akcji. – Pojawili się ludzie, którzy nie zaglądają na co dzień do muzeum. Przyszli zaciekawieni zaproponowaną im formą obcowania ze sztuką – mniej, ale dokładniej, swobodniej.

Dzień Wolnej Sztuki ma też spowodować, że widzowie nie będą myśleli o „zaliczeniu” kolejnych muzeów i dzieł sztuki, ale będę je kontemplowali. Badania mówią, że widzowie w muzeach, z uwagi na natłok prezentowanych artefaktów, każdy z nich oglądają średnio przez zaledwie… 8 sekund.

Za każdym razem dzieła proponowane do oglądania w Dniu Wolnej Sztuki mają „opiekunów” w postaci historyków sztuki, jej popularyzatorów, gotowych do rozmów i opowieści o prezentowanych dziełach. Wyboru, co będą pokazywać – placówki dokonują same.

– Kierują się bardzo różnymi kryteriami – wyjaśnia Zuzanna Stańska. – Czasem pokazują swoje największe hity, a czasem wręcz przeciwnie – sięgają do magazynów, by wyjąć na światło dzienne dawno niepokazywane artefakty i przywrócić im chociaż na chwilę należny blask. Tyle hitów, ile placówek – każdy może znaleźć coś dla siebie. W naszej akcji biorą udział instytucje o różnych profilach – od muzeów sztuki poprzez historyczne, techniki, etnograficzne, skanseny. W Muzeum Częstochowskim będzie można zobaczyć obraz Jerzego Nowosielskiego „Toaleta”, namalowany w 1970 roku, ale i siedemnastowieczny wyciąg z protokołów sądu zielonogórskiego z akt procesów przeciwko czarownicom w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze.

Zapytana, skąd wziął się pomysł Dnia Wolnej Sztuki, Zuzanna Stańska opowiada: – Dowiedziałam się, że w Stanach Zjednoczonych istnieje Art Day i postanowiłam spróbować wprowadzić go i u nas w Polsce. Wprawdzie tam każdy sam sobie wybiera, co ogląda, a u nas poszczególne placówki muzealne typują dzieła, które chcą zaprezentować widzom, ale jesteśmy nieco inni, mamy inną mentalność – patrzymy na sztukę ze znacznie większego dystansu. Z roku na rok akcja się rozwija, ale organizatorów najbardziej cieszy, że systematycznie przybywa małych placówek muzealnych, które chcą się przyłączyć do wspólnego kontemplowania sztuki.

W tegorocznej edycji Dnia Wolnej Sztuki weźmie udział 81 muzeów i galerii w 36 miastach w Polsce.

Będzie można obejrzeć m.in: wystawę Stanisława Wyspiańskiego w Muzeum Narodowym w Krakowie, ale także samoloty Sopwith F1, Camel – Spitfire i F105 w Muzeum Lotnictwa w Krakowie, aparat wielkoformatowy „Reisekamera” w Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej i projekt szkicowy Dworca Morskiego w Muzeum Emigracji w Gdyni. Tam też będzie można zobaczyć wełniany kapelusz „Leisure Felt” Jana Nowaka-Jeziorańskiego, a w Muzeum Narodowym w Kielcach – skrzynię weselną z Frankofonii wykonaną pod koniec XVI wieku.

W Muzeum Etnograficznym w Krakowie zbiór ponad 200 klocków do drukowania tkanin, pochodzących głównie z XIX w. stanie się pretekstem do warsztatów, w czasie których ich uczestnicy dowiedzą się, jak się nimi posługiwać i spróbują samodzielnie ozdobić płócienne plecaki, które zabiorą ze sobą. Chętni będą mogli wykonać również własny stempel w uproszczonej wersji. Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej zaproponuje widzom obejrzenie rzeźby „Tors człowieka” Bronisława Krzysztofa (1981), a Muzeum Górnośląskie w Bytomiu obrazu Zygmunta Waliszewskiego „Książę Józef Poniatowski na koniu” (1923), czyli portretu będącego parafrazą dzieła Juliusza Kossaka o tym samym tytule.

Na gdańskiej Zaspie wśród Kolekcji Malarstwa Monumentalnego składającej się z 60 wielkoformatowych murali stworzonych przez artystów z całego świata będzie można skupić swoją uwagę na tych, które wykonali niemieccy twórcy.

„Przyjdź na spacer i dowiedz się, jak niemieckie prace w Kolekcji komentują rzeczywistość, jak wpisują się w skomplikowaną historycznie przestrzeń Zaspy oraz czy obroniłyby się na ścianach Berlina” – zachęcają organizatorzy Wolnego Dnia Sztuki.

– Więcej szczegółów dotyczących wydarzenia: www.dzienwolnejsztuki.pl

To już ósma edycja tej imprezy, która wystartowała w 2011 r. Pierwsza, pilotażowa, odbyła się w Muzeum Narodowym w Warszawie. – I wyszło nadspodziewanie optymistycznie – wspomina Zuzanna Stańska, inicjatorka akcji. – Pojawili się ludzie, którzy nie zaglądają na co dzień do muzeum. Przyszli zaciekawieni zaproponowaną im formą obcowania ze sztuką – mniej, ale dokładniej, swobodniej.

Dzień Wolnej Sztuki ma też spowodować, że widzowie nie będą myśleli o „zaliczeniu” kolejnych muzeów i dzieł sztuki, ale będę je kontemplowali. Badania mówią, że widzowie w muzeach, z uwagi na natłok prezentowanych artefaktów, każdy z nich oglądają średnio przez zaledwie… 8 sekund.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy