Przybywa nowych podatników

Rzeszów to jedyne miasto po Warszawie, które nie ma problemów z przyrostem mieszkańców.

Publikacja: 18.04.2017 21:00

W ogólnej liczbie mieszkańców Rzeszowa 40 proc. to osoby w wieku między 18. a 44. rokiem życia.

W ogólnej liczbie mieszkańców Rzeszowa 40 proc. to osoby w wieku między 18. a 44. rokiem życia.

Foto: Rzeczpospolita, Marta Bogacz

Rzeszów się rozrasta. Nie tylko terytorialnie. Zwiększa się też liczba ludności. Od 2010 roku (miasto w tym czasie nie rozszerzyła swoich granic) liczba ludności zwiększyła się z 179,1 tys. do 187,4 tys. mieszkańców na koniec 2016 roku. Tylko w ubiegłym roku miastu przybyło 1526 nowych obywateli.

Z danych Urzędu Statystycznego w Rzeszowie wynika także, że w Rzeszowie utrzymuje się dodatnie saldo migracji wewnętrznych (czyli różnica między tymi, którzy zameldowali się w mieście i wymeldowali z niego). W ubiegłym roku wyniosła ona 1125 osób.

W porównaniu z innymi miastami utrzymuje się również dodatni przyrost naturalny (w 2016 r. o 697 osób). Prognozy demograficzne są korzystne. Rzeszów nadal będzie mógł się chwalić wzrostem ludności. Co ważne, Rzeszów to miasto ludzi młodych. W ogólnej liczbie mieszkańców blisko 40 proc. to osoby w tzw. wieku mobilnym, czyli między 18. a 44. rokiem życia, szczególnie cenione przez pracodawców.

Stanisław Sienko, zastępca prezydenta Rzeszowa. mówi, że w mieście mieszka o wiele więcej mieszkańców. niż wynika to z oficjalnych statystyk.

– Szacujemy, że w mieście mieszka od 220 do 250 tys. osób – mówi wiceprezydent Rzeszowa.

Widać to choćby po tym, kto kupuje nowe mieszkania. W ubiegłym roku w Rzeszowie oddano około 3 tys. nowych mieszkań. Samorząd przeprowadził badania na jednym z nowych wybudowanych osiedlu Architektów. Wykazały, że 80 proc. osób, które kupiły tam mieszkania, nigdy nie były zameldowane w Rzeszowie.

– W tych 80 proc. 2 proc. to osoby, które przyjechały do nas z zagranicy – mówi Stanisław Sienko.

A im więcej zameldowanych mieszkańców, tym większe wpływy w budżecie miasta z tytułu podatków dochodowych od osób fizycznych. Te także rosną skokowo. O ile w 2013 roku wpływy z PIT wyniosły 184 mln 705 tys. zł, o tyle w ubiegłym roku już 230 mln 270 tys. zł. Samorząd chce, aby były one większe.

Zachęcają loterie

Z tych względów samorząd zachęca tych, którzy mieszkają w Rzeszowie, do sformalizowania swojego pobytu i rozliczania tu swoich podatków. Temu służą różne zachęty, jak choćby możliwość tańszego parkowania samochodów, ale przede wszystkim loterie „Rozlicz PIT w Rzeszowie” (potrwa do 7 maja) oraz „Mieszkam w Rzeszowie” (do 31 października). W pierwszej mogą wziąć udział osoby, które wskażą Rzeszów jako miejsce zamieszkania i złożą w miejscowych urzędach skarbowych deklarację podatkową PIT za ubiegły rok. W drugiej loterii może uczestniczyć każdy dorosły obywatel, który zameldował się w Rzeszowie w okresie od 21 listopada 2016 roku do 31 października 2017 roku. Uczestników loterii samorząd miasta nagrodzi m.in. wycieczkami, sprzętem komputerowym.

– W tym roku loterie organizowane są po raz trzeci – mówi Piotr Mamczur, kierownik Referatu Promocji Wydział Promocji i Współpracy Międzynarodowej Urzędu Miasta Rzeszowa.

Miasto na ich organizację w tym roku wyda łącznie 82,4 tys. zł, o 11 tys. zł więcej niż w ubiegłym roku.

– Koszty organizacji tych loterii są wielokrotnie mniejsze niż wartość środków, które dzięki temu pozyskujemy. Mamy dane, że przynoszą nam konkretne pieniądze, które możemy wydać na działania pozwalające mieszkańcom dobrze żyć w Rzeszowie – mówi Stanisław Sienko.

W ubiegłym w loterii „Rozlicz PIT w Rzeszowie” udział wzięło 1117 osób. Do budżetu miasta z tego tytułu wpłynęło 1 mln 279 tys. zł. Dzięki drugiej z loterii zameldowało się 1269 osób. Jak podkreśla magistrat, owe 1,2 mln zł to już pieniądze, które można przeznaczyć na konkretne działania.

Dobry region

Choć Podkarpacie należy do najbiedniejszych regionów Unii Europejskiej, to sam Rzeszów nie jest już przaśnym miastem. Jest stolicą polskiej „doliny krzemowej”, gdzie rozwija się prężnie sektor lotniczy, IT i motoryzacyjny. Coraz dynamicznej w Rzeszowie lokuje swoje inwestycje sektor BPO/SSC. Coraz lepiej wygląda infrastruktura transportowa, sieć komunikacji miejskiej, a także oferta rekreacyjna.

– To już nie jest ten czas, kiedy pracownik po pracy kładł się na kanapie i oglądał telewizję. Teraz inwestor, który spotyka się z nami, pyta, co możemy zaoferować jego pracownikom po południu. Pyta o uczelnie, szkoły, ofertę kulturalną, rekreacyjną i sportową – mówi Stanisław Sienko.

Artur Chmaj, dyrektor Centrum Innowacji i Przedsiębiorczości Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, wskazuje, że Podkarpacie to generalnie region, gdzie się dobrze mieszka.

– To udowadniają takie wskaźniki, jak niska liczba rozwodów czy samobójstw, a drugiej strony wysoki przyrost naturalny i długość życia. W tych wskaźnikach jesteśmy w ścisłej czołówce w Polsce. Na Podkarpaciu powołano do życia klaster jakości życia Kraina Podkarpacka – mówi Artur Chmaj.

Jakość życia to po lotnictwie, IT i motoryzacji jedna z kluczowych specjalizacji regionu.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: r.horbaczewski@rp.pl

Archiwum
Znaleźć sposób na nierówną walkę z korkami
Archiwum
W Kujawsko-Pomorskiem uczą się od gwiazd Doliny Krzemowej
Archiwum
O finansach samorządów na Europejskim Kongresie Samorządów
Archiwum
Pod hasłem #LubuskieChallenge – Łączy nas przyszłość
Archiwum
Nie można zapominać o ogrodach, bo dzięki nim żyje się lepiej